Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1394 / 2920
Pracodawcy niestety muszą się nauczyć, że czasy się zmieniły i to pracodawca jest dla pracownika, a nie na odwrót... Bardzo ciężko teraz o uczciwą i dobrą osobę, a Ty właśnie taka jesteś! Będą żałowac jak stracą!
Dokładnie tak Ja w piątek składam wypowiedzenie, już postanowiłam. Nie będę marnować swojego życia i zdrowia psychicznego na coś takiego.
Też przechodziłam przez coś takiego.. Najgorsze że dziewczyna która mnie szkoliła zupełnie inaczej przedstawiła mi to co mam robić i pracowałam według jej wytycznych. Po miesiącu zostałam zjechana przez kierownika i regionalną dlaczego robię tak i tak. Wkurzyłam się wtedy konkretnie, byłam zmęczona tym wszystkim i przestało mi zależeć i wygarnęłam że robię tak jak mnie szkolono. Oni się wielce zdziwili, a jak popracowałam tam jeszcze tydzień. Po tym jak zemdlałam w pracy już tam nie wróciłam.. psychiczna męczarnia Miała być taka super praca, a wyszło zupełnie co innego, wieczne pretensje a nikt nie wytłumaczy jak i co masz robić.
W każdej pracy narzekałam ale mi się podobało mimo wszystko. Chciałam pracować i nie chodziłam wyeksploatowana do granic możliwości. Nie dziwię się , że większość Biedronek nie ma obsady
Muszę wytrzymać w tej pracy do końca roku ... Całe szczęście to już niedługo .
Skąd to znam
Miałam tak samo w poprzedniej pracy, chciałam żeby jak najszybciej skończyła się ta praca w danym dniu...
Jeżeli na poczatku już tak to wygląda, to wole sobie nie wyobrażać jacy ludzie tam pracują! Jak można mieć pretensje o coś takiego? Nie wyborażam sobie kogos nie przyuczyć! Masakra Uciekaj stamtąd jak najszybciej i na pewno uda Ci się w biurze znależć coś super z super ludźmi! Trzymam za Ciebie kciuki!
Dosyć źle spałam .... Zaraz idę do pracy.
Z serii : przeżyć dzisiejszy dzień ... 😖
Właśnie czytałam artykuł… jestem w szoku zawsze przerażały mnie tłumy ludzi, ale teraz to już sama nie wiem czy bym poszła na jakikolwiek koncert
Właśnie żeby uniknąć takich sytuacji, wykończeniem nowego mieszkania będę zajmowała się sama z moim partnerem. Jedynie elektrykę pomoże ogarnąć nam wujek. Reszta, panele, płytki i malowanie ścian będziemy robić sami, korzystając z poradników
Właśnie kochana oni wiedzieli, że to moja pierwsza praca tego typu - bez doświadczenia i wiedzy w tym temacie, a że długo szukali pracownika na to stanowisko, to wymyślili, że nauczą kogoś od podstaw. Tylko... słabo im wychodzi to uczenie od podstaw. Jako tako opiekuna nie mam, mam przełożoną, ale nikt nie jest w stanie mi poświęcić tyle czasu, żeby mi coś dłużej wytłumaczyć. Wszystko było na zasadzie tu masz to, tu dodajesz to, tu wysyłasz to, ale co i jak to niekoniecznie.
Uwaga... Trigger warning.
Jestem przerażona tym co sie stało na koncercie Travisa Scotta. Jak można zadeptać się na śmierć i tańczyć dosłownie po trupach....Brak słów.
@mysweet dużo pracy swoją drogą, ale oni zwyczajnie idą na łatwiznę. Może zobaczyli, że jesteś pracowita i szybko się uczysz i stwierdzili, że nie będą Cię traktować jak nową pracownicę, tylko taką już z długim stażem? może podczas rozmowy lub w Twoim CV jest sugestia, że pracowałaś na takim stanowisku i robiłaś już takie rzeczy?
Nie zmienia to faktu, że zachowują się bardzo nie fair wobec Ciebie, a jeszcze ta sytuacja, że się na Ciebie wkurzyli, bo nie zrobiłaś czegoś o czym nawet nie raczyli Cię poinformować, że masz zrobić.
Nie dostałaś jakiegoś opiekuna wdrożeniowego? Jeśli nie to ja bym na Twoim miejscu poszła do przełożonego i powiedziała, że chcesz pracować, ale jak masz to robićz skoro nikt Ci nie wyłożył podstaw i sama zaproponowała, żeby na tydzień lub dwa tygodnie dali Ci kogoś, kogo możesz pytać o wszystko i ten ktoś ma Cie pokierować.
Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby się udało i żeby ta praca nie przekładała się na prywatne życie, bo szkoda Twojego czasu i emocji, żeby płakać przez pracę, po pracy. no i jeśli naprawdę źle się tam czujesz i nie chcesz to niech Cię cmokną!