Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1388 / 2920
Hahhahaa. Najgorsze jest to że nie wiem kiedy teraz powinnam mieć,bo nie zaznaczam sobie
Jedna z cięższych sytuacji . Tu jeszcze ma dodatkowo dobijający temat urlopu . Generalnie idzie się podłamać psychicznie 🥺
Nie tylko Ty 🤣 ale fakt przed okresem nawet mój M. Wie, że zaraz go będę miała
I ten tekst " za dwa dni przyjedzie ciocia czerwonym mercedesem " 🤣
Ja też bym wolała jeść tynk ze ścian zamiast mieszkać z kimś obcym, nigdy więcej. I z całego serca współczuję wszystkim, którzy się muszą tak męczyć, ludzie są po prostu gorsi od zwierząt. Ja tak straciłam pół zdrowia i do dzisiaj się borykam z konsekwencjami tego stresu.
Dobrze kojarzę ? Ty z partnerem wynajmuje cię mieszkanie i jeszcze z jakimiś ludźmi ?
Współczuję ... Wiem co to ogólnie znaczy mieć kogoś jeszcze w mieszkaniu . Dwa razy przez to przechodziłam mając nóż na gardle i nigdy więcej - wolałabym chyba przysłowiowo skrobać tynk ze ścian .
Ludzie są straszni i znikim ani z niczym się nie liczą .
Teraz ja sobie ponarzekam konkretnie, a co. Moja współlokatorka wróciła z urlopu, a ja przez ten czas nic, a nic nie odpoczęłam, bo ta parka co u nas jest przez cały czas się kłóciła. Do tego ta babka cały czas zostawiała syf i wszędzie jej było pełno, że nawet obiadu nie mogłam spokojnie ugotować, bo ona gotowała po 150 razy w ciągu dnia. Teraz wróciła ta z urlopu i już się zaczęło... Miała kupić wczoraj chemię, bo jest jej kolej. Nie kupiła, bo biedna czasu nie miała. Dzisiaj miała mieszkanie ogarnąć. Nie ogarnęła. Do tego cały czas się wtrąca w moje sprawy. Do mojego urlopu zostało 5 tygodni, ale ostatnio zaczęłam się stresować, że nie pojadę,bo przyjechał koordynator i zdziwiony tym, że chce na święta jechać, a przecież w październiku była babka z biura i wpisała mnie na listę, a teraz się okazuje, że chyba mu tej listy nie przekazała. Na koniec wiem, że to będzie ciężki tydzień. Jutro poniedziałek, więc nie wiem o, której wyjdę z pracy, a czwartek i piątek ma być pole 😔🙄
Żeby to nie raz tak było - jednak z tego typu sytuacji to umiem wychodzić sprawnie i bez szfanku .
Jakiś czas temu miałyśmy sytuację , że siedziałam na kasie jedna szybko z towarem , a druga piekarnie ogarniała . Tak klientów ustawiłam, że grzecznie stali w kolejce i nie marudzili 🤣. Z tym, że ja nie wiąże przyszłości z tą pracą i generalnie mam gdzieś czy ktoś się na mnie poskarży . Nie odpowiada to idź w papapa jest wiele sklepów - nasz nie pierwszy i nie ostatni . Przychodzisz na zakupy to znaczy , że masz czas i koniec kropka
Nie zawsze jest poprawa - raz dorzuciłas zdjęć , zwiększyła opis na dokładniejszy i nic , drugim razem dołożyłam tylko zdjęć , bo szczerze nie było już o czym pisać o pyk ! Patrzę - różowa .
Na bank. Moja siostra robiła badania do pracy, to miała wyznaczone miejsce. Oczywiście mogła zrobić u nas, ale nie dostanie wtedy zwrotu za badania.
Dajcie spokój . Ale idzie przy tym się też uśmiac. Lubię Handel - serio, na prawdę lubię dlatego też zdecydowałam się na sezoną firmę ... Handel jest dobry tylko ludzie to w większości ( nie będę przydało pisać )
No najgorsze jak się Ci ktoś powie, że z Tobą coś jest nie tak. Miałam taką sytuację, która uświadomiła mi, że nie lubię ludzi za ich bezczelność. Przychodzę rano do pracy i babka robi zakupy za 100 zł więc powinna dostać bonus. Oczywiście ja nie miałam o tym pojęcia, bo nikt nie raczył mi tego przekazać. Koleżanka z pracy do mnie z tekstem, że co ja radia nie słucham??! No to opowiadam, że takie rzeczy się przekazuję w pracy, a nie ja przychodze zero informacji, a później pretensja, że radia nie słucham. Oczywiście babka do mnie, że ze mną jest coś nie tak skoro pracuje i nie mam pojęcia o tego typu akcjach i w ogóle się do tej pracy nie nadaje. Takich akcji było pełno, więc jak umowa mi się skończyła, to się ucieszyłam, że nie muszę z ludźmi się użerać. Teraz przychodzę do pracy, robię swoje i wychodzę.
Ale dziwne :o Szczerze nie spotkałam się z czymś takim jeszcze, a badania krwi robię regularnie, raz w swojej przychodni, a raz prywatnie, zależy od czasu i sytuacji. Ale może faktycznie ma jakieś profity z tego, że kieruje pacjentów do tej konkretnej przychodni.
Ja też wole taką prace, gdzie robie swoje i nie musze udawać miłą dla innych nie miłych ludzi😉
Chodzę senna i otępiała . Niby spałam , a mam wrażenie jak by w ogóle nie było nocy ...