Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1408 / 2920
Co studiujesz? Początki zawsze są trudne, trzeba jakoś przeorganizowac swój rozkład dnia no i wiadomo dochodzi zmęczenie. Nie poddawaj się, zawsze warto zrobić coś dla siebie, może się potem przydać i otworzyć przed Tobą nowe możliwości
Jak już wiecie zapisałam się na studia.
Z tym, że są to studia całkowicie online, gdzie tak naprawdę uczę się sama.
Uczę się dopiero drugi tydzień i muszę przyznać, że mnie to przerasta.
Staram się chociaż 1-2h przeznaczyć na naukę...
Zaczynam żałować, że zaczęłam te studia, że się na nie zapisałam.
Z drugiej strony - płacę za nie i... Chciałabym je skończyć.
Przerasta mnie nadmiar materiału, który muszę przerobić w krótkim okresie czasu - np 1msc na 1 przedmiot.
Gdzie się uczyć, kiedy jak pracuje i czasem po pracy nawet nie chce mi się normalnie funkcjonować?
Mam nadzieję, że to tylko początek i jak już sobie jakoś ogarnę to wszystko to zacznę pozytywnie patrzeć na te studia i przestanę żałować.
Póki co kiepsko to widzę... 😪
O kurde! A w czym je prałaś? Może wypierz je jeszcze raz z takimi chusteczkami co zapobiegaja przebarwieniom ?
Na tych łososiowych trampkach przebarwił mi materiał na zielono, tak mocno że już na bank tego nie odratuję. Na białych przebarwiają mi wszystkie nitki oraz góra cholewki (ta materiałowa, wewnętrzna część) na pomarańczowo.
Chce mi się płakać. Chyba obie pary butów, które ostatnio uprałam będą do wyrzucenia, bo nie chcą schnąć i zaczynają się przebarwiać
Mam to samo . Już uzgodnilam ze swoim, że zostaje w pracy do końca grudnia max stycznia .
Jako, że ostatnią niedzielę miesiąca zrobili nam wolną , to dostałam ww gratisów pracujący poniedziałek ... 4 dni po 10godzin ... Tryskam radością 😡
Za 10 minut powinnam być w pracy, a jest mi niedobrze na samą myśl że mam tam iść. 😐
Ja mam to samo, poszłam spać ok 2, a już o 5.30 się obudziłam, tak wogole kot mnie obudził, wolał jeść 😃😃😃
Dzisiejszy dzień mógłby już się skończyć. Podczas mycia naczyń wypadł mi z rąk mój ulubiony, wielki kubek, i oczywiście ułamało się ucho. Do tego po czyszczeniu przefarbował mi materiał na nowych (półrocznych) trampkach A używałam do tego tylko mydła, więc nie mam pojęcia, co tam się stało. No i partner wrócił z biegania, i powiedział, że prawie go jakaś babeczka potrąciła w strefie osiedlowej (żeby nie było, rozglądał się i nie wbiegł na jezdnię).
Jestem wdzięczna ratownikom za to co robią. Moja kuzynka jest jednym z nich. Nie napisałam całej sytuacji, wciąż jestem w szoku i niedowierzaniu co się dzisiaj stało. Pozwól, że powiem wszystko byś nie myślała, że jestem złą osobą.
Nie jestem zaszczepiona, moja przychodnia o tym wie i wie że czekam na wizytę u kardiologa by potwierdził, że moje serce to wytrzyma. Mama dzwoniła dzisiaj do przychodni, patrzyli w kartę gdzie jest to napisane. Powiedzieli by przyjść. Pukamy do gabinetu.. pani doktor spojrzała na mnie i powiedziała że sporo nie mam szczepionki to ja muszę iść na kwarantannę i przyjedzie karetka zrobić mi test. Mogli od początku powiedzieć to mojej mamie, że tak zrobią, że będę na kwarantannie i wytłumaczyć wszystko. W tym momencie mam wrażenie, że moja mama dostanie zawału ze stresu.
A ja mam najprawdopodobniej zapalenie zatok albo oskrzeli. Wciąż mam smak, zatkany nos (ale xylo gel daję radę), boli mnie głowa i gardło od kaszlu. Bardzo dużo wypluwam czegoś zielonego. Mniej więcej wykaszle sobie płuca z flakami i wykicham mózg. A mam specyficzną budowę ciała i płuca mają mało miejsca do pracy.
Nie łaskawie- ratownicy medyczni to grupa ludzi którzy nie sa doceniani! Pracuja za trzech a zarabiają marne grosze! Cieszmy sie ze w ogole jeszcze ma kto jeździć… do mojej babci jak przyjeżdżali to byli po 1 w nocy… powiedzieli że zazwyczaj jezdza do 4 bo tyle maja pracy…
Jestem na oficjalnej kwarantannie póki nie będę miała wyniku testu, który będzie zrobiony jak karetka łaskawie do mnie przyjedzie.
A to nie zrozumiałam za pierwszym podejściem . To się nie martw nie jesteś sama 🤣. Dochodzę w tedy do wniosku , że nie było to takie ważne i zrobię jutro 🙈
Z energią wszystko ok jest u mnie Byłam dwa miesiące temu na badaniach, brakowało mi magnezu i witaminy B12, biorę je i teraz jest wszystko dobrze. Bardziej chodzi mi o poczucie czasu, bo mam chęci do wszystkiego, ale jak się wciągnę np. w robienie zdjęć to nawet nie wiem gdzie ten czas ucieka, a mam zaplanowane np. na dzisiaj więcej rzeczy