Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1190 / 2920
Odgórnie zawsze o tym mówię . Znam kilka osób, które teraz bez tego nie umieją funkcjonować 🤷 .
Xylometazolin- najtańszy i najskuteczniejszy . Tylko pamiętaj aby go zaraz odstawić jak Ci minie . Wszystkie spraye do nosa mają w składzie ksylometazoline, a ta uzależnia .
Szok i niedowierzanie 🤦 choć ja cały dzień i tak w łóżku, więc plus że nie muszę wychodzić 😃
Oj tak, ja rozumiem Prima Aprilis ale śnieg ? 😂🥴🥺🥺🥺 U mnie tak samo biało zimno
Zrobiłam sobie "tort", ale niestety biszkopt wyszedł dość twardy i mimo nasączania psuje cały efekt, nie miałam też wczoraj ani głowy, ani czasu do pieczenia go drugi raz
Przemokłam na deszczu i dopadł mnie karat. Jutro muszę być na nogach, idę na event i warsztaty a leje mi się z nosa. Będą robione zdjęcia więc muszę mieć makijaż i chce dobrze wyglądać.
Znacie jakiś super spray do nosa lub coś co postawi mnie na nogi i nie będzie mi się lało z nosa?
Ogólnie czuje się super, ale juz jest czerwony i pewnie jutro będzie cały w suchych skórkach.
ja chciałam jutro isc po ziola i sadzić, ale na nie to juz w ogóle za wczesnie...
A ja już bym chciała roślinki sadzić na mojej skarpie... A tu mi bratki na polu zasypało.
To akurat prawda, w mojej okolicy co roku kilka razy straż pożarna przyjeżdża gasić łąki. U mnie dzisiaj biało, jakieś 5 cm śniegu i to mnie wcale nie cieszy.
Nie mam siły.. wczoraj pół dnia i pół nocy mnie wymiotowało, a dzisiaj mam biegunkę.. czuję się taka wykończona 😭
Powiem Wam, że ja w opozycji od wszystkich w sumie trochę się cieszę z tego deszczu... tyle było ostatnio przypadków podpaleń, że chyba dobrze jak popada i to wszystko nawilgnie, piromani się uspokoją ;/
Pogoda z dnia na dzień drastycznie się zmieniła. Pół nocy męczyłam się nie alergią i astmą, spałam niecałe 3 godziny. Obudziłam się z płaczem, tak po prostu i nie mogłam zwlec się z łóżka, przez co obudziłam za późno młodego i ledwo zdążył do szkoły, był o 7:55 a to według szkoły za późno, bo "uczeń musi zająć swoje miejsce w ławce najlepiej o 7:45" Dostałam z tego tytułu odrazu telefon ze szkoły i musiałam się tłumaczyć. Czuje się do niczego, że zawalam na każdym kroku. Jako mama i w ogóle. Jutro młody ma zmianę hali na taekwondo i jest wieczór zapoznawczy z dziećmi i rodzicami, a ja nie czuje się na siłach, żeby wyjść do ludzi. Nie czuje się swobodnie w dużym gronie obcych ludzi, wewnętrznie mocno mnie to uwiera. Wiem, że dla dziecka jest to ważne, a mi się w duszy chce ryczeć, stresuje mnie to, nie chce żeby się zawiódł. Dodatkowo moją dietę szlag trafił, na pocieszenie zeżarłam pół tabliczki czekolady tej z cukrem- po takiej dawce cukru aż mi się przejaśniło, nawet nie mierzę poziomu. Wypiłam 2 drinki i mam ochotę na więcej. Wypaliłam prawie całą paczkę fajek, a szło mi dobrze z rzucaniem. Czuję się jak nic. Myślałam, że chociaż się wyśpię, a dość niedawno zorientowałam się, że jutro piątek, a myślałam że dzisiaj🤦♀️.
taak, u mnie cały dzień ciemno, zimno i śnieg z deszczem a ja już w głowie mam wiosnę