Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 125 / 2920
Momentami irytuje mnie praca a w sumie bardziej współpracownicy. Czuję się jakbym miała dzieci z przedszkola
Też nie lubię polskich... A zwłaszcza komedii. Te wszystkie Kac Vegas, Listy do M, aż mnie mdli 😎
@Crystal1994 @moniqueee @frambuesa samemu można się przekonać, ja tak po 20 minutach miałam chęć wyjść, ale poszlismy do tego kina w rocznicę, więc zostalismy...
Vega to oddzielna kategoria jeszcze. ;p
Ja ostatnio oglądałam „Chemia” no i słabo. Włączyłam „Głupcy” i to ten co wyłączyłam.
Było jeszcze coś, ale nie pamiętam tytułu, taki mulący, trochę jak teatr telewizji.
To fakt, targują się z reguły te laski, które zwykły sweter mają za stówkę wystawiony. 😁
Oooo a chciałam iść bo widziałam zapowiedź i wydawał się ok… ale to vegi to wiadomo 🤣
Filmy Vegi to chyba najgorsze co może być. Po Botoksie, którego nie dałam rady obejrzeć całego, już w ogóle nie oglądam jego filmów…
Dużo pracuję przy kompie i często na drugim włączam sobie coś do oglądania jednym okiem. Często włączm pierwsze lepsze co i czasem jest mega a czasem tzw. padaka. Ostatnio jak włączyłam jakiś polski film, to jest masakra. Wieje nudą, jakimś dziwnym wyegzaltowaniem. Mój mąż to ma alergię na polskie. Zaczyna się i on już nie może. Dziś sama wyłączyłam, bo tez już nie mogłam. Też tak macie, że rzadko kiedy jaki polski film jest spoko?
Za długo spałam przed nocką, cały dzień się słabo przez to czułam, a teraz muszę iść jeszcze do pracy
Nieszczęścia chodzą parami.
Po 11 latach umarł nasz termoter, a mieląc dziś kawę w ziarnkach spaliłam młynek 🫣
Współczuję
Ale fakt, lata coś w powietrzu. Równo tydzień temu przespałam 20 godzin ... Wstawałam tylko do toalety i pić. Jadłam to potrafiłam w połowie kanapki przysnac
Teraz coś panuje złego, bo ja też jestem chora i ludzie z mojego otoczenia również. Zachorowałam w czwartek a w sobotę rano musiałam jechać do Niemiec 😣 I dalej mnie trzyma 😞 A tu nawet chorobowego nie wezmę, bo dziś pierwszy dzień w pracy zaczęłam..
Od rana wszystko idzie nie po mojej myśli. Tragiczny jest póki co ten poniedziałek, a jeszcze się nie skończył...
Jestem nauczycielką i chyba weszłam w drugi próg podatkowy… najpierw mi dali podwyżkę, a w nagrodę, że pracowałam na 2,5 etatu przez kilka miesięcy i wypełniałam braki kadrowe, teraz oddam trochę kasy w podatku. Cóż za kreatywna księgowość - rząd to bardzo sprytnie wymyślił 🤡