Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1394 / 2920

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Ja ponarzekam na moją obecną pracę :( Po 2 tygodniach zostało na mnie zrzucone tyle obowiązków, że nie daje rady. Miałam być do przyuczenia, mieli mnie uczyć od 0, a tak naprawdę zostawili mnie samą... na zasadzie "domyśl się", "poszukaj sobie"... ja wiem, że to nie szkoła, że nikt nie będzie mnie prowadził za rękę, ale ja tak naprawdę nie miałam nawet typowego szkolenia stanowiskowego... a obiecywano mi takie oraz wprowadzenie w podstawy, tylko jakieś pierdoły o dokumentach w firmie lub RODO... to jak mam podejmować samodzielnie obowiązki? Nie daję już rady. Ostatnio wróciłam do domu popłakana, bo były pretensje do mnie, że nie ogarnęłam jednej sprawy, a ja po prostu nie wiedziałam, że mam to zrobić...

Nieznany profil • 4 lata temu
Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia :( Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.

Nieznany profil • 4 lata temu
Dokładnie tak :bad: Ja w piątek składam wypowiedzenie, już postanowiłam. Nie będę marnować swojego życia i zdrowia psychicznego na coś takiego.

frambuesa • 4 lata temu
Pracodawcy niestety muszą się nauczyć, że czasy się zmieniły i to pracodawca jest dla pracownika, a nie na odwrót... Bardzo ciężko teraz o uczciwą i dobrą osobę, a Ty właśnie taka jesteś! :serce: Będą żałowac jak stracą! :serce:

Ojej, bardzo mi kochana miło Dodałyście mi otuchy!

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Ja ponarzekam na moją obecną pracę :( Po 2 tygodniach zostało na mnie zrzucone tyle obowiązków, że nie daje rady. Miałam być do przyuczenia, mieli mnie uczyć od 0, a tak naprawdę zostawili mnie samą... na zasadzie "domyśl się", "poszukaj sobie"... ja wiem, że to nie szkoła, że nikt nie będzie mnie prowadził za rękę, ale ja tak naprawdę nie miałam nawet typowego szkolenia stanowiskowego... a obiecywano mi takie oraz wprowadzenie w podstawy, tylko jakieś pierdoły o dokumentach w firmie lub RODO... to jak mam podejmować samodzielnie obowiązki? Nie daję już rady. Ostatnio wróciłam do domu popłakana, bo były pretensje do mnie, że nie ogarnęłam jednej sprawy, a ja po prostu nie wiedziałam, że mam to zrobić...

Nieznany profil • 4 lata temu
Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia :( Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.

Nieznany profil • 4 lata temu
Dokładnie tak :bad: Ja w piątek składam wypowiedzenie, już postanowiłam. Nie będę marnować swojego życia i zdrowia psychicznego na coś takiego.

Nieznany profil • 4 lata temu
No i super :good: powodzenia! :)

Dziękuję

Anja174
Nieznany profil
1.01k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Ja ponarzekam na moją obecną pracę :( Po 2 tygodniach zostało na mnie zrzucone tyle obowiązków, że nie daje rady. Miałam być do przyuczenia, mieli mnie uczyć od 0, a tak naprawdę zostawili mnie samą... na zasadzie "domyśl się", "poszukaj sobie"... ja wiem, że to nie szkoła, że nikt nie będzie mnie prowadził za rękę, ale ja tak naprawdę nie miałam nawet typowego szkolenia stanowiskowego... a obiecywano mi takie oraz wprowadzenie w podstawy, tylko jakieś pierdoły o dokumentach w firmie lub RODO... to jak mam podejmować samodzielnie obowiązki? Nie daję już rady. Ostatnio wróciłam do domu popłakana, bo były pretensje do mnie, że nie ogarnęłam jednej sprawy, a ja po prostu nie wiedziałam, że mam to zrobić...

Nieznany profil • 4 lata temu
Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia :( Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.

Nieznany profil • 4 lata temu
Dokładnie tak :bad: Ja w piątek składam wypowiedzenie, już postanowiłam. Nie będę marnować swojego życia i zdrowia psychicznego na coś takiego.

No i super powodzenia!

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Ja ponarzekam na moją obecną pracę :( Po 2 tygodniach zostało na mnie zrzucone tyle obowiązków, że nie daje rady. Miałam być do przyuczenia, mieli mnie uczyć od 0, a tak naprawdę zostawili mnie samą... na zasadzie "domyśl się", "poszukaj sobie"... ja wiem, że to nie szkoła, że nikt nie będzie mnie prowadził za rękę, ale ja tak naprawdę nie miałam nawet typowego szkolenia stanowiskowego... a obiecywano mi takie oraz wprowadzenie w podstawy, tylko jakieś pierdoły o dokumentach w firmie lub RODO... to jak mam podejmować samodzielnie obowiązki? Nie daję już rady. Ostatnio wróciłam do domu popłakana, bo były pretensje do mnie, że nie ogarnęłam jednej sprawy, a ja po prostu nie wiedziałam, że mam to zrobić...

Nieznany profil • 4 lata temu
Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia :( Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.

Nieznany profil • 4 lata temu
Dokładnie tak :bad: Ja w piątek składam wypowiedzenie, już postanowiłam. Nie będę marnować swojego życia i zdrowia psychicznego na coś takiego.

Pracodawcy niestety muszą się nauczyć, że czasy się zmieniły i to pracodawca jest dla pracownika, a nie na odwrót... Bardzo ciężko teraz o uczciwą i dobrą osobę, a Ty właśnie taka jesteś! Będą żałowac jak stracą!

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Ja ponarzekam na moją obecną pracę :( Po 2 tygodniach zostało na mnie zrzucone tyle obowiązków, że nie daje rady. Miałam być do przyuczenia, mieli mnie uczyć od 0, a tak naprawdę zostawili mnie samą... na zasadzie "domyśl się", "poszukaj sobie"... ja wiem, że to nie szkoła, że nikt nie będzie mnie prowadził za rękę, ale ja tak naprawdę nie miałam nawet typowego szkolenia stanowiskowego... a obiecywano mi takie oraz wprowadzenie w podstawy, tylko jakieś pierdoły o dokumentach w firmie lub RODO... to jak mam podejmować samodzielnie obowiązki? Nie daję już rady. Ostatnio wróciłam do domu popłakana, bo były pretensje do mnie, że nie ogarnęłam jednej sprawy, a ja po prostu nie wiedziałam, że mam to zrobić...

Nieznany profil • 4 lata temu
Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia :( Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.

Dokładnie tak Ja w piątek składam wypowiedzenie, już postanowiłam. Nie będę marnować swojego życia i zdrowia psychicznego na coś takiego.

Anja174
Nieznany profil
1.01k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Ja ponarzekam na moją obecną pracę :( Po 2 tygodniach zostało na mnie zrzucone tyle obowiązków, że nie daje rady. Miałam być do przyuczenia, mieli mnie uczyć od 0, a tak naprawdę zostawili mnie samą... na zasadzie "domyśl się", "poszukaj sobie"... ja wiem, że to nie szkoła, że nikt nie będzie mnie prowadził za rękę, ale ja tak naprawdę nie miałam nawet typowego szkolenia stanowiskowego... a obiecywano mi takie oraz wprowadzenie w podstawy, tylko jakieś pierdoły o dokumentach w firmie lub RODO... to jak mam podejmować samodzielnie obowiązki? Nie daję już rady. Ostatnio wróciłam do domu popłakana, bo były pretensje do mnie, że nie ogarnęłam jednej sprawy, a ja po prostu nie wiedziałam, że mam to zrobić...

Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dosyć źle spałam .... Zaraz idę do pracy. Z serii : przeżyć dzisiejszy dzień ... 😖

Anna33 • 4 lata temu
Skąd to znam :( Miałam tak samo w poprzedniej pracy, chciałam żeby jak najszybciej skończyła się ta praca w danym dniu...

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Muszę wytrzymać w tej pracy do końca roku ... Całe szczęście to już niedługo .

Anna33 • 4 lata temu
Trzymam mocno kciuki, wiem jak to jest mieć dość pracy

W każdej pracy narzekałam ale mi się podobało mimo wszystko. Chciałam pracować i nie chodziłam wyeksploatowana do granic możliwości. Nie dziwię się , że większość Biedronek nie ma obsady

Anna33
Anna33
1.17k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dosyć źle spałam .... Zaraz idę do pracy. Z serii : przeżyć dzisiejszy dzień ... 😖

Anna33 • 4 lata temu
Skąd to znam :( Miałam tak samo w poprzedniej pracy, chciałam żeby jak najszybciej skończyła się ta praca w danym dniu...

Anuusiaczeek • 4 lata temu
Muszę wytrzymać w tej pracy do końca roku ... Całe szczęście to już niedługo .

Trzymam mocno kciuki, wiem jak to jest mieć dość pracy

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dosyć źle spałam .... Zaraz idę do pracy. Z serii : przeżyć dzisiejszy dzień ... 😖

Anna33 • 4 lata temu
Skąd to znam :( Miałam tak samo w poprzedniej pracy, chciałam żeby jak najszybciej skończyła się ta praca w danym dniu...

Muszę wytrzymać w tej pracy do końca roku ... Całe szczęście to już niedługo .

Anna33
Anna33
1.17k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Dosyć źle spałam .... Zaraz idę do pracy. Z serii : przeżyć dzisiejszy dzień ... 😖

Skąd to znam
Miałam tak samo w poprzedniej pracy, chciałam żeby jak najszybciej skończyła się ta praca w danym dniu...

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
domkapodomka • 4 lata temu
@mysweet dużo pracy swoją drogą, ale oni zwyczajnie idą na łatwiznę. Może zobaczyli, że jesteś pracowita i szybko się uczysz i stwierdzili, że nie będą Cię traktować jak nową pracownicę, tylko taką już z długim stażem? może podczas rozmowy lub w Twoim CV jest sugestia, że pracowałaś na takim stanowisku i robiłaś już takie rzeczy? Nie zmienia to faktu, że zachowują się bardzo nie fair wobec Ciebie, a jeszcze ta sytuacja, że się na Ciebie wkurzyli, bo nie zrobiłaś czegoś o czym nawet nie raczyli Cię poinformować, że masz zrobić. Nie dostałaś jakiegoś opiekuna wdrożeniowego? Jeśli nie to ja bym na Twoim miejscu poszła do przełożonego i powiedziała, że chcesz pracować, ale jak masz to robićz skoro nikt Ci nie wyłożył podstaw i sama zaproponowała, żeby na tydzień lub dwa tygodnie dali Ci kogoś, kogo możesz pytać o wszystko i ten ktoś ma Cie pokierować. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało i żeby ta praca nie przekładała się na prywatne życie, bo szkoda Twojego czasu i emocji, żeby płakać przez pracę, po pracy. :serce: no i jeśli naprawdę źle się tam czujesz i nie chcesz to niech Cię cmokną!

Nieznany profil • 4 lata temu
Właśnie kochana oni wiedzieli, że to moja pierwsza praca tego typu - bez doświadczenia i wiedzy w tym temacie, a że długo szukali pracownika na to stanowisko, to wymyślili, że nauczą kogoś od podstaw. Tylko... słabo im wychodzi to uczenie od podstaw. Jako tako opiekuna nie mam, mam przełożoną, ale nikt nie jest w stanie mi poświęcić tyle czasu, żeby mi coś dłużej wytłumaczyć. Wszystko było na zasadzie tu masz to, tu dodajesz to, tu wysyłasz to, ale co i jak to niekoniecznie.

frambuesa • 4 lata temu
Jeżeli na poczatku już tak to wygląda, to wole sobie nie wyobrażać jacy ludzie tam pracują! Jak można mieć pretensje o coś takiego? Nie wyborażam sobie kogos nie przyuczyć! Masakra :( Uciekaj stamtąd jak najszybciej i na pewno uda Ci się w biurze znależć coś super z super ludźmi! :serce: Trzymam za Ciebie kciuki! :serce:

Dziękuję kochana

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu
domkapodomka • 4 lata temu
@mysweet dużo pracy swoją drogą, ale oni zwyczajnie idą na łatwiznę. Może zobaczyli, że jesteś pracowita i szybko się uczysz i stwierdzili, że nie będą Cię traktować jak nową pracownicę, tylko taką już z długim stażem? może podczas rozmowy lub w Twoim CV jest sugestia, że pracowałaś na takim stanowisku i robiłaś już takie rzeczy? Nie zmienia to faktu, że zachowują się bardzo nie fair wobec Ciebie, a jeszcze ta sytuacja, że się na Ciebie wkurzyli, bo nie zrobiłaś czegoś o czym nawet nie raczyli Cię poinformować, że masz zrobić. Nie dostałaś jakiegoś opiekuna wdrożeniowego? Jeśli nie to ja bym na Twoim miejscu poszła do przełożonego i powiedziała, że chcesz pracować, ale jak masz to robićz skoro nikt Ci nie wyłożył podstaw i sama zaproponowała, żeby na tydzień lub dwa tygodnie dali Ci kogoś, kogo możesz pytać o wszystko i ten ktoś ma Cie pokierować. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało i żeby ta praca nie przekładała się na prywatne życie, bo szkoda Twojego czasu i emocji, żeby płakać przez pracę, po pracy. :serce: no i jeśli naprawdę źle się tam czujesz i nie chcesz to niech Cię cmokną!

Nieznany profil • 4 lata temu
Właśnie kochana oni wiedzieli, że to moja pierwsza praca tego typu - bez doświadczenia i wiedzy w tym temacie, a że długo szukali pracownika na to stanowisko, to wymyślili, że nauczą kogoś od podstaw. Tylko... słabo im wychodzi to uczenie od podstaw. Jako tako opiekuna nie mam, mam przełożoną, ale nikt nie jest w stanie mi poświęcić tyle czasu, żeby mi coś dłużej wytłumaczyć. Wszystko było na zasadzie tu masz to, tu dodajesz to, tu wysyłasz to, ale co i jak to niekoniecznie.

Jeżeli na poczatku już tak to wygląda, to wole sobie nie wyobrażać jacy ludzie tam pracują! Jak można mieć pretensje o coś takiego? Nie wyborażam sobie kogos nie przyuczyć! Masakra Uciekaj stamtąd jak najszybciej i na pewno uda Ci się w biurze znależć coś super z super ludźmi! Trzymam za Ciebie kciuki!

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uwaga... Trigger warning. Jestem przerażona tym co sie stało na koncercie Travisa Scotta. Jak można zadeptać się na śmierć i tańczyć dosłownie po trupach....Brak słów. :[

jelita69 • 4 lata temu
Właśnie czytałam artykuł… jestem w szoku :O zawsze przerażały mnie tłumy ludzi, ale teraz to już sama nie wiem czy bym poszła na jakikolwiek koncert

Ojejku nie wiem o co chodzi, ale brzmi strasznie !!!

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•4 lata temu

Dosyć źle spałam .... Zaraz idę do pracy.

Z serii : przeżyć dzisiejszy dzień ... 😖

jelita69
jelita69
1.56k•4 lata temu
anap493 • 4 lata temu
Uwaga... Trigger warning. Jestem przerażona tym co sie stało na koncercie Travisa Scotta. Jak można zadeptać się na śmierć i tańczyć dosłownie po trupach....Brak słów. :[

Właśnie czytałam artykuł… jestem w szoku zawsze przerażały mnie tłumy ludzi, ale teraz to już sama nie wiem czy bym poszła na jakikolwiek koncert

jelita69
jelita69
1.56k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Remont się ciągnie a wszyscy fachowcy mają nas gdzieś 🙄 Najgorsze w tym wszystkim jest to pie*dololo rodziców 🤦‍♀️ że nie przyszedł bo już mu całość zapłaciliśmy (ale jakbyśmy mu nie zapłacili to nie rozumieją, że też by nie przyszedł). Na nic moje gadanie, że z poprzednim fachowcem tak było, że ja mu do końca nie zapłaciłam a on już później nigdy nie przyszedł bo się zaczął migać od dokończenia tego co z nim ustaliłam. I do dziś mu kasę wiszę. Te ciągle pytania - kiedy nam to zrobią? Czy już coś wiemy? Gadanie, że nam dają kasę a nic nie jest dokończone... Tylko kasa leży i czeka aż się fachowiec jeden z drugim ogarnie... Na prawdę nie mam już siły tego słuchać... Ręce opadają a mi się chce płakać...

Właśnie żeby uniknąć takich sytuacji, wykończeniem nowego mieszkania będę zajmowała się sama z moim partnerem. Jedynie elektrykę pomoże ogarnąć nam wujek. Reszta, panele, płytki i malowanie ścian będziemy robić sami, korzystając z poradników

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
domkapodomka • 4 lata temu
@mysweet dużo pracy swoją drogą, ale oni zwyczajnie idą na łatwiznę. Może zobaczyli, że jesteś pracowita i szybko się uczysz i stwierdzili, że nie będą Cię traktować jak nową pracownicę, tylko taką już z długim stażem? może podczas rozmowy lub w Twoim CV jest sugestia, że pracowałaś na takim stanowisku i robiłaś już takie rzeczy? Nie zmienia to faktu, że zachowują się bardzo nie fair wobec Ciebie, a jeszcze ta sytuacja, że się na Ciebie wkurzyli, bo nie zrobiłaś czegoś o czym nawet nie raczyli Cię poinformować, że masz zrobić. Nie dostałaś jakiegoś opiekuna wdrożeniowego? Jeśli nie to ja bym na Twoim miejscu poszła do przełożonego i powiedziała, że chcesz pracować, ale jak masz to robićz skoro nikt Ci nie wyłożył podstaw i sama zaproponowała, żeby na tydzień lub dwa tygodnie dali Ci kogoś, kogo możesz pytać o wszystko i ten ktoś ma Cie pokierować. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało i żeby ta praca nie przekładała się na prywatne życie, bo szkoda Twojego czasu i emocji, żeby płakać przez pracę, po pracy. :serce: no i jeśli naprawdę źle się tam czujesz i nie chcesz to niech Cię cmokną!

Właśnie kochana oni wiedzieli, że to moja pierwsza praca tego typu - bez doświadczenia i wiedzy w tym temacie, a że długo szukali pracownika na to stanowisko, to wymyślili, że nauczą kogoś od podstaw. Tylko... słabo im wychodzi to uczenie od podstaw. Jako tako opiekuna nie mam, mam przełożoną, ale nikt nie jest w stanie mi poświęcić tyle czasu, żeby mi coś dłużej wytłumaczyć. Wszystko było na zasadzie tu masz to, tu dodajesz to, tu wysyłasz to, ale co i jak to niekoniecznie.

anap493
anap493
984•4 lata temu

Uwaga... Trigger warning.
Jestem przerażona tym co sie stało na koncercie Travisa Scotta. Jak można zadeptać się na śmierć i tańczyć dosłownie po trupach....Brak słów.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•4 lata temu

@mysweet dużo pracy swoją drogą, ale oni zwyczajnie idą na łatwiznę. Może zobaczyli, że jesteś pracowita i szybko się uczysz i stwierdzili, że nie będą Cię traktować jak nową pracownicę, tylko taką już z długim stażem? może podczas rozmowy lub w Twoim CV jest sugestia, że pracowałaś na takim stanowisku i robiłaś już takie rzeczy?
Nie zmienia to faktu, że zachowują się bardzo nie fair wobec Ciebie, a jeszcze ta sytuacja, że się na Ciebie wkurzyli, bo nie zrobiłaś czegoś o czym nawet nie raczyli Cię poinformować, że masz zrobić.
Nie dostałaś jakiegoś opiekuna wdrożeniowego? Jeśli nie to ja bym na Twoim miejscu poszła do przełożonego i powiedziała, że chcesz pracować, ale jak masz to robićz skoro nikt Ci nie wyłożył podstaw i sama zaproponowała, żeby na tydzień lub dwa tygodnie dali Ci kogoś, kogo możesz pytać o wszystko i ten ktoś ma Cie pokierować.
Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało i żeby ta praca nie przekładała się na prywatne życie, bo szkoda Twojego czasu i emocji, żeby płakać przez pracę, po pracy. no i jeśli naprawdę źle się tam czujesz i nie chcesz to niech Cię cmokną!

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•4 lata temu

Obudziłam się z okropnym bólem gardła

1 1393 1394 1395 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.