Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1555 / 2920
Wchodzę na DC czytam i nie wierzę 😂. Poważnie dziurawe majtki? To mnie ominęło 🤭.
Tak, o tych majtkach już słyszałam i cieszę się, że mnie to ominęło, to naprawdę mega przesada.
Ja sama nie mam jakichś mega pięknych zdjęć, chusteczki jeszcze spoko, też się w sumie dziwię, że takie "wymiętoszone" były zaakceptowane, ale ujdą w tłumie, natomiast wolałabym nie widzieć przy przewijaniu głównej strony czyjejś już mocno zużytej bielizny. Rozumiem, że ktoś wrzuci jakieś fajne nowe majtki jeszcze nienoszone, ale no są pewne granice smaku.
@wenkka No tak, ale odkąd kilkanaście lat temu się badał to ponoć powiedział mu lekarz, że jest ok, choć wykryto u niego jakieś problemy za dzieciaka, także ciężko by było. A kasy nie mamy teraz więc wizyta u lekarza i tak odpada ( na NFZ nie pójdzie bo nie ma ubezpieczenia).
No nie fajnie, jeden raz zadanie takiego pytania jest irytująca a co dopiero trzy raz, nie dziwię Ci się..
Ludzie to tak nie zajmą się swoim życiem tylko wtrącają się w cudze.
Ja to w ogóle nie kumam już zadawania tego pytania, a tego że ktoś nie ogarnia po dość stanowczej odpowiedzi i dalej drąży, to już w ogóle. Także wróciłam z imprezki mocno zirytowana... I jeszcze ten tekst, że no teraz wiele par ma problem z zajściem w ciążę. No, ma, ale jakbym miała ten problem, to też bym o tym pewnie nie mówiła wszem i wobec...
Raczej powinien skonsultować że swoim lekarzem kardiologiem przyjęcie szczepionki, skoro ma problemy z sercem. Wiadomo przecież że to nie są dropsy, tylko produkt, który jednak może wywołać pewne skutki uboczne.
Też nie lubię jak ktoś drąży ten temat. Nie rozumieją jak się mówi, że w swoim czasie będzie. Czasem można przykrość sprawić danej osobie.
Mój wujek co się z nim widzę to mówi, że na nas już pora, bo jego młodszy syn ma dziecko a my nie 😒
Ogólnie "lajkuje" chmurki z automatu... I może to mój błąd.
Zobaczyłam właśnie profil jednej z Clouder bardzo dokładnie i zastanawia mnie to jak mogą być akceptowane chmurki z bardzo poturbowanymi opakowaniami chusteczek higienicznych, pojedyncze naklejki na paznokcie powycinane z szablonów...
Rozumiem, że każdy ma swoją estetykę i nie każdy ma warunki czy sprzęt do robienia zdjęć, ale mam wrażenie, że strona jest zaśmieca - tego typu postami...
Chyba muszę bardziej patrzeć na to co kryształkuje, bo przejrzałam profil tej osoby i... masakra.
W czwartek miałam dzień pecha.
Wydawało mi się że jestem sporo przed busem do pracy więc wybrałam się do toalety, wychodząc starsza Pani zapytała o godzinę i na telefonie była 13:11! Bus odjeżdża 15po więc miałam chwilę, poczekałam aż kobitka przeszła i ruszyłam - miałam ze 30metrow? Wychodzę, patrzę pusto, a bus odjechał, to ja biegiem za nim, przebiegłam z 200-300metrow i du*pa. Dzwonię po ludziach bo ani do kierowcy, ani do nikogo z busa nie mialam numeru. I ostatecznie jechałam swoim. Nie zdążyłam zajechać za stacje i zabrakło mi paliwa!!! Nosz kur. A wskazówka pokazywała tyle że powinno mi starczyć co najmniej do następnej stacji. W samochodzie żadnej bańki, bańka w garażu a klucze od niego miałam ja, więc A nie miał jak mi przywieźć. Musiałam kupić bańkę i paliwo, więc straciłam na tym sporo. Ech. Ostatecznie nie dojechałam do pracy, bo kombinowałam jak zatankować samochód. Porażka.
Do dziś mam mega zakwasy po tym pościgiem za busem. 😡
No może i nie ma, ale on po tym panicznie boi się igieł, a nie chcę żeby znów musieli go ratować.
Wiem jest 50/50 że znów może się to stać, ale obawa jest i ryzyko też bo ma problemy z sercem.
Każda szczepionka jest inna, więc nie ma co porównywać Też się boję, ale co zrobić wolę szczepienie niż jeszcze raz to przechodzić. nie wiadomo, jak drugi raz przejdę, a szczepienie o ile nie chroni przed zakażeniem czy chorobą, to chroni przed cięzkim przebiegiem i śmiercią.
Chyba zdecydowanie za szybko się zmienia. Podejrzanie szybko.
Ech, mam nadzieję że jak jednak dotrę na to szczepienie to ani mi ani mojemu nic nie będzie.
On kiedyś miał zjazd po szczepionce więc o niego się najbardziej boje.
Pojechałam na komunię do rodziny 350 km od domu. W ciągu całego spotkania 3 razy usłyszeliśmy pytanie, kiedy dziecko. O ile przy pierwszych dwóch odpowiedź, że gdy przyjdzie pora załatwiła sprawę, o tyle przy trzecim już się mocno zirytowalam. Naprawdę nie rozumiem drążenia tematu...
Ja miałam raz ochotę na chmurkowanie skarpetek i mydeł ale jak się coś lubi to co poradzić? 😁
Właśnie dziś to obczaiłam 😀 jakoś to rozplanuje, jak nazbieram jakieś ciekawe chmurki 🥰
A i jeżeli starasz się o odznaki jak rakieta, bomba i odlot to niestety musisz to zrobić na 3 razy bo w jeden dzień nie dostaniesz wszystkich 🥰.