Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1600 / 2898
Miałam mega ciężki dzień w pracy, a jutro zapowiada się kolejny taki sam ;/ Aż nie chce mi się iść, na szczęście jeszcze tylko 2 dni
Mi to się z łóżka nie chce wstać, a niedługo powinnam na busa wychodzić. 😁
Ja również zaraz lecę 😭😭😭ale już jestem ogarnięta 🤣torebka przy drzwiach czeka 🤣a ja mam jeszcze kawkę 😍😍
Wszyscy nam tak mówili, że to na pewno jest po coś, ale ja byłam już tak zła i załamana, że ciężko było uwierzyć, że to ma jakiś sens, a dwa tygodnie później znalazłam dom w którym się zakochałam . Całkowicie inny od tego pierwszego, bo chcieliśmy mały domek, a moje serce skradł naprawdę duży dom i chyba nie bez powodu bo w listopadzie okazało się że jestem w ciąży . Teraz już tylko czekamy na ostatnie formalności i mam nadzieję że w lutym odbierzemy klucze. Ale to ile kupno domu zjadło nam nerwów to głowa mała, nie zlicze ile razy chciałam się poddać, na szczęście mój mąż nie chciał odpuścić . Trzymam kciuki za wszystkie osoby, które przez te nerwy przechodzą
Od wczoraj coś mnie drapie w gardle, dzisiaj już zaczynam odczuwać suchy kaszel, oby mnie całkiem nie rozłożyło ;/
Ostatniej nocy w pracy o mało nie straciłam paznokcia! Na szczęście mam chyba dosyć dobry żel bo przeżył, a jedynie hybryda się zdarła. Te maszyny mnie wykończą.
Na dodatek na ręku gdzieś w połowie od łokcia do nadgarstka nabilam sobie guza, a jeszcze w grudniu o mało nie rozwaliłam tej samej ręki (do tej pory zewnętrzna część dłoni mnie pobolewa).
O masakra dobrze, że nic się więcej nie stało. Pamiętam, że kilka lat temu moja mama straciła w pracy całego paznokcia i już nie odrósł tak ładnie 😕
No dlatego ja raczej rzadko mam w pracy paznokcie. W swoich byłoby ok bo czy etykietę oderwać to spoko, bo nawet żelem jest trudno i nożem (bezpiecznym się posiłkuje), ale mam tak cieknie swoje paznokcie że albo mam zdarte do zera albo (niestety obgryzione). Myślałam że te szybko "pogubię" i znów będę nakładać odżywki, ale one nie chcą odejść. 😁
Ale zaczynają odchodzić od skórek więc pewnie chwila moment i zaczną lecieć.
Nie chciałabym tak stracić paznokcia. Kawałek kiedyś miałam chirurgicznie wycinany i to naprawdę nie jest nic fajnego mieć problemy z paznokciami.
Z jednej strony dobrze że ci się trzymają bo masz utwardzaną płytkę ale z drugiej trzeba właśnie uważać żeby nie zawadzić. Sama ściągnęłam paznokcie i obcięłam i są tak miękkie😕 będą się same łamać.
Przydają się akurat u mnie i nie ma dnia żebym nie korzystała. 😁 Ale skaleczyć się można. 😁