Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1480 / 2920
Czemu dzisiaj nie jest piątek ! Za każdym razem jak w pracy wpisuje się na urlop go nie dostaję. 😭
Byłam dziś pierwszy dzień na stażu, nie miałam innego wyboru, znów jestem zawiedziona wszystkim, moja wiara w siebie spadła już do pomiomu dna rowu Marianskirgo. Chyba wiecznie muszę mieć pod górkę... Muszę pracować normalnie, na cały etat za grosze, na prawdę grosze. Niby w zawodzie, bo jestem finansistą, ale co z tego jak za psie pieniądze. Wykształcenie miało mi pomóc znaleźć pracę na pewnym poziomie, a nie na dnie. Patologia dostaje więcej socjalu siedząc i chlając za nasze podatki niż ja. Chyba dawno nie było ze mną tak źle... 😐
Okazało się, że wraz z Hashimoto i niedoczynnością tarczycy mam też insulinoodpornosc i niedobór żelaza. Od kilku dni zasypiam praktycznie na siedząco, nie mam energii 😞
Właśnie ogarniam szafę bo miałam taki bałagan. Nie znoszę półek najchętniej wszystko bym chciała na wieszakach mieć ale się nie da😕
Został mi do napisania jeszcze jeden rozdział pracy, a moja prokrastynacja kwitnie w najlepsze Wszystko przez to, że w pracy zawodowej mamy koszmarny czas, i prędko się to nie zmieni
Tak u mnie jest to samo. Staż później ewentualnie pół etetu na 3 miesiące i dowidzenia, następna osoba na staż bo po co płacić skoro za darmo można mieć pracownika. A najgorsze, że stażyste traktują jak osobe na normalnej umowie i przez to wykorzystują przynajmniej ja tak miałam.. Ale praca lekka więc nie było tragedi. Tylko co z tego jak chcieli żebym 2 raz u nich staż miała. Pewnie już będę całe życie stażować się😂
Wyprawa po nitkę była prawie jak wyprawa po złote runo 😂 autobusy w moim mieście to jeżdżą normalnie jak chcą...
Staram się o tym nie myśleć i myśleć pozytywnie, ale obawa jest, tym bardziej, że dwie bliskie mi osoby zmarły, bo miały nowotwór
Dziękuję