Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1311 / 2920
W drodze do Niemiec zepsuł nam się samochód,46 km od celu. Pan z lawety powiedział że zawiezie nam samochód na parking, a my mamy sobie zamówić taxi, która nie zabierze naszych bagaży. Po kłótni z babka na infolini z łaska zabrał nas tam gdzie chcieliśmy. Szwagier podjechał zobaczyć samochód i powiedział że jest to grubsza sprawa i trzeba rozkręcić silnik. Mam ochotę utopić ten samochód w Jeziorze Bodeńskim.
Ja miałam izolację 17 dni, także rozumiem i przesyłam dużo zdrowia psychicznego
Mój partner dzisiaj poszedł na zakupy, a ja mu tak piekielnie zazdrościłam Jeszcze 6 dni izolacji przede mną, a już 7 siedzę w domu, i zaczyna mi odwalać.
Wczoraj zjedliśmy kubełek kfc na kolacje, a dzisiaj mam zgagę 🤡 to znak, że trzeba się przerzucić na sałatki 😅
Ja czasami mam większy autorytet od rodziców dzieci, którymi się opiekuję - no, ale też nie ma co się dziwić skoro spędzałam z niektórymi nawet i 10 godzin dziennie. Ja rozumiem rodziców, że też muszą pracować i po pracy mają prawo być zmęczeni, ale w tym czasie, który im zostaje dają dziecku telefon i karzą się odczepić, albo w ogóle nie pytają co u dzieci w szkole itd., nie znają kolegów/koleżanek, tak naprawdę nie znają swojego dziecka. Ja ciągle tylko słyszę "weź mu powiedz, bo Ciebie posłucha, mnie nie" - próbuję wtedy zawsze wytłumaczyć rodzicom dlaczego tak jest. Autorytetu nie kupuje się telefonem, nowymi zabawkami - a bardzo duża część rodziców robi ten błąd.
Ostatnio mama mi opowiadała, że do nauczycielki 2 klasy podstawowki przychodzi rodzic i oznajmia, że dziecko nie będzie uczęszczało na zajęcia zdalne. Powód? Jak mama nie pilnuje, dziecko od razu odpala tiktoki itd, mówi że sobie nie radzi. Zero autorytetu u swojego dziecka, przecież jeszcze małego.
Niestety jak dla mnie aquapark w moim mieście to dno. Na pocieszenie powiem, że są plany na kolejne dwa aquaparki, może będzie lepiej i luźniej jak ludzie się rozejdą.
Ja tylko lubię siłownię.
Co do dzieci - zgadzam się. Jestem opiekunką i pracowałam/pracuję z różnymi dzieciakami. Coraz częściej obserwuję, że dzieciaki po prostu nie są wychowywane a chowane - większość rodziców w ogóle się nie interesuje swoimi dziećmi, nie spędzają razem czasu, a rodzice nie mają żadnego autorytetu.
Troszkę się zirytowałam bo dodałam różową chmurkę do działu stylizacje, ale modelką była moja córka i usunięto mi ją. Najpierw oceniono na różową by po paru sekundach usunąć i mam ją poprawić i dodać do działu dziecko za który nie ma kryształków. A stylizacja oczywiście nie dziecięca... Eh, tak musiałam się wyżalić
Byłam dzisiaj w kinie i jedno dziecko (nie wiem, z 11 lat może miało) pol seansu siedziało na telefonie i świeciło ekranem po sali...
Była dzisiaj w aquaparku we Wrocławiu spodziewałam się, że będzie dużo ludzi i było. Na zjeżdżalnie trzeba było długo czekać najpierw na ponton bo ludzie jak już go dorwał to musieli zjeżdżać po 10 razy. Jak już mi się udało zdobyć ponton to trójka chłopców przede mną zjeżdżała i czekałam aż odjadą żebym na nich nie wpadła to nie wiem co oni zrobili ale się zatrzymali w rurze i ja nich wpadłam. Do sauny było +16 i matka zabrała ze sobą dziecko które opowiadało na cały głos gdzie nie było. Wg po tym dniu stwierdziłam, że większość dzieci jest niewychowana i rodzice mają to gdzieś jak się dzieci zachowują, one nawet nie krzyczą tylko się drą. Było kilka sytuacji, że aż było miło popatrzeć jak np ojciec tłumaczył córce, że jeśli się boi zjezdzać to nie musi albo chłopczyk który z mamą siedział grzecznie w jacuzzie i nie musiał krzyczeć ani wszystkich chlapać.
Musiałam wylać swoje żale.
Likwidują w mojej okolicy fajne sklepy z butami ciuchami i akcesoriami kuchennymi. Strasznie mi szkoda bo buty były takie jak na Deezee itp a ubrania często mieli włoskie 😕 Oprócz galerii to ciężko już o fajny sklep..
też do szkoły średniej miałam beznadziejne połączenie, na uniwerystet lepsze ale i tak na przesiadki teraz sobie śmigam do dworca i piechotką 15 minut, więc totalnie odzwyczaiłam się od czekania na autobus na zimnie bo jak już czekam to na podziemnym
weszłam do galerii, po 15 minutach miałam okazję wyć wszędzie pełno, na sklepach bałagan i przepychanki potem uciekł mi autobus i 15 minut marzłam na dworze
Dziś znowu do pracy a mam zmianę akurat z dziewczyną która lubi rządzić a nie możemy się dogadać. 😏