Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1565 / 2898
Ja kiedyś też piłam gripex przy przeziębieniach i mnie odrzucało. Dlatego przerzuciłam się na tabletki gripex max i jest o niebo lepiej. Więc może też spróbuj?
Co miesiąc z M jeździmy na takie większe zakupy aby uzupełnić zapasy kaszy makaronu itp. żeby nie lataz po każda rzecz do sklepu. Wczoraj jak zobaczyłam 350 zł na tym monitorku od kasy to aż się za głowę złapałam jakie to wszystko jest drogie 😡😡
U nas to samo. Ostatnio wracam ze sklepu z 2 reklamówkami. Mówię mężowi, że wydałam 170 zł. On się pyta "ILE? Za co?" To mówie, popatrz sobie na paragon jak teraz wszystko drogie jest.
Od ostatniej wizyty u ortodonty cały czas mam wrażenie że mi się zęby trzonowe ruszają.
to prawda.... u nas zakupy tygodniowe teraz nigdy nie schodzą poniżej 350 zł... zwiększyłam budżet na te kategorie, ale serio nie mam pojęcia za co tyle płacę, bo nie kupujemy za dużo itd... wczoraj poszłam po pieczywo i jakieś owoce i cyk 40 zł
Mi te w saszetkach zawsze pomagają, z tym że są niedobre . No ale jak to mówią lek im gorzej smakuje tym lepiej skutkuje . Jest troszkę lepiej . Zaczyna mi zawalać gardło - tego się w sumie spodziewałam . Najpierw mój chlop, w weekend córką i teraz ja ze 2 dni i powinno mi przejść
te saszety głównie w składzie najczęściej mają paracetamol, ja po prostu brałam ibuprom albo temu podobne, bo są przeciwzapalne. na paracetamol jestem uczulona jak się okazalo przy covidzie
Mam pare spraw do załatwienia i czeka mnie przeprawa przez miasto w traperach i kurtce, bo zimno i nas zasypało.
Czy Wy też się tak wkurzacie ubierając grubą zimówkę? U mnie cały blok słyszy
Proszę trzymać za mnie kciuki, żebym w środku miasta nie wywinęła orła i nie udusiła się w tych warstwach.
Ja też się wkurzam jak muszę się tak warstwowo ubierać, ale zima ma swój urok 😍
My byliśmy wczoraj. Pomijam fakt, ze ja jak wychacze coś na promocji w Bidrze/Lidlu/Kauflandzie to jade kupić jak wracam z pracy. To wczoraj w bierze na w sumie nic takiego poszło 250 zł i to była prawie sama spożywka i trochę chemii i w sumie to chusteczki i ręczniki papierowe. Owoce też mają cenę, pamiętam jak pomidory jakiś czas temu kupowałam po 4 zł, a teraz 10 zł. 😐
Ceny rosną z dnia na dzień . Jednego dnia mąkę sprzedawałam po 1,49 zł drugiego już 1,99 zł . Gdyby nie to, że sprzedawałam jej w tej samej ilości znajomemu nawet bym pewnie nie zwróciła na to uwagi . Dramat.
Kurcze, a ja nie mogę jak na razie nic dla siebie natrafić . Jeden jest taki naciągane 😅
Ja mam buty z New Balance dedykowane specjalnie na sezon jesienno-zimowy - wystarczy, że jest lekko ślisko - jadę na nich właśnie jak na łyżwach