Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1748 / 2920
Kurczę... kupiłam coś na Vinted 4 dni temu, miałam nadzieję, że zdąży przyjść przed świętami, ale dziewczyna jeszcze nie wysłała
Domyślam się, że idzie w tysiące
Ja ostatnio jestem zakochana w obu wersjach od zespołu Voice Play, ale te są zupełnie nieklasyczne
No cóż, jedyne, co mogę polecić, to zrobić sobie duży kubek herbatki i uzbroić się w cierpliwość przy poszukiwaniach
Jeśli nie znajdziesz poszukiwanej wersji, polecam Michaela Buble: https://www.youtube.com/watch?v=Nx-DvH41Tjo&list=PLFkA8KFTtnClrDnBiLB46_CFkBD3nqsDa&index=6&t=0s&ab_channel=MichaelBubl%C3%A9
Wersja tej piosenki z Puppini Sisters jest cudowna.
Dzisiaj kolejny dzień praktyk i zapomniałyśmy z koleżanką wysłać pracy 😅
Jestem zła! Bardzo i o to o głupotę. Mama chciała składankę świąteczną bym jej ze starej płyty zrobiła na pendrive i chciała identyczne piosenki. Wiecie ile jest wyników na yt na Jingle Bells? Kogoś nieźle potłukło i weź teraz szukaj..
musiałam dzisiaj wstać z budzikiem, bo miałam rano coś do załatwienia i dopadł mnie taki ból głowy nawet nie ma południa a już wzięłam przeciwbólowe
Kupiłam już prezent mamie wydałam łącznie prawie 700 zł.
A teraz się boje czy jej się wgl spodoba ohhhh
Dwa lata temu na święta miałam grypę, rok temu byłam przeziębiona. Wczoraj zaczął mi się katar i lekki kaszel ;/
Nie mogę zasnąć, dalej męczy mnie choroba. Dodatkowo mam do pracy na 6 i mam nadzieję że brygadzistka to zrozumie i nie wstawi mi nn
Nie no jak się poznaliśmy to miał naprawdę świetną pracę. Lubiłam z nim jeździć. Nauczyłam się dużo z elektryki i zwiedziłam cały kraj prawie, że. Więc jest wiele rzeczy których nie żałuję w tym związku.
Moze i mocne, ale szczere.
Faktycznie to może być uzależnienie, przynajmniej z mojej strony.
Myślę, że jesteś dla niego za dobra. Zobaczył że dajecie radę wyżyć z jednej wypłaty to po ma iść co pracy, zwykły z niego leń. Poza tym gdyby chciała to już dawno by coś znalazł. Chociażby wykładanie towaru w sklepie czy w jakiejś fabryce.
Mi by było głupio żerować na kimś... Sama niedawno straciłam pracę ale podjęłam się pierwszej lepszej żeby nie siedzieć na d*** i coś robić.
złapało mnie przeziębienie.. katar mnie wykańcza. potrzebuję otrivin, a u mnie wszystkie apteki dziś zamknięte. umrę w nocy.
Też tak myślę. Od jakiegoś czasu czytam co tu piszesz i mam wrażenie że cały czas otaczasz się toksycznymi ludźmi. Najpierw miszkalas z nim, on ciągle pracował dorywczo. Później mieszkałaś z rodzicami od których uciekłaś bo też było źle. I znowu uciekłaś do niego. A tu się sytuacja powtarza.
Nie wiem dokładnie jakie są relacje między Wami, ale z boku nie wygląda to na miłość, tylko uzależnienie.
Przepraszam jeśli słowa są zbyt mocne.
Może iść nawet na sklep wykładać towar czy wrzucać piach do betoniarki na budowie, do tego nie trzeba nic umiem. Twój facet to zwykły pasożyt i w sumie muszę to powiedzieć, jesteś też sobie sama winna, drugi raz wpakowałaś się w ten związek, mimo że dobrze Ci się powodziło bez niego.
Rozwalilam pół mieszkania w ferworze świątecznych porządków i dostalam migreny. Idę na drzemke 30 min, bo zażyłam przeciwbólowe i mam nadzieję że puści i będę mogła to chociaż trochę ogarnąć do 19 jak mój wróci. 3majcie w kciuki.