Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1720 / 2920
ja też walczę od listopada i ciągle mi czegoś brakuje. Kiedyś brakowało mi 2 chmurek (rano), a wieczorem już 3 chmurek (wieczorem), przejrzałam wszystkie kilkanaście razy i miałam wszystkie pokryształkowane. Doszłam do wniosku, że jeśli ominęłam jakąś chmurkę to np wtedy , gdy ktoś wrzuci chmurkę do złej kategorii i jest ukryta przez administrację (a ja np nie zdążyłam jej pokryształkować). Innego wytłumaczenia nie znalazłam
Tak sie starałam i codziennie klikam chmurki do północy a brakuje mi 4 i nie wiem jakim cudem bo codziennie sprawdzam po kilka razy
wydaje mi się, że nie wydaje mi się, że wpadł do worka jakiegoś z ubraniami ale mamy ich tyle, że to szukanie igły w stogu siana
Przeszukałam wszystko nawet kosze na śmieci i nie ma Musiał mi spaść w pracy A ludzie są u nas tak pazerni, że znajdą i nie oddadzą tym bardziej , że był srebrny masakra
Ojej, masakra najgorzej zgubić coś co ma dla nas ważne znaczenie! może gdzieś w domu się czai
Jestem załamana Zgubiłam pierścionek od chłopaka, który kupił mi w lipcu nad morzem Ma dla mnie mega znaczenie sentymentalne Zapewne zgubiłam go w pracy i nie sądzę bym go odzyskała
Może któraś z was wie czy szampon z pokrzywy ma wpływ na żołknięcie farbowanych włosów na blond? Moja mama tak ostatnio stwierdziła ale ja myślę że to temu że jej włosy odrastają i zawsze jak poprawia farbą to nie używa rozjaśniacza na odrost.
Podobno rozwiązaniem są specjalne antybiotyki albo usunięcie tego zęba. 😬
Ogarniam ten uczuć totalnie, jeden z moich kierunków okazał się klapą po całości. No dobra, może to ja op prostu totalnie się na niego nie nadaję. A drugi to klasyka, na którą się idzie dla jego samego, bo właściwie nic sensownego po się nie da robić Może mogłam te 5 lat temu wybrać filologię polską, ale obawiam się, że i tak byłabym na niej bardzo nieszczęśliwa, więc po prostu usiłuję jakoś przetrwać na tym, co mam, a co będzie potem, to będę się martwić potem
I jeszcze po tym przyszedł covid, więc już naprawdę nie bardzo ogarniam, co robię i co się wokół mnie dzieje, i jakie będą tego skutki
Pod zdaniem o niechceniu to ja się zawsze rękami i nogami podpisuję
Ja bym jeszcze dzisiaj musiała chociaż dość pobieżnie ogarnąć pewien artykuł i wypisać psychologiczne koncepcje tożsamości, jakie w nim występują Tak mi się nie chce
Mam za sobą uroczy dzień obliczeń statystycznych i mózg już mi się chyba wywrócił na lewą stronę Ale najważniejsze, że co było do nadrobienia, nadrobiłam (przynajmniej taką mam nadzieję: niestety jestem umysłową amebą i często mi się zdarza nie ogarnąć, co jeszcze mam do zrobienia )
Wkurzyłam się na maksa. Na początku grudnia oddałam drukarkę do reklamacji w Euro. Tuż przed świętami dostałam smsa że jest gotowa do odbioru w sklepie, w którym była oddawana, ale byłam wtedy poza Krakowem, więc dopiero po Nowym Roku się tam bujnęłam. Pojechałam raz, było chyba około 19 - sklep zamknięty. Specjalnie zaciągnęłam dzisiaj chłopaka wcześniej żeby zdążyć ją odebrać, wchodzimy, otwarte. I co? Odbiór sprzętów z reklamacji tylko i wyłącznie na Czyżynach. A oczywiście żadnego smsa/maila o zmianie miejsca odbioru nie dostałam...