Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1502 / 2920
to wiem że u dzieci moga być ale u dorosłych? czasami mam takie właśnie dni w szczególności jak jest upał
Mana mi coś właśnie pisała, że gdzieś koło nas na Dolnym Śląsku uderzyła piorun w dom 🙁.
Denerwuje mnie juz ta pogoda,10słonca i znowu deszcz i tak w kółko od kilku godzin. Po za tym mma pytanie do was lekko mnie krępujące. Czy wy też macie potówki na głowie?
U mnie na całe szczęście spokojnie, ale brata we Wrocławiu zalało całkiem dom po kapitalnym remoncie, nowe meble i wszystko poszło... W miejscowości obok mojej spalił się dom od uderzenia pioruna..
Okropnie...
Ja dzisiaj rano odebrałam telefon od siostry - ciocie mieszkająca w Niemczech zalało, nie mają prądu, wody, jej auto gdzieś odpłynęło, nic nie wiadomo...
Miałam dzisiaj zwrot za premium...zawsze to było około 6 tys , dzisiaj w nocy 2... Widać jaka aktywność
U mnie jest MASAKRA, ostatni raz taką burzę z wichurą widziałam w 2012 jak przez moją okolicę przeszła trąba powietrzna. Dopiero chwilę temu wrócił nam Internet, nie mamy wgl zasięgu z żadnej sieci komórkowej, nie działają telefony, prądu nie było cały wieczór i pół nocy. Tata musiał jechać do wujka doić ręcznie krowy, bo nic nie działało. Straż musiała ewakuować obozy harcerskie, są zalane ulice, łąki, piwnice, nie licząc połamanych drzew i strat w zbożach, które przez taki deszcz się wysypało.
U nas jako tako nic nie zniszczyło poza kwiatkami i ułamaną gałęzią z wiśni, ale ludzie liczą straty w tysiącach...
W nocy była mega burza, latałam i zamykałam okna. Teraz jest tak parno, że nie idzie wytrzymać 🥵🥵🥵
Zaraz mnie szlag trafi. Od wczoraj od tej burzy mój internet nie chce chodzić jak powinien, czyli trzy cztery karty na raz i w tym jeden film. Ledwo yt mi wchodzi na 360. Twitter to już w ogóle. A DC ładuje się 2 minuty.. a ja pije herbatkę z bólem brzucha bo stresuje się swoim dzisiejszym zabiegiem u nowego dentysty. Dwie godziny będę leżeć pod mikroskopem..
Jestem cały dzień przymulona. To chyba przez tą pogodę. Teraz zrobiło się chłodniej, bo przyszedł ponownie deszcz.
Ostatnio też mam ciągle napięcie mięśni twarzy, na 99% to przez stres, bo jak się stresuje, to zaciskam zeby. Okropny odruch, staram się nad tym panować, ale wychodzi mi różnie. Od czasów egzaminów nie umiem tego ogarnąć.
Jest tak beznadziejna pogoda, u mnie na wsi jest tragedia, była trąba powietrzna na szczęście nie wyrządziła szkód jeśli chodzi o dom, ale pełno drzew powalonych i ludzi nie ma dachów 😞