Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1581 / 2898
Nienawidzę lekcji on line . Jeszcze jak by tego było mało czort jeden wie gdzie się podział kamerka internetowa. Nauczyciel wie,że córka jest na lekcji . Niestety jej nie widać i młoda non stop płacze , że nauczyciele nie wybierają jej do odpowiedzi -.-
Nie udało mi się zrobić dzisiaj zdjęć na DC i wydałam tyle kasy na zakupy,że szkoda gadać
Szlak mnie zaraz trafi. Jutro miałam iść do mieszkania, ale chyba zostanę na urlop u rodziców, bo brat mojego robi remont i wywalił wszystkie meble. Kupił, tylko szafę... Moje rzeczy leżą w workach 😡😡
Jestem wściekła, umówiłam się na paznokcie chyba 2 miesiące temu, a dziś okazało się, ze nie dojechałam, bo geniusze na letnich oponach zablokowali wiadukt w obie strony. 😔
Mówił, że robi, ale wiedział, że na święta przyjeżdżamy i ten remont trwa nadal. Kuchnia, to masakra. Syf, że głowa mała. Co najlepsze on mówi, że mu kasy nie starczyło na meble i dzisiaj mój kupił nam narożnik rozkładany, bo nawet łóżko nam wywalił 😡😔😔
Ja miałam w Holandii kupić, bo tanio wychodzi, ale nie miałam jak się z tym zabrać niestety
Znowu piękna chmurka poszła w cholerę bo mi się internet zawiesił. No masakra jakaś
Tęsknię za DC ale praca, studia, szkoła policealna, przeprowadzka i szykowanie świąt swoje robią
Najgorzej jak wszystko jest na Twojej głowie, całe to sprzątanie I gotowanie. Wraca człowiek z pracy do pracy, ani chwili dla siebie 🥺
Trzymaj się kochana mocno i nie poddawaj ! Przeprowadzka w święta - najgorsze co może być, znam to z własnej autopsji . Jak się tylko ogarniesz to do nas wrócisz , a my tu będziemy na Ciebie czekać ☺️❤️
Życzę dużo cierpliwości w takiej sytuacji . Na prawdę sama to przerabiałam 2 lata temu i nie zazdrosze
Jak ja się w tym momencie cieszę, że się doczekałam światłowodu .... Jeszcze 4 dni temu prawie rzucałam routerem z nerwów
Czasem jestem tak szczęśliwa i tak pełna nadziei, że wszystko się ułoży, ale mam z tyłu głowy, że za chwilę znów będę czuła pustkę i wszystko się zepsuje. No i oczywiście tak się dzieje. Cały czas. Dobija mnie ta niestabilność.
Pierwszy raz boję się jechać autem do pracy. Zimna znów zaskoczyła drogowców, bo jakie to dziwne, ze śnieg w grudniu... 😔
Muszę na 10 zaprowadzić kota do fryzjera- mam w samochodzie jego kontenerek a zamarzl mi zamek i nie mogę go otworzyć 😭😭
U mnie wczoraj śnieg padał może z godzinę i ledwo co biało się zrobiło a na FB już pisali że tu wypadek, tam korek a jeszcze indziej tir w rowie...
Ledwo wstałam . Jakoś mnie tak sen dziś trzymał mocno w objęciach . Jak sobie.pomysle ile muszę iść do lekarza to mi słabo ....
No u mnie rano TRAGEDIA, ja na szczecie dojechałam, chyba tylko dzięki rocznyn oponą i aucie, które ma sporo jakiś systemów do jazdy w złych warunkach i jest ciężkie. W rowach mijałam tyle aut, ze masarka. Momentami musiałam sobie pomagać ręcznym hamulcem. Teraz jeżdżą i sypią solą...