Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1263 / 2920
Weź nawet mi o tym nie wspomiaj . Mam taki sam dramat . Zostały mi jeszcze dwie 8mki do wyrwania , widzę jak mi żeby niszczeją . Niestety to jest genetyczne , 3/4 mojej rodziny do 30stki nie miało zębów i mnie czeka dokładnie to samo . Znalazłam klinikę ( chyba na południu Polski ) , która perfekcyjnie robi ząbki. Licząc koszta dentystów i patrząc na to, że robi mi się to samo co rodzinie , taniej mnie wyjdzie jechać bezpośrednio tam .
Po sezonie letnim miałam inne plany na zarobione fundusze ale raczej z tego nici 🤷
To tylko pozazdrościć.
Mnie czekają jeszcze implanty 🤦 no i kilka zębów do usunięcia jeszcze.
Dramat jak sobie o tym pomyśle xd
Ja bym stawiała właśnie na te szwy . Mi się całe szczęście po 2 tygodniach rozpuściły.
Sama już nie wiem, jakiś czas temu jak wyrywałam 7 u chirurga to tak samo mi się taka bulwa zrobiła, ale ona mnie wtedy mega bolała i wiedziałam że to ropień bo była na nim taka rana. A teraz to wygląda właśnie normalnie jak dziąsło, tylko że taka bulwa jest, właśnie zaraz za tym gdzie kończą się szwy. Ogólnie mnie tam po usunięciu nie boli, tylko dziąsła bardziej od boku bolą może to faktycznie od tych szwów.
Te samo rozpuszczalne strasznie długo się rozpuszczają, chodziłam niedawno do innego chirurga to te szwy nieraz po 2 miesiącach dopiero się rozpuszczały, a teraz mam kogoś innego to ona zakłada te usuwalne, tydzień czasu i usuwa, tak że to jest chyba lepsze.
Jesteś pewna, że to ropień ? To równie dobrze może być od szwów. Wpijają się od opuchnięte go dziąsła , może tam gdzieś masz zakończenie i tak boli .
A boleć może właśnie od szwów - później jak już wszystko mi przeszło ale szwy miałam dalej to bolało jak jadłam . Cieszyłam się jak małe dziecko gdy zaczęły w końcu się rozpuszczać .
Weź mi nawet nie mów, ja tam już płakałam przy samym podawaniu znieczulenia bo tak mnie dziąsła bolały jeszcze dostałam 6 dawek znieczulenia
Wiem o tym, ale ten ropień jak dotykam to nie boli nawet, ale jak jem coś to już sama nie wiem czy to on mnie boli czy dziąsło
Znowu wróciła do mnie depresja, a dodatkowo wszystko wokół zaczyna się psuć i przez nią mam jeszcze mniej motywacji do życia
Jeżeli zebrała Ci się ropa to jutro już idź do lekarza - tego nie powinno być , nie wiadomo co tam się dzieje .
No wyjścia nie miałam 🤣 dobrze, że w domu był blender i słomki .
Ja miałam tzw. leżącą 8mke dolną , na samym wyrwaniu przy znieczuleniu się nie skończyło .
Dolna o matko, straszne, jak Ty to wytrzymałaś
Dzisiaj jest już zdecydowanie lepiej, ale zrobiła mi się jakaś bulwa z ropą, która zaczyna mnie boleć. W sumie to już sama nie wiem co mnie tam boli w środę idę ściągać szwy, więc zobaczymy.
Oby Wam jak najszybciej minęło . I tak żeście już tyle czasu wytrzymali.
No chcieliśmy iść na trampolinę,tam są kawalerki dla par,ale nie ma miejsc na razie Na szczęście jesteśmy do maja.
Chyba zaczynam się powoli przyzwyczajać do tego, że nigdy nie będę szczęśliwa
Matko ... Ty biedna dalej się męczysz 😖 współczuję. Oby Wam to szybko minęło ❤️
Górna czy dolna ? Przy dolnej chodziłam tydzień opuchnięta . Po dwóch dniach od zabiegu przeszło mi na szyję i dostałam fioletowo- żółtych plam 😳. Przy górnej trzy dni z opuchlizną 😥.
Trzymaj się , jeszcze troszkę i zapomnisz ❤️
U mnie w domu panuje jakiś wirus i teraz wszyscy po kolei chorzy. Jak mnie dopadło to dwa dni wyciągnięte z życia 😒😪
Wczoraj były u nas znajomi myślałam, że zbiorą się jakoś koło północy, a impreza trwała do 3 nad ranem. Chociaż ja już dość milam ok 23. Przez to spałam praktycznie do 11, mam taki zaburzony dzień dziś. Pewnie nie będę mogła usnąć wieczorem, a jutro do pracy...
Po za tym ktoś mi wykorzystał promke na maszynki Gillette w Biedronce i nie udało mi się kupić. A było 1+1.
2 tygodnie urlopu minęły mi zdecydowanie za szybko… w dodatku dowiedziałam ze się od jutra jestem sama w pracy, nie wiem na jak długo. Mam już dosyć tej niestabilności w pracy… myślałam ze już wszystko będzie ok a znowu nerwy
Zrobiłam specjalnie słoik,gdzie co tydzień wrzucamy 3 euro na chemię. Oczywiście okazało się, że tylko ja z facetem pamiętam o tym, żeby kasę wrzucać.No i teraz każdy kupuje chemię sam dla siebie.Nie mam zamiaru wszystkiego kupować,a inni używają i nie pomyślą, żeby kupić.Szczególnie jedna moja walnięta współlokatorka, która biedna nie ma kasy wiecznie,bo płaci zawsze kartą.