Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1404 / 2920
Polecam Lidl. Spodnie na kilka dobrych lat, ja mam od 2017 niektóre pary i są nadal dobre, często są do rozmiaru 48, czasami też większe, trzeba śledzić gazetki. Co prawda trzeba kupić i ewentualnie przymierzyć w domu, bo w sklepie nie można, ale nie ma problemu ze zwrotem.
Jestem strasznie zawiedzona, że zamykają wszystkie Tesco w Polsce Od kilku ładnych lat zawsze tam zaopatrywałam się w spodnie w większym rozmiarze, bo nie psuły się tak szybko i miały idealną długość.. i prawdę mówiąc nie wiem co ja teraz zrobię Zawsze pozostają spódniczki i sukienki, bo z tym mam mniejszy problem, ale no..
Przy usłudze, że paczka ma być u mnie do 2 h pakują w sklepie, a po 3h od zamówienia dostalam telefon z centrali, że moich produktów jednak nie ma... Paczka ostatecznie dotarła jakoś po tygodniu. Ale innym razem, w okresie przedswiatecznym zamawialam z tą opcja i co prawda po 3 a nie po 2 h, ale paczka była u mnie.
Najbardziej mnie wkurzylo jak zamówiłam na.promocji produkty. Dostałam nie swoje zamówienie, odesłalam je, a potem zamiast mojej paczki, to dostałam zwrot środków. Oczywiscie promocji już nie było...
A u mnie zawsze bardzo szybko jest dostawa i nigdy nie przyszedł mi uszkodzony kosmetyk, a dużo o tym czytałam, że przychodzą rozwalone
Ciekawe ile jest takich magazynów hebe w PL, bo chyba nie wszystkie paczki pakują na sklepie. Jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na etykietkę z adresem
Ja mam z Hebe online same zle doświadczenia. Albo nie te kosmetyki do mnie przyszly, co zamawiałam, albo mimo opcji dostawa do 2 h u Ciebie, to dostałam paczkę po tygodniu... Dramat.
Z Hebe to chyba tak jest. Drugi raz zamawiałam i za pierwszym razem też z paczkomatem długo szło.
Myślałam, że z odbiorem w Hebe będzie szybciej no ale i tak było opóźnienie. 🤷
Złożyłam zamówienie na stronie Hebe w piątek. Myślałam, że w sobotę będzie już do odbioru a tu lipa. Wczoraj SMS rano o opóźnieniach. Dziś rano że już niby w drodze. Mam pierwszą zmianę i myślałam, że sobie odbiorę i co? Dostałam smsa jak już prawie byłam w domu że paczka do odbioru. 😡
Ech, dziś byłam tak zmarnowana, że już nie wychodziłam nigdzie, muszę czekać do jutra.
Dziś mega mnie wszystko denerwuje, a jeszcze wchodzę na forum a tu 3/4 starych wątków., ✌️
Idź koniecznie do lekarza. Ja miałam nagłe, tak okropne bóle brzucha że jedyne co mogłam zrobić to się skulić i przeczekać aż minie. Okazało się że to endometrioza. Tylko znajdź kogoś kompetentnego, kto zleci badania a nie tylko popatrzy i powie "taki pani urok".
Cokolwiek by nie było trzeba iść do lekarza 🤔
Mnie raz ściskało w sercu jak na zawał - okazało się, że to tylko nerwica. Ale pewności nigdy nie ma 🥴
Znów nie mam totoanie ochoty chodzić do pracy, mam nadzieję, że chociaż na piątek dostanę dzień wolny to trochę odpocznę.
kurczę dziwnie wcześniej też piłam podobne wina i nigdy nic mi nie było, a teraz takie okropności
Raczej nie, wszystko co wcześniej jadłam było świeże i dopiero co przygotowane. A to stało się bezpośrednio po tym, jak upiłam ze trzy łyki wina i zjadłam dosłownie kęs szarlotki. Moja koleżanka zjadła i wypiła to samo i nic jej od było.
Nie odpocznę ... Dziś do pracy , jutro w grafiku wolne = ogarnięcie mieszkania, strzyżenie, strzyżenie+farbowanie, w środę praca , czwartek może nic nie wypadnie, piątek sobota praca , niedziela strzyżenie+farba, jazda na cmentarz z babcią ... A później się każdy dziwi czemu nie mam siły 😟 znając życie jeszcze trzeba będzie u babci sprzątać . Chce jej pomagać , bardzo ją kocham ale z drugiej strony wie ile teraz pracuje .... Tłumaczenia "poczekaj na dwa dni mojego wolnego"na nic nie zdają egzaminu 😖
A nie zjadłaś czegoś nieświeżego? Raz miałam podobnie, okazało się, że zjadłam jogurt po terminie.
wszyscy wokół o tym mówią muszę iść, zrobić badania, nie chcę aby takie sytuacje się powtarzały
godzine temu złapał mnie tak okropny ból brzucha, że miałam problem, aby wziąć bezbolesny oddech. Zaczęłam czuć dyskomfort w żołądku, a po 15 minutach tak ostro mnie bolał brzuch, że to wszystko promieniowało aż do kręgosłupa. Po 20 minutach, przeszło, tak o. Teraz jest lepiej, ale boję się, że ten ból wróci. Nie mam pojęcia co to było, pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło.