Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1660 / 2920
Też bym tylko spała. Tylko wyjdę trochę na zakupy to po powrocie ledwo żyje. Po śniegu ciężko się chodzi i jedna para butów mi przemaka. XD
Drazni mnie ta reklama, która pojawia się na cały ekran jak na coś się kliknie
juz mam dosc tej zimy bo nic mi się nie chcę,całe dni tylko bym spała. Na dodatek ten lód na chodnikach,czy tak trudno jest ludziom odśnierzyć jak był tylko śnieg? nie no najlepiej zostawic do wiosny aż sie rozpuści nie? bo po co choćby posypac piachem,niech ludzi się przewracają i telefony tłuką? kurwa mam dosc
mój stary ma tak samo,bo po co jak on tego nie widzi. całe szczęscie to ja bardziej wychowuje chłopaków i od razu ich uczulam by od razu po sobie sprzątali. Maja 8,10 lat i już wiedzą że ich pokój mają sami od podstaw sprzątac. nawet kurze i podłogi bo to nic trudnego.
Nieee to tylko Ci co maja właczonego adblocka i nie ma wtedy jednej odznaki
Zaczyna mnie poważnie męczyć ta pandemia. Wszystkie miejsca, do których chętnie bym się wybrała są zamknięte
Nie, ja ich nawet nie widzę na stronie, ale za chwilę jestem już przekierowana na inne strony..
Moja koleżanka studiuje w Lublinie. Mało kiedy się widzimy, długi czas już nawet nie piszemy i myślę że ten kontakt się urwał. Nie chce zaczepiać pierwsza bo jak zazwyczaj zawsze to robiłam. Myślę że jak będzie jej zależeć na znajomości to sama się odezwie.
Nie mam już mega siły, moja praca jest do dupy, czuje się po prostu jak w jakimś ślepym zaułku. Nie mogę rzucić pracy, bo pieniądze, ale nie ma nigdzie żądnej oferty, na którą ktoś by mi odpowiedział, więc się męczę dalej ...
Jestem zła. Mam jednak za ciemne mieszkanie. Latem cokolwiek wpada słońca, ale teraz zimą nic. Świeci w ściany i w okno łazienki, a żeby robić zdjęcia to bym wolała w pokoju albo kuchni, a tu lipa.
A nie masz na łokciu takiej guli? Ja tak miałam rok temu, babka w przychodni mi coś przepisała i przeszło po 2 tyg. Ale też płakałam z bólu
Ja jutro też 12. Więc cały weekend wyjęty. W niedzielę schodzę o 18 więc dużo niedzieli mi nie zostanie.
Od dwóch dni płacze z bólu, no nie wiem co zrobiłam, ale mój lewy łokieć to tragedia. Ledwo chodzę ledwo zginam. Nie wiem co zrobiłam serio że aż taki ból. Dzisiaj mama założyła mi taki jakby rękaw i posmarowała końską maścią, płakałam z bólu podczas tej czynności. Właśnie dostałam tabletkę na zwiotczenie mięśni bo nie wyrabiam.
Nie jest to nadwyrężenie, bo zwykle wciąż mogę chodzić. Tutaj przewracam się często.