Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1369 / 2920
Zdecydowałam się na szczepionkę i po niej czuje się gorzej niż podczas covida. Wymiotuje, boli mnie każdy mięsień i pluca, zawroty głowy i do tego gorączka...
Cieszę się że dojechałaś bezpiecznie ❤️ My mieliśmy ciężką drogę powrotną, mnistwo kierowców na letnich oponach 🙈 no i prawie wszystkie tiry stały pod górkę
Na całe szczęście przeczekałam największe korki, poza tym stwierdziłam że jeżeli nie uda się przejechać pierwszej góry zawracam do rodziców i czekam do rana 😂 udało mi się zdążyć przed zmrokiem, na czym po piątkowej jeździe bardzo mi zależało
Właśnie zobaczyłam! U mnie za to pada zmrożony deszcz... Od rana karambol na A1 i kilka stłuczek na drodze średnicowej...
Jest niedziela a ja lecę do pracy w poniedziałek mam zabieg i wolne a w wtorek chyba praca zobaczymy jak się będę czuła a boje się w ujjjjj
My 13 września i nadal sie dziwię jak ludzie mogą lubić remonty tzymam kcuki, żebyś szybko mogłą przejść do etapu sprzątania - ja o nim marzę
Stosowałam kilka próbek kremów i serum w krótkim czasie i po którymś gagatku mnie uczuliło czerwonymi plamkami ale teraz nie wiem po którym 😕
Wiem co czujesz, bo mój remont miał skończyć się mniej więcej w połowie listopada. Jesteśmy już bliżej końca, ale ciągle coś pod górkę, no ale może 7-10 dni i będzie koniec, w łazience zostało podłączyć pralkę, w kuchni ustawić szafki i położyć płytki między nimi, a w pokoju i na korytarzu położyć panele, ustawić meble, czekamy jeszcze na szafę. Później już zostanie mi sprzątanie i układanie wszystkich szpargałow, ale to już na spokojnie. Zaczęliśmy 26 września, no ale robiliśmy sami i to dosłownie wszystko tam robiliśmy.
Uwielbiam świąteczną atmosferę i przystrajanie domu, ubieranie choinki, a w tym roku niczego u mnie nie będzie. remont, który miał sie skończyć w połowie grudnia od tygodnia stoi w miejscu i przy dobrej myśli zaczniemy znowu w okolicach 10 grudnia, a to sprawia, że do świąt to może kuchnie ogarniemy tylko. Żałuję, że nie odłożyłam więcej pieniążków i nie zapłaciłam komuś za to, żeby to wszystko ogarniał. Mnie przerosło kucie ścian, wymiana elektryki i robienia wszystkiego od podstaw, kiedy w pracy mamy najbardziej gorący okres w roku i co chwila dokładają nam nadgodziny.
No właśnie, zwłaszcza że nauczycielka mojej córki zadzowniła do mnie w czwartek rano, że taka i taka sytuacja miała miejsce i że poszło zgłoszenie do sanepidu, na librusie również była informacja od dyrektorki, że zostało zgłoszone do sanepidu. Czekałam cały czwartek na informacje i nic, w piątek zadzownilam do sekretariatu to powiedzieli mi żeby czekać bo było dużo dzieci zgłoszone i mogli się nie wyrobić, okej. Ale dzisiaj już się dodzwoniliśmy do sanepidu i nie ma, nic a nic. Myślę, że narobili szumu, że zgłosili i wgl a tak na prawdę to załatwili to po cichu..
Tylko po co mówili że jest zgłoszone, niech się cieszą, że nie dodzwoniłam się do rejestracji w szpitalu i nie przełożyłam tego lekarza..
Pozatym to były aż 3 nauczycielki z pozytywnym i jedno dziecko z grupy mojej córki 🤦🤦. Zamkli szkołe na tydzień tylko w sumie bo rzekomo sanepid kazał 🤣🤣
Co za podejście szkoły!!!! Masakra! Placówka publiczna i takie zaniechanie… u mnie u mamy w przedszkolu od razu zgłaszają i rodzice dostają SMS o kwarantannie
@sailor @aporanek @Jasia
Dodzwoniłam się w końcu na infolinię sanepidu i powiem szczerze że to jest jakaś kpina. Okazało się, że nie mają żadnego zgłoszenia ze szkoły mojej córki, po czym Pani wysłała prośbę do sanepidu z naszego powiatu z prośbą o kontakt w celu wyjaśnienia sprawy. Oddzwoniła w ciągu 15 minut i powiedziała, że również nie ma żadnego zgłoszenia o tą szkołę. Tak że fajnie.. narobiłam szumu bo chodzi mi tylko o to, że córka ma mieć tą wizytę w szpitalu u lekarza, tak to bym się nie przejmowała.. ale kpina, bo szkoła ewidentnie zrobiła sobie jaja...