Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1262 / 2920
Niestety po mnie te 3kg mega widać, bo milam dziś problem dopiąć spódniczkę. 😔
Miałam paskudny dzień w pracy.Tak bardzo czekam na koniec sezonu,bo nie wytrzymam dłużej
Okej okej nie spieszy się 😁😁
Pewnie tak jest 🙊 ah te zęby 🤦 plus implantów jest taki, że można jeść słodycze i jeść a one nie będą bolały 😁😁😁
Jak się dogrzebie w zapisanych rzeczach i przy okazji nie zapomnę to napiszę gdzie dokładnie znajduje się klinika . Podejrzewam, że nas tu z zębiskami to jest masa 😂😂😂.
Próbujemy oduczyć naszego małego przyjaciela spania z naimi jak narazie średnio nam to wychychodzi
Czuje się okropnie zasnęłam dopiero przed 6 rano a o 10 wstać trzeba było bo mam drugą zmianę 😩
Wczoraj narzekałam że będę od dzisiaj sama w pracy, a już całą noc nie spałam.. katar, gardło, ból głowy. No i „urlop” mi się wydłużył.
Ja może nie genetyczne ale zaniedbałam sobie bardzo bo strach przed dentystami zrobił swoje i mam jeszcze 4 zęby do usunięcia no i kilka do leczenia. Na szczęście te co mam do leczenia nie bolą mnie i nie są takie bardzo tragiczne, ale jednak są.
Oo, na południu to może gdzieś w moich rejonach gdzie dokładniej? 😁
Ja mam teraz właśnie dobrą Panią chirurg, która też robi implanty, ale w sumie jak usłyszałam cenę za zrobienie 4 implantów to mnie aż z nóg ścięło. Wiem, że jest drożej, no ale jednak.. zęby to jest straszny koszt, jeszcze jak się ma inne grubsze wydatki to już wgl.
W kupię siła, przynajmniej jesteśmy dwie a nie jedna 😁
Z wielką chęcią "pozbyłabym się" już nieznacznej ilości kryształków, jednak nic nie wpadło mi w oko w swopach, ale pewnie nie wytrzymam i wylicytuję coś, czego nie będę potrzebowała
Niestety chyba musi to dostać swojej mocy urzędowej. Może kiedyś w końcu to naprawią, bo nieco jest to problematyczne.
Oby już nic nam się nie psuło ! 😊
O matko brzmi nieciekawie U nas na szczęście wszystko naprawiają ale niestety nie w weekendy. U nas jeszcze wiecznie psuła się brama garażowa ale na razie odpukać jest okej.
Skąd to znam. U mnie w grudniu wybijała woda w piwnicy przez co sąsiada prawie zalało. Koniec końców zakręcili nam wodę na dwa dni świąt. A teraz domofony nie działają i niestety nikt nic z tym nie robi 😒
W moim bloku ciągle jakieś awarie w październiku nie mieliśmy wody całą niedzielę bo pękła rura, a od wczoraj nie mamy ogrzewania bo zepsuła się pompa ciepła , rok temu na początku lutego zalało nam piwnice bo rura pękła , czekam jeszcze na awarię prądu