Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 165 / 2920
Niedawno zamówiłam książkę do paczkomatu (duńskiej poczty). W czwartek dostałam informację na aplikacji, że będzie jutro. Ale w piątek wieczorem informacja znikła. I tak kolejny tydzień 😅 piszę do nich grzecznie, że mam taki problem a oni, że no przy paczce jest informacja, że będzie jutro i uważają, że mój problem jest zakończony...
Jutro oczywiście sytuacja taka sama.
Byłam mniej miła, stwierdziłam, że nie wiem w jakim limbo jest ta książka i czy ten kurier z nią jeździ w kółko czy o co chodzi... Nie dostałam odpowiedzi ale na drugi dzień książka trafiła do innego punktu odbioru, ale mogłam ją w końcu odebrać 😅 jakbym się nie upomniała to nie wiem ile jeszcze bym tak czekała...
Nie znoszę tego jacy ludzie są niesłowni... jedno mówią a drugie robią
Ten dziad komar jednak mnie pogryzł i to w kilku miejscach 🤬 wczoraj wbiłam sobie końcówkę noża w rękę, boli mnie ucho, mam chrypkę. Cudowny długi weekend się zapowiada 🥴
Aż mi się przypomniało jak nasz stół jeździł do nas przez ok 2 tygodnie. Oczywiście też DPD... Jednego dnia nas nie zastał. Drugiego paczka nie wyszła ponownie z magazynu i tak przez kolejne dwa tygodnie. Oczywiście dzwoniłam na infolinię itd i za każdym razem było, że jutro już będzie. Byłam już tak wkur**na, że po prostu dałam im konkret opierdzieli i dopiero wtedy stół do nas przyjechał 🥴
Mojej przyjaciółki huśtawka jeździ już z kurierem 4 dni… 🤡 ani nie odbiera, ani nie dzwoni 🤡
Ponownie w pracy się wymarzne, nic kompletnie się w niej nie dzieje - przez co mocno się wynudze i chodzę dosłownie do tyłu. Przychodzę do domu to nie mam ani sił ani chęci na cokolwiek. Nawet do głupiego prysznica się zmuszam -.- nienawidzę okresu jesienno - zimowego. Mam tak mało energii w sobie, że sama ze sobą nie wytrzymuje.
Można do mnie gadać, a ja nawet nie kontaktuje 😵💫😵💫😵💫😑😑
Przeżyłam to wczoraj u przedwczoraj… paczka za pobraniem , on nie odbiera cały dzień telefonu, dzwoni 17:00 że jest pod drzwiami i nikogo nie ma … a Ty czekaj cały dzień …
Tak, pamiętam i widziałam co się wczoraj w sklepach dzieje. Masakra jakaś.
Na bodajże 4 zakupy zagraniczne 3 były bardzo długo dostarczane... Kwestia przypadku, jak sądzę
To ja mam raczej pozytywne doświadczenia. Max tydzień czekałam, raz mi się zdarzyło jak to paczka ode mnie szła prawie miesiąc do Czech chyba. A tak to szybciutko.
6 października zamówiłam na Vinted bluzę z Chorwacji. To jakaś pomyłka, to zamawianie z zagranicy - rzadko przychodzi coś szybko. Paczka nawet nie jest w Polsce 🤡
Też kiedyś pracowałam w sklepie... Na 1-2 dni wolne od handlu ludzie kupowali jak na jakąś wojnę. Kilogramy mięcha, mnóstwo alkoholu, szaleństwo.
Mój oddział dpd to jest jakaś porażka. Za każdym razem robią na odwrót. Nie korzystam z dpd, jak mam inny wybór, ale przy testowaniu na DC nie było innej opcji. Poprzednim razem nie zdążyłam przekierować paczki do punktu, więc kurier miał mi ją niby przynieść. Nie przyniósł, bo rzekomo nikogo nie było w domu. Tym razem, nauczona doświadczeniem, od razu przekierowalam paczkę do punktu. Właśnie chciałam ją odebrać i się okazało, że kurier ją zabrał do doręczenia... po kurierze ani śladu, telefonu nie odbiera, paczka pewnie wróci do punktu i jutro będę musiała znów po nią iść 🫠 zazwyczaj się nie denerwuje na takie rzeczy, które nie zależą ode mnie i na które nie mam wpływu, ale niekompetencja kurierów mi wyjątkowo działa na nerwy i musiałam sobie ponarzekać 😅
Tylko problem się pojawia kiedy postawisz obiad, kawę i ciasto a ci dalej siedzą… zaczynasz się robić głodna bo już kolacja a ci dalej siedzą 😂🙈 Niestety znam takich
A później tona jedzenia wyrzucona...
Byłam dziś na zakupach, takich bieżących, w kolejce do mięsnego stałam 40 minut...
My już od kilku lat nie robimy nic wielkiego na Wszystkich Świętych, bo chyba nie o to chodzi w tym święcie...
Babcia będzie robiła bigos - bo to co zostanie to pewnie nam rozda.
Każda z nas kupi po kawałku ciasta, ewentualnie zrobi i do tego kawa i tyle.
No ja też znam takie przypadki... Jakby nie było można po prostu jakiegoś lepszego obiadu zrobić i postawić jednego ciasta i tyle... A potem człowiek tylko zmęczony i myśli kiedy oni w końcu pojadą 🙈
Ludziom odwala, jakby wesele robili… koleżanka wczoraj przeżywała, że jest w tyle bo musi tyle narobić na święta… 🤡
W sobotę lepiej w sklepach nie będzie. Pracowałam w Biedronce - ludzie naprawdę ćwiczą pie*dolca, a później płacz i lament, że tyle się wyrzuca i pieniędzy nie ma 🤷