Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1407 / 2920
Mi to wygląda na łuszczycę, ale zgadzam się z tym, że skoro jest to już od dłuższego czasu to w pierwszej kolejności poszłabym skonsultować to z lekarzem, bo tutaj to możemy tylko gdybać
Jak masz już od dłuższego czasu to idź do lekarza, nawet jak to błahostka lepiej sprawdzić
O ja pitolę . Teraz się cieszę , że mój chlop jest w domu . Do pracy idę chodnikiem ale z prawej pole i z lewej pole ... Tak to mnie podrzuci
Ja wczoraj do pracy jechałam komunikacja miejska godzinę i 40 minut. Gdzie normalnie jadę 30 minut. W jednym tramwaju wywaliło drzwi przez ten wiatr, później nie było zasilania i pół miasta stało. Większość przeszłam pieszo 😒
U Was też tak wieje i leje ? Masakra, zdążyło się w nocy uspokoić , udało mi się w końcu przysnąć i trzepło burzą 😲
Dziewczyny co to może być? Trochę mi głupio iść z tym do lekarza bo może to być błahostka. Mam to już od kilku miesięcy,codziennie smaruje emolium i nic nie pomaga. To jest tylko na jednej kostce.
Nie mogę wysyłać story z muzyką na Instagramie (nie na główne moje story) tylko do znajomych… 😑 nagrywam filmik, dodaje muzykę, a nie chce się to wysłać wyskakuje błąd… ktoś wie o co chodzi?
Mieliśmy iść dzisiaj do kina i na kolację, ale praca ZNOWU pokrzyżowała nam plany
Tak finanse to jedno i... Taka myśl, że kurde szkoda żeby kasa przepadła.
Druga sprawa systematyczność - u mnie to ciężko, zwłaszcza przy pracy umysłowej.
Po trzecie te studia są całe zdalne (nie ze względu na covid, po prostu to taki kierunek...).
Także... Muszę wziąć się w garść, planować i... Osiągać zamierzone cele.
Zarządzanie... Dziękuję za słowa wsparcia. Dzisiaj uczyłam się 4h i... W sumie... Jestem zmęczona, ale mam wrażenie, że w końcu znalazłam sposób na bardziej efektywna naukę, zobaczymy.
Całe szczęście trochę się uspokoiło. Strasznie było, siostra mi opowiadała właśnie co się we Wrocławiu działo..
Odkąd straciłam swoją ulubioną pracę nie mogę się pozbierać . Pracowałam w kebabie u kolegi - prowadziłam mu ten bar , to jakoś się w ryzach trzymałam . Niestety kolejne zamknięcie spowodowało nasze splajtowanie . Teraz współpracujemy sezonowo oraz na wyjazdach food truckiem .... Musiałam się gdzieś zatrzymać . I mam już tej chwilowej pracy dosyć . Modlę się aby jak najszybciej było lato . Swoje to swoje .
Ja właśnie kończę 3-letnie studia zaoczne (za tydzień obrona). Wiadomo, że mieliśmy zajęcia, przez pierwszą połowę studiów stacjonarnie, przez drugą połowę zdalnie przez covid, ale mimo wszystko nigdy nie wyrabialiśmy się z materiałem, i mnóstwo trzeba było robić w domu. Nie powiem, jest to naprawdę ciężka praca, dla mnie najgorszym było zebrać się do nauki, właśnie po 8h w biurze, czy nawet podczas zdalnej pracy nie było wcale łatwiej. Niestety jestem typem człowieka, który prokrastynuje do ostatniej chwili. Ale jakoś udało mi się (prawie, bo jeszcze obrona ) ukończyć te studia, pozaliczać wszystko, znaleźć czas na napisanie pracy. Także daj sobie jeszcze trochę czasu, dla Ciebie to dopiero początek, potrzeba sporo czasu aby dostosować swój tryb życia do tak wymagającego przedsięwzięcia. Nie poddawaj się (przynajmniej na razie)!
EDIT: Wiem też, że im dalej w las, tym jest mniejsza szansa na zrezygnowanie z płatnych studiów, bo... trzeba za nie płacić I skoro już jakąś większą kwotę się w to włożyło, to zazwyczaj ciągnie się to do końca, żeby nie stracić zainwestowanych pieniędzy. Mnie czasem już tylko ta myśl utrzymywała przy moich studiach, a miewałam takie chwile, żeby rzucić to wszystko w diabły.
Okropnie jest, ja jak wracałam z pracy to byłam przerażona. Obok mojego auta wylądował taki baner reklamowy ze stacji, na ulicach ogrom gałęzi, strażacy usuwali powalone drzewa a od tej 14;30, kiedy wróciłam jeżdżą cały czas na wezwania. Praktycznie całe miasto stoi, chyba udało mi się czmychnąć do domu w ostatnim momencie
Od 11:30 nie ma w mojej miejscowości prądu i nie zanosi się żeby miał wrócić ile szkód wyrządziła ta wichura... Kilka osób zginęło na Dolnym Śląsku