Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1653 / 2920
Czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie jak by cały świat był zły dla Ciebie 😂. Aborcja fee, edukacja seksualna nikomu nie potrzebna no bo co? Noszenie maseczek jeszcze gorsze zło 😉.
To są jaja i tyle. Jesteście przeciw rządowi większość a kto raz zamyka a raz otwiera restauracje, bary i inne rozrywki? Ehh
Moi rodzice, połowa ich znajomych z pracy, wiele moich znajomych z firmy, rodzice mojej koleżanki z pracy, plus kolega jej taty, który przed choroba był okazem zdrowia, a wylądował pod respiratorem.
Ja rónież niestety znam takich osób kilkanaście... z moich znajomych praktycznie wszyscy już przechodziliśmy...
Plus choroby współistniejące?
Nie wiem w czy w to wierzyć? Bo krążą jeszcze teorię że ktoś atom puścił. XD
To zazdroszczę, że nie znasz nikogo, kto chorował czy zmarł Sama znam takich osób kilkanaście.
Dziś chyba z pół godziny wybierałam farbę w Rossmanie? I zgadnijcie jaki kolor wybrałam?
.
.
.
Żaden! Nie mogłam się zdecydować, w domu jeszcze raz przemyśle.
Jak już coś jedynie mogę polecić maski z Biedronki. Materiał mają bardzo cieniutki. 😏
Każde zasłanianie tak ust i nosa jest szkodliwe. Nie po to są te otworki w ludziach żeby były. Wy nadal wierzycie w tego koronawirusa? Jeszcze u mnie wśród znajomych, w mieście nie było przypadków tego. Nie wiem jak długo chcą ludzi trzymać w niewoli, Ci tylko sprzedający maski zarobią a reszta gospodarki podupadanie.
Nigdy tego nie zrozumiem dlaczego Niemcy są takim przykładem społeczeństwa, gdzie nie trzeba ludziom tłumaczyć takich rzeczy. (wiadomo, są skrajne przypadki niedowiarków, ale nie aż tak jak u nas). Tam po prostu ludzie to akceptują i nie szukają drugiego dna, spisku czy innych -jak to zawsze jest u nas. Ja też się cieszę, że zniesiono przyłbice, szaliki i inne takie. Szczególnie te przyłbice które się zakłada na brodę i powietrze wydychane idzie do góry - nie wiem jak to ma cokolwiek pomóc. *mój ulubiony mem* Albo tak samo nie rozumiem jak noszenie maseczki pod nosem jest dla ludzi wygodniejsze niż na nosie . Ja jak mam pod nosem to nie mogę oddychać, bo mi to przeszkadza . Sama noszę maseczki bawełniane, wielorazowe, w przypadkach pójścia do lekarza czy pełnej komunikacji sięgam po chirurgiczne. Ostatnio w pociągu miałam FFP2.
I tak ogólnie to ostatnio o tym myślałam i mam straszny żal do WHO, że na początku pandemii ogłosili, że maseczki są zbędne . Chociaż może to wynikało z tego, że gdyby od razu ogłoszono, że są obowiązkowe to ceny wyleciałyby w kosmos a medycy pozostaliby z niczym. I tak miało to miejsce, ale wydaje mi się, że te rekomendacje WHO trochę to opóźniły.
A w jaki sposób noszenie maseczek jest niekorzystne dla zdrowia @pluszowa? Lekarze i masa innych pracowników na co dzień nosi je w pracy i jakoś nie widać żeby wynikały z tego jakieś niekorzyści. No chyba, że ktoś nosi maseczkę jednorazową przez tydzień.
W Niemczech obowiązkowo musimy mieć maseczki FFP2 i nikt nie narzeka. W sklepie, u lekarza czy w pracy i innych miejscach publicznych. Pracuje w takiej po 8h i da się w tym oddychać 😉.
Ile razy miałam w sklepie sytuację na mięsnym: Pani w przyłbicy mini, takiej z podpórka na brodzie, gdzie ta przylbicy kończy się tuż pod nosem; trzyma w ręce szyneczkę i pyta czy tyle ukrojonej może być. I całe wydychane przez nią powietrze przelatuje nad tą wspaniałą przylbice i opada wprost na moją przyszłą szyneczkę. 🥴
Ale to nie jest korzystne dla zdrowia na dłuższą metę. A tym bardziej że ktoś może mieć alergie. Cały świat żyje kronworusem a o innych chorobach to się zapomnieli?
Szczerze to mnie chyba nic bardziej nie denerwuje, jak my bez problemu pracujemy po 10 godzin w maseczce, a klient po 5 minutach „bo mu duszno”.