Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1466 / 2920
Przewiało mnie i przeziębiłam się dość mocno. Na początku było tylko gardło, później przyszedł zatkany nos. Z większością jestem w stanie walczyć i wytrzymać. Jednak dla mojej budowy ciała kaszel jest najgorszą rzeczą, czy siedzę czy cokolwiek robię jestem ściśnięta więc kaszleć jest mi ciężko i czuję to nawet w łopatkach.
Staram się zająć mózg czymkolwiek by choć przez chwilę było ok. Ale jem za mało, może pół miski pomidorowej na cały dzień bo moje gardło jest całe obolałe i boli podczas przełykania
Byłam dziś znowu u chirurga, rana wyczyszczona i zaszyta jeszcze raz, ale jeśli nadal będzie krwawiło to najprawdopodobniej to zatoka krwawi.. boli mnie (((
Ja nigdy nie miałam takiej sytuacji jeszcze, żeby moja chmurka dalej mimo prawie całej doby miała 1 kryształek…
Tylko patrzeć i będzie jesień. Może coś się poprawi. Aczkolwiek od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że część z Nas wpada tu, doda tylko swoje chmurki i na tym się kończy.... Ale to tylko moje wrażenie
Z moim obecnym kaszlem jestem słuchajcie na Nutridrinkach. Nie mam siły za bardzo jeść, a jak zjem to może z pół miski pomidorowej jak kaszel nie przeszkodzi jeść. Nie mam siły by kaszleć, całe łopatki bolą mnie i jedyne co chce to spać, a jednocześnie chciałabym coś zrobić, ale nie wiem czy mam siłę.
Daj spokój, tydzień temu wyrywałam 8 u tego samego chirurga i było spoko, a teraz.. jestem spuchnięta, w nocy co chwilę się budziłam i plułam krwią.. nie chcesz wiedzieć ile rano krwi wyplułam 🤦. No właśnie mają tam od 8 więc czekam żeby zadzwonić.. ale nie zdążę jeszcze śliny dobrze połknąć a już mam pełno krwi w buzi.
ojej dobrze się czujesz? Fakt dziwne. Miałam u chirurga i szew nigdy nie przeciekał nic się nie działo. Może jutro udało by się podejść by zobaczył chirurg co się dzieje?
Wczoraj usuwałam zęba u chirurga, byłoby spoko gdyby nie fakt że wczoraj jak i dzisiaj dostałam krwotoku.. siedzę sobie i pluję krwią.. Rana zszyta, a jednak.. w ciągu dnia nie było problemu, a teraz napiłam się tylko wody 🤷🤦
Przegladam stare chmurki, które średnio mają po 90 kryształków... Teraz ledwie po 30 często jeszcze mniej
Mialam dzisiaj badania w medycynie pracy i przypomnialo mi sie, jak nie cierpie tej lekarki. Zero podejscia do pacjenta, odzywki nie na miejscu, traktowanie z gory, zadaje pytania i nawet nie daje odpowiedziec tylko sama sobie odpowiada. A jeszcze czeka mnie jedna wizyta u niej, jak zrobie wszystkie badania na ktore mnie skierowala.
A to nie, to był bardzo grzeczny wręcz idealny deszczyk ❤️ takim również nie gardzę