Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1452 / 2920
Ciężka sytuacja, może porozmawiaj z tą swoją ortodontka o swoich obawach, chociaż wiem ze to trudne... Ja miałam parę pytań a nawet nie miałam okazji zapytać bo widać było że szybko chce mnie 'odbebnic'.
Oni się wszyscy znają i obawiam się że nikt mi nie opowie że jego kolega po fachu coś źle zrobił. Dlatego zastanawiam się czy ktoś nie miał pod9bnego problemu i jak go rozwiązał.
Ja się zdziwilam, bo pierwsze wizyty byly w porządku, no ale zobaczę co dalej.
O kurcze wspolczuje Wam. Moja ortodontka byla tak mila, ze lubilam tam mega chodzic. Zawsze wszystko robila tak zeby mi pasowało. Przyjezdzala do mojego rodzinnego miasta z Łodzi a kiedy nie moglam byc w rodzinnym miescie przyjmowala mnie w Łodzi.
Ja ostatnio miałam wizytę, moja ortodontka była rozkojarzona, odbierała telefony, pewnie dziecko chore, pomyślałam... Też olewala mój ból przy zmianie i 'podkrecaniu', nie była zbyt delikatna, przez co chyba oderwała mi jeden zamek (stwierdziła że jeden zamek mam odklejony, ale chyba zauwazylabym to przed wizytą?) i że ten mam za darmo, ale kolejne już płatne 🤣
Ja w twojej sytuacji poszłabym na konsultacje do kogoś innego
Mi w życiu by czegoś takiego nie zaproponowała. Oni tam nie przyznają się do błędów, są strasznie pazerni na kasę.
Mi się rozeszły zęby zaraz po zdjęciu aparatu i ortodontka powiedziała, że to jej wina i kolejny rok za darmo mnie leczyła. A ja przed założeniem aparatu miałam ładne zęby, tylko chodziło u mnie o pozbycie się zacisku zębów i takie tam
Dziewczyny, czy któraś z Was kiedykolwiek składała reklamację na usługi ortodontyczne? Mam wrażenie, że moja ortodontka mnie źle leczy, dodatkowo zgłaszając już drugą w ciągu miesiąca awarię, każe mi plukać szałwią I takimi płynami co nic nie dają, a żółca mi zęby ( olewa to, że cierpię a moim zdaniem coś jest źle zrobione, założone lub w ogóle zbędne. Jestem załamana, to nawet mało powiedziane
Mój partner w zeszłym tygodniu wystawił gitarę na sprzedaż i była identyczną sytuacja, także to norma chyba. Dlatego właśnie ja nie podaję numeru telefonu, mimo że nie mam nawet whatsappa
Nie mam pojęcia jak to działa. Tak, km. Ale przed samym Ursusem akurat sprawdzała bilety, więc na bank bym miała mandat! 🥵
Dobrze że dokupiłam jednak bilet. 🙈
Mój warszawski pech się nie kończy. Zamiast do Ochoty kupiłam bilet powrotny do Ursusa. Do Wawy nie było kanara, ale w drogę powrotną dokupiłam, bo nie wiadomo czy bym mandatu nie musiała płacić 🤦
Jutro wracam do domu ten tydzień zleciał tak szybko... W ogóle całe wakacje przeleciały mi przez palce Nie wiem jak u was, ale u mnie upały były od połowy do końca czerwca, a potem już słabo. W przydomowym basenie pływałam 3 razy, ale tylko materacu. Raz zanurzyłam się do pasa, bo było zimno..
eh szkoda gadać u nas to samo, zero pochwał ciągle wszystko źle.. gdybym miała pewną pracę to bym to rzuciła ale nie mogę..
3 września idę na wesele. Od dłuższego czasu nosze swoje, naturalne, długie paznokcie. Dbałam o nie, by wyglądały tego dnia jak najlepiej i co? Musiałam wczoraj jednego złamać . przez dwa dni szukałam jakiegoś salonu, który robi ładne paznokcie i ma termin, by mnie wcisnąć.
Tu było śmiesznie, bo hotel 3 gwiazdki, spa i restauracja. Szefowa w drogich kieckach, a jej ojciec woził się nie tanim samochodem, a o pracowników nie dbali nic. Stawka 10 zł za godzinę, a lista obowiązków tak długa, że tych 10 godzin mało... Jak pracowałam sama, bo koleżanka chora, to ledwo wyrabiałam, a szefowa i tak z pretensją, że nie wszystko zrobione. Ja się teraz nauczyłam, żeby nie dawać się wykorzystywać. I bardzo dobrze Cię rozumiem.
U nas jest to samo pracowałysmy we 3 ale jak przyszła pandemia to zwolnili jedną koleżankę. I teraz nie chcą nikogo nam dać na stałe. Są krótkie epizody, że przychodzą dziewczyny tak jak np teraz na urlopy wakacyjne. I kiedyś przychodziły na nasz wolne w zimę ale do czasu. Też słyszymy, że nie stać ich. Mamy albo brać po pół dnia albo zostawać same. Zostając sama muszę pilnować przymierzalni, liczyć ludzi na kasie, robić towar i sprzątać sklep. W tym mam przerwę, na którą nie da rady pójść bo ciągle podchodzą ludzie do kasy. Do łazienki też nie idzie pójść bo dzwonią dzwonkiem do kasy. Gdyby nie to, że mam kredyt to już dawno bym rzuciła tę pracę bo przed pandemią miała plusy a teraz nie widze już plusów .
Szczerze to ja się dziwię, że w tych czasach jeszcze tak wykorzystują ludzi .
Najgorzej... Sama pracowałam na hotelu i była potrzebna jeszcze jedna dziewczyna, ale szefowa powiedziała, że nie, bo jej nie stać 🙄. No i efekt był taki, że robiłam po 10 godzin przez 6 dni. Zawsze robiłam sobie dzień wolnego w tygodniu, bo na niedzielę nie miałam co liczyć. Koleżanka jak była sama, to pracowała miesiąc bez dnia wolnego. 😐Szefowa nie robiła sobie z tego nic...