Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1551 / 2898
O to mieliście przygody 😀 dzięki, że opowiedziałaś o swoich doświadczeniach 😉 W sumie ja mam nowe letnie opony, więc chyba i tak powinnam kupić zimowe a jak zużyje obie to wtedy pomyśle o całorocznych bo ja też raczej nie jeżdze daleko bo kierowca ze mnie taki raczej niedzielny😅 Chociaż napewno psychicznie sie bezpieczniej poczuje z dobrymi oponami 😀
Wiem co czujesz 😂
Ogólne lubię ryby ale jak dziś smazylam to myślałam że 🤮🤢
Śnieg spadł, jest biało a ja dzisiaj miałam jechac wymienić opony na zimówki 😭
Warto zadzwonić na policję, pod którą się należy. W tym tygodniu też trafiłam na kwarantannę i wczoraj podczas kontroli przez policję dowiedziałam się znacznie więcej niż od automatycznej sekretarki z sanepidu.
Ja też dzisiaj jadę, a ze opony miałam u rodziców to wczoraj miałam okropna trasę. Jechałam prawie 1,5h dłużej niż zazwyczaj, ale dotarłam przynajmniej bezpiecznie. Najlepszy mój tato, przyjeżdżam a on na mnie krzyczy że czemu nie dałam znać ze dłużej mi zejdzie. A ja mówię jak miałam sięgnąć po telefon, skoro nawet nie stałam na światłach a na ulicy bym tego nie zrobiła 😂
Jejku ja wczoraj w Warszawie stałam w takich korkach zd wracałam 1,15 trase 6 km !!!! Myslalam ze zostawię ten samochod na środku drogi i wyjde
No i masz babo placek . Mam swoją pracę, pokazywanie co potrafię, a teraz nie wiadomo jak to się skończy . Lamie mnie rwa kulszowa , drętwieją mi nie miłosiernie ręce, a między łopatkami mam wrażenie jak by mi ktoś dyktę wsadził . -.- ' już raz wylądowałam w łóżku na dwa tygodnie i miesiąc na zastrzykach przez zbagatelizowanie tego . Teraz pędem umówiłam się do lekarza . 😟
Nic mnie tak nie wkurza jak zalando lounge. Znalazłam buty, odświeżałam przez 2h i nie kupiłam, bo tam normalny człowiek nie może niczego upolować. Wszyscy korzystają z botów, które same odświeżają im koszyki itp.... A buty które mi się spodobały nie są dostępne nigdzie w internecie nawet na zagranicznych stronach. Już nawet nie chodzi o to, że były tanie po prostu bardzo mi się podobały i teraz już nigdzie ich nie kupię. A janusze biznesu zacieraja rączki i wykupują pół kampanii do resellu.
@sailor @aporanek @Jasia
Dodzwoniłam się w końcu na infolinię sanepidu i powiem szczerze że to jest jakaś kpina. Okazało się, że nie mają żadnego zgłoszenia ze szkoły mojej córki, po czym Pani wysłała prośbę do sanepidu z naszego powiatu z prośbą o kontakt w celu wyjaśnienia sprawy. Oddzwoniła w ciągu 15 minut i powiedziała, że również nie ma żadnego zgłoszenia o tą szkołę. Tak że fajnie.. narobiłam szumu bo chodzi mi tylko o to, że córka ma mieć tą wizytę w szpitalu u lekarza, tak to bym się nie przejmowała.. ale kpina, bo szkoła ewidentnie zrobiła sobie jaja...
Co za podejście szkoły!!!! Masakra! Placówka publiczna i takie zaniechanie… u mnie u mamy w przedszkolu od razu zgłaszają i rodzice dostają SMS o kwarantannie
No właśnie, zwłaszcza że nauczycielka mojej córki zadzowniła do mnie w czwartek rano, że taka i taka sytuacja miała miejsce i że poszło zgłoszenie do sanepidu, na librusie również była informacja od dyrektorki, że zostało zgłoszone do sanepidu. Czekałam cały czwartek na informacje i nic, w piątek zadzownilam do sekretariatu to powiedzieli mi żeby czekać bo było dużo dzieci zgłoszone i mogli się nie wyrobić, okej. Ale dzisiaj już się dodzwoniliśmy do sanepidu i nie ma, nic a nic. Myślę, że narobili szumu, że zgłosili i wgl a tak na prawdę to załatwili to po cichu..
Tylko po co mówili że jest zgłoszone, niech się cieszą, że nie dodzwoniłam się do rejestracji w szpitalu i nie przełożyłam tego lekarza..
Pozatym to były aż 3 nauczycielki z pozytywnym i jedno dziecko z grupy mojej córki 🤦🤦. Zamkli szkołe na tydzień tylko w sumie bo rzekomo sanepid kazał 🤣🤣
Uwielbiam świąteczną atmosferę i przystrajanie domu, ubieranie choinki, a w tym roku niczego u mnie nie będzie. remont, który miał sie skończyć w połowie grudnia od tygodnia stoi w miejscu i przy dobrej myśli zaczniemy znowu w okolicach 10 grudnia, a to sprawia, że do świąt to może kuchnie ogarniemy tylko. Żałuję, że nie odłożyłam więcej pieniążków i nie zapłaciłam komuś za to, żeby to wszystko ogarniał. Mnie przerosło kucie ścian, wymiana elektryki i robienia wszystkiego od podstaw, kiedy w pracy mamy najbardziej gorący okres w roku i co chwila dokładają nam nadgodziny.
Wiem co czujesz, bo mój remont miał skończyć się mniej więcej w połowie listopada. Jesteśmy już bliżej końca, ale ciągle coś pod górkę, no ale może 7-10 dni i będzie koniec, w łazience zostało podłączyć pralkę, w kuchni ustawić szafki i położyć płytki między nimi, a w pokoju i na korytarzu położyć panele, ustawić meble, czekamy jeszcze na szafę. Później już zostanie mi sprzątanie i układanie wszystkich szpargałow, ale to już na spokojnie. Zaczęliśmy 26 września, no ale robiliśmy sami i to dosłownie wszystko tam robiliśmy.