Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 150 / 2920
Dobra bo ja miasta pomyliłam, przecież Ty jesteś z Rzeszowa A ja pisałam o Przemyślu, wybacz. Całe szczęście, że poszłaś do innej kliniki. Szkoda tylko, że pewnie sporo osób nie przeczyta opinii i jakiś zwierzak przez takiego człowieka w końcu ucierpi Co do kamienia to moja przez prawie 15 lat życia miała 3 czy 4 razy usuwany, bo moi rodzice mówili że będą dbać o jej zęby a później wychodziło że nic nie robili, bo ona tego nie lubiła... A takie usypianie to jednak zawsze ryzyko Więc teraz gdybym miała psa to na pewno bym się wolała regularnie z czyszczeniem pomęczyć.
Ale i tak ma wciąż zdecydowanie wyższą średnią niż ta przychodnia Zalesie 😅 Będę musiała teraz zmienić ją, bo aż strach tam chodzić. Gdybym miała blisko do tej na Dąbrowskiego to na pewno wybrałabym się
Przykro mi, że tak trafiłaś My zawsze swojego pieska leczyliśmy w klinice Ada, choć wiem że ona ma bardzo różne opinie. Ale akurat ja nie mogę nic złego powiedzieć.
Moja klasa wychowawcza ma problem z rozmową normalnie, jest tylko pogarda i wywyższanie się. I załatwiają to jeszcze na grupie klasowej, na której jestem także ja. Na moich oczach osoba najbardziej wywyższająca się popisała się na forum klasy… już mam tak tego dość, tego przekrzykiwania się prawie dorosłych ludzi, że aż się z tej grupy usunęłam. Nie muszę tam być 🥸
Weterynarz do którego chodzę z moim Hewim to teraz jakaś patologia!!! Z racji tego, że chodziłam tam odkąd go mam, czyli już jakieś 5 lat będzie, to nie sprawdzałam opinii. Od jakiegoś roku faktycznie przyszedł jakiś nowy, ale z pieskiem nie byłam często, więc go dobrze "nie poznałam". Gdzieś na początku listopada byłam z nim na zastrzyku przeciw wściekliźnie itp i powiedziałam, żeby rzucił okiem też na ząbki, bo chyba trzeba będzie usunąć kamień, a ten na to: "o matko, rzeź. Trzeba będzie usuwać dwa zęby". Przestraszyłam się trochę, bo to tak powiedział jakby była tragedia i chciałam się już umawiać na usuwanie, ale coś mnie później tknęło, że coś za szybko sprawdził te zęby i to jeszcze po jednej stronie, tym bardziej, że Hewi się wyrywał i umówiłam się do nowego weterynarza, który ma 5.0 opinii. Pani mówiła, że na razie nie widzi żadnych czarnych zębów do usunięcia. Ja też mu sprawdzałam i miał jedynie kamień. Dzisiaj Hewi miał usuwanie kamienia i narkozę wziewną i zero ząbków do usunięcia! Aż mnie za chwilę coś trafi. A ten rzekomy weterynarz jakie ma opinie na google? Oczywiście leczenie nie tych chorób co trzeba, a do tego uśmiercanie zwierzątek przy zabiegach. Nie rozumiem co on tam jeszcze robi i dlaczego nie poniósł żadnych konsekwencji. Gdyby usunął Hewiemu ząbki, a nie daj Boże coś by mu się stało to nie ręczyłabym za siebie. Oczywiście moja opinia od razu po powrocie do domu pojawi się na stronie i już nigdy więcej mnie tam nie zobaczą. Są lekarze i są sami wiecie kto.
Moje nie jest nawet nadane. Od wczoraj w pakowaniu 😵💫
Zdawałam sobie sprawę, że może być później ale komunikatu na stronie ani po złożeniu zamówienia nie było. Martwi mnie to. Termin dostawy dostałam od razu
Edit : ruszyło się, jest wysłane 🥰
Teraz ciężki czas dla kurierów, więc opóźnienia na pewno będą się zdarzać. Ludzie szaleją jak widzą napis Black Friday czy Black Week i później tak to wygląda
Wczoraj przed godziną 7dma rano złożyłam zamówienie na Notino. Moje zamówienie jest cały czas pakowane, a rzekomo jutro ma być 😑 wkurzę się jak do piątku maksymalnie nie dojdzie -.-' chyba w tedy pozostanie mi zrezygnować
Zmów zaczynam się słabo czuć.
Najchętniej to bym nie wychodziła z łóżka...
Wolałabym już zimę z prawdziwego zdarzenia, a nie taka pogoda nie wiadomo nawet jak się ubrać, żeby wyjść na zewnątrz.
Dziś przychodzę do pracy a kierowniczka, że się spóźniam codziennie dwie minuty 🤡 i to jest problem i mam uważać...
Nawet mi się nie dała wytłumaczyć.
Żłobek mi otwierają o 6:30. Często już stoję przed nim dwie minuty przed. 6:37 to najszybciej jak jestem w stanie wyjechać.
Po drodze mam ronda, światła...
Dziś stałam pod pracą 6:56 ale zanim zadzwoniłam do szwagierki, ona mi otworzyła to była 7.
Dwie minuty to taki problem 🙃. To na prawdę jest dosłownie 2 minuty.
W październiku było mało pracy, więc nawet nie miałabym kasy żeby sobie wynająć opiekunkę 🙄.
Jeszcze dodam, że powinniśmy pracować do 14:30. Ostatnio to wychodzimy przed tym czasem bo już wszystko jest zrobione 🙃.
Znam to, miałam tak w jednej z moich poprzednich prac, potem już nigdy nie miałam spokoju.
A w tej firmie to nawet nie o to chodzi, tu po prostu każdy patrzy na czubek własnego nosa i chce wszystko na już. Pracuję tu 7 miesięcy i już mam odwagę mówić, że po prostu czegoś nie zrobię (w tym momencie, albo w ogóle -jeśli to coś kompletnie niezwiązanego z moim działem), ale moja kierowniczka nie potrafi tak powiedzieć, i dosłownie tonie w obowiązkach.
Ja tak mam od września, od kiedy w szkole rozeszła się wieść, że każdemu pomogę ze wszystkim 🤡 może zacznę być chamem tak jak mój poprzednik 😂 który już teraz rozumiem, dlaczego się tak zachowywał.
U mnie tak wygląda każda minuta w pracy, w ogóle nie mamy spokoju ostatnio, też mnie to już męczy.
Młoda jest chora mamy skierowanie na odział w razie w
I nie wiem co mam w sumie robić