Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1147 / 2920

Alicja95
Alicja95
4.92k•4 lata temu
maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

sailor • 4 lata temu
Znam to uczucie, przeżywałam kilka razy. Nie powiem nie stresuj się bo tak się nie da. Powodzenia. Daj znać jak Ci poszło. 😊

maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Super 😁 Jeśli jest możliwość to warto poczekać 😁 Gratulacje ❤️

Jasia
Jasia
2.4k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Wczoraj sprawdziliśmy naszą ratę i 85% kwoty to odsetki, a tylko 15% to kapitał. Już nie wiem czy śmiać się czy płakać...

Jasia • 4 lata temu
A mieliście wybór raty malejące czy równe? My sami decydowaliśmy przy podpisywaniu kredytu...

sailor • 4 lata temu
Tak, mieliśmy wybór i zdecydowaliśmy się na raty równe. Ja wiem że zawsze tak jest że na początku płaci się więcej odsetek a mniej kapitału i z czasem robi się odwrotnie. Ale tu różnica jest kolosalna.

No niestety u nas wygląda to podobnie, po 15 latach spłacania dopiero zaczynamy spłacać mieszkanie - do tej pory spłaciliśmy odsetki. Jest na to bardzo trafna nazwa "pułapka kredytowa" ...

Maja
Nieznany profil
836•4 lata temu
Brill • 4 lata temu
Jeszcze 2,5 h I do domu... ja chce już skończyć pracę 😅

Haha ja tak samo 🤭 dzisiaj jestem do 15stej. Trzymam za nas kciuki żebyśmy wytrwały 😄

Brill
Brill
4.67k•4 lata temu

Jeszcze 2,5 h I do domu... ja chce już skończyć pracę 😅

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
maktao • 4 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Znam to uczucie, przeżywałam kilka razy. Nie powiem nie stresuj się bo tak się nie da. Powodzenia. Daj znać jak Ci poszło. 😊

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Wczoraj sprawdziliśmy naszą ratę i 85% kwoty to odsetki, a tylko 15% to kapitał. Już nie wiem czy śmiać się czy płakać...

Jasia • 4 lata temu
A mieliście wybór raty malejące czy równe? My sami decydowaliśmy przy podpisywaniu kredytu...

Tak, mieliśmy wybór i zdecydowaliśmy się na raty równe. Ja wiem że zawsze tak jest że na początku płaci się więcej odsetek a mniej kapitału i z czasem robi się odwrotnie. Ale tu różnica jest kolosalna.

Jasia
Jasia
2.4k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Wczoraj sprawdziliśmy naszą ratę i 85% kwoty to odsetki, a tylko 15% to kapitał. Już nie wiem czy śmiać się czy płakać...

A mieliście wybór raty malejące czy równe? My sami decydowaliśmy przy podpisywaniu kredytu...

frambuesa
frambuesa
11.69k•4 lata temu

Mam jakiś zły dzień 🙈

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Czuję się taka głupia po tych studiach 🙄. Grafika komputerowa jest potrzebna ale wszystko czego akurat nie umiem... Jakiś czas temu tata dzwonił, że syn jego kolegi otworzył firmę i szukają kogoś do 3D - i ja niby miałam zajęcia na studiach, ale z moim komputerem to zdałam je po najmniejszej linii oporu. Musiałabym jeszcze raz przejść jakiś kurs 🥴 a na rozmowie to nawet nie miałabym co pokazać. Dziś dzwoni kuzyn, że mają pracę przy UX - z tego co wiem jest to w programie na magistra 🙄 nawet nie wiem z czym to się je... Również by się przydał jakiś dodatkowy kurs 🥴. Umiem robić ulotki, wizytówki i logo. Ale to się robi za przysłowiową paczkę śliwek 🤧 Dodatkowo znając życie porobię te kursy to się nagle okaże, że to już też wyszło z mody i powinnam zrobić kurs jeszcze na coś innego 🙄

wenkka • 4 lata temu
A są jakieś studia po których się umie wszystko w praktyce? :D Moje doświadczenie jest raczej takie, że studia studiami, ale jednak umiejętności trzeba nabyć na własną rękę. Ja najwięcej doświadczenia zdobyłam w pracy i myślę, że nie jestem jedyna. Nie ma co się czuć głupio, tak niestety w głównej mierze (oczywiście są wyjątki) wygląda szkolnictwo wyższe w Polsce.

Niby tak, ale nie wiadomo jak to z pracodawcą 🤧 mój pierwszy szef był pod tym względem spoko bo dał mi się w swoim tempie nauczyć wszystkiego.

Za to druga szefowa cały czas twierdziła, że ja 'dalej nic nie umiem', że mam obok niej siedzieć bo 'musi obserwować moje postępy' przez co z nerwów mi się żołądek wywijał i jeszcze bardziej się myliłam. Nowego 'materiału' było okropnie dużo - i Corel od początku, i zupełnie inna rozmowa z klientem, i wszystkie techniki nadruku, niby wiedziałam ich specjalizacje ale jeszcze zawsze wolałam się upewnić na produkcji czy to wyjdzie. Ona uważała, że powinnam widzieć, ale produkcja nie raz mnie pod tym względem zaskakiwała 🙄

W kolejnej pracy też się swoje nasłuchałam mimo, że mówiłam iż jest to moja pierwsza praca tego typu, nie mam doświadczenia... 🤧 A później zdziwienie jak się nauczyłam, że potrzebowałam chwilę czasu...

Dodatkowo męczy mnie już ta ilość 'umiejętności'. Chciałabym już się nie musieć tyle uczyć, tylko iść dalej i szlifować to co już umiem - a co praca to po prostu nowy kolos 😬

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu
NowWhat • 4 lata temu
Od kilku dni ciągle męczy mnie zgaga, mimo leków, którymi się leczę od lat :|

Mi pomagało mleko, kubek, dwa i przestawało. Niby też migdały i roztwór z sody oczyszczonej ale mi w ciąży kompletnie nie pomagały 🙈

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
A ja ponarzekam ponownie na przedszkole, bo szlag mnie nagły trafia... Póki były obostrzenia przy pandemii to było super. Nikt nie przyprowadzał chorych dzieci z gilami po pas, dzieci nie chorowały tak często... A teraz? Wraz ze zniknięciem obostrzeń zniknęły też mózgi niektórym rodzicom 🤦‍♀️ co drugie dziecko kaszlące i to naprawdę mocno, pociągające nosem... No kur... I co? Młody tyle czasu był zdrowy i od wczoraj wieczora gorączka, dzisiaj paskudny kaszel 🤯

izvsza • 4 lata temu
Coś wiem na ten temat, u nas podobnie tylko ze żłobkiem... Teraz sytuacja dotyka również nas, bo córka od miesiąca kaszle i ma katar, 3 razy byłyśmy u lekarza i nic! Osluchowo czysto, gardło też... Idziemy w stronę alergii. Ale jak to wytłumaczyć innym rodzicom jak jutro przyprowadzę córkę a ona zacznie przy nich kaslac? Nie da się też wiecznie siedzieć na opiece czy urlopie, tym bardziej jak według lekarza nie ma żadnej infekcji? 🤷‍♀️

Malinowa92 • 4 lata temu
U nas w czasie pandemii potrzebne było zaświadczenie o alergii dziecka. Inaczej był telefon do rodzica i trzeba było po dziecko przyjechać. Oczywiście rozumiem, że nie zawsze można znaleźć ta opiekę do dziecka, ale sorry, przyprowadzanie chorego dziecka, podawanie mu jeszcze leków w szatni ( osobiście widziałam kilkukrotnie) to już lekka przesada. Mój syn jest alergikiem i tu akurat już jestem w stanie rozróżnić u niego objawy alergii od tych chorobowych. Mimo to w tym czasie do przedszkola nie chodzi, bo zanim leki zacznął działać to męczy się strasznie, jest zapuchnięty, ciągle łzawią mu oczy no i cieknący katar...

izvsza • 4 lata temu
Rzeczywiście, to już przesada... Pamiętam, raz jak córkę rano przyprowadziłam to jeden chłopczyk tak strasznie kaszlal i miał gorączkę, tatuś dal syrop na tą gorączkę i powiedział że to od zębów 🙈 Ja nie wiem jakim cudem w ten dzień go przyjęli w żłobku. Rozumiem że prywatny ale no kurcze...

Malinowa92 • 4 lata temu
To mojej koleżanki mama jest przedszkolanką właśnie i mówiła, że to jest norma. Rodzice wmawiają, że to alergia, a po dwóch godzinach dziecko rozpalone od gorączki... Dzwonią do rodziców, ale większość nawet nie odbiera telefonów...

Nieznany profil • 4 lata temu
Ja miałam dziecko z ospa przed świętami. Całe zasypane krostami a rodzice wmawiali mi że się mylę i to uczulenie. Ospa stwierdzona przez pielęgniarkę. Dziecko siedziało samo w izolatce przez 4 godziny i czekało. Dobrze, że ja i ospę i półpaśca miałam. Szkoda, że niektórzy rodzice tak męczą dzieci...

Nieznany profil • 4 lata temu
Miałam to samo ale rodzice wmawiali nam ze to komar dziecko pogryzł.. przyprowadzają dzieci z gorączką, zapchanym nosem, jelitówką.. brak słów czasami

Malinowa92 • 4 lata temu
U nas też było dziecko z ospą, ale niby faktycznie miało na tyle pojedyncze świeże zmiany, że rzeczywiście wyglądało na ukąszenia komara, ale połowa przedszkola się zaraziła. U nas był bardzo przykry przypadek, kiedy to rodzice przyprowadzali dziecko, które narzekało na ból nóg i nic nie robili sobie z uwag przedszkolanek. Któregoś dnia ojciec przoprowadzil chłopca, a w zasadzie wzniósł na rękach bo młody nie dał rady sam chodzić. Wtedy już panie ostro zareagowały i powiedziały, żeby koniecznie iść z dzieckiem do lekarza... Po tym zdarzeniu dziecko do przedszkola już nie wróciło, bo trafiło na onkologię - białaczka...

Nieznany profil • 4 lata temu
O Boże :( straszne, biedny dzieciak :( ja raczej przekazuję rodzicom wszystko na co skarżą się dzieci. Często zdarza się że dzwonię do rodzica i mówię np że dziecko wymiotuje a rodzic pyta czy musi go zabrać do domu… ręce opadają

W takich przypadkach zastanawiam się po co tacy ludzie decydowali się na dziecko skoro nawet ciężko jest im zabrać chore, czy wymiotujące dziecko 🤯

Anja174
Nieznany profil
1.01k•4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
A ja ponarzekam ponownie na przedszkole, bo szlag mnie nagły trafia... Póki były obostrzenia przy pandemii to było super. Nikt nie przyprowadzał chorych dzieci z gilami po pas, dzieci nie chorowały tak często... A teraz? Wraz ze zniknięciem obostrzeń zniknęły też mózgi niektórym rodzicom 🤦‍♀️ co drugie dziecko kaszlące i to naprawdę mocno, pociągające nosem... No kur... I co? Młody tyle czasu był zdrowy i od wczoraj wieczora gorączka, dzisiaj paskudny kaszel 🤯

izvsza • 4 lata temu
Coś wiem na ten temat, u nas podobnie tylko ze żłobkiem... Teraz sytuacja dotyka również nas, bo córka od miesiąca kaszle i ma katar, 3 razy byłyśmy u lekarza i nic! Osluchowo czysto, gardło też... Idziemy w stronę alergii. Ale jak to wytłumaczyć innym rodzicom jak jutro przyprowadzę córkę a ona zacznie przy nich kaslac? Nie da się też wiecznie siedzieć na opiece czy urlopie, tym bardziej jak według lekarza nie ma żadnej infekcji? 🤷‍♀️

Malinowa92 • 4 lata temu
U nas w czasie pandemii potrzebne było zaświadczenie o alergii dziecka. Inaczej był telefon do rodzica i trzeba było po dziecko przyjechać. Oczywiście rozumiem, że nie zawsze można znaleźć ta opiekę do dziecka, ale sorry, przyprowadzanie chorego dziecka, podawanie mu jeszcze leków w szatni ( osobiście widziałam kilkukrotnie) to już lekka przesada. Mój syn jest alergikiem i tu akurat już jestem w stanie rozróżnić u niego objawy alergii od tych chorobowych. Mimo to w tym czasie do przedszkola nie chodzi, bo zanim leki zacznął działać to męczy się strasznie, jest zapuchnięty, ciągle łzawią mu oczy no i cieknący katar...

izvsza • 4 lata temu
Rzeczywiście, to już przesada... Pamiętam, raz jak córkę rano przyprowadziłam to jeden chłopczyk tak strasznie kaszlal i miał gorączkę, tatuś dal syrop na tą gorączkę i powiedział że to od zębów 🙈 Ja nie wiem jakim cudem w ten dzień go przyjęli w żłobku. Rozumiem że prywatny ale no kurcze...

Malinowa92 • 4 lata temu
To mojej koleżanki mama jest przedszkolanką właśnie i mówiła, że to jest norma. Rodzice wmawiają, że to alergia, a po dwóch godzinach dziecko rozpalone od gorączki... Dzwonią do rodziców, ale większość nawet nie odbiera telefonów...

Nieznany profil • 4 lata temu
Ja miałam dziecko z ospa przed świętami. Całe zasypane krostami a rodzice wmawiali mi że się mylę i to uczulenie. Ospa stwierdzona przez pielęgniarkę. Dziecko siedziało samo w izolatce przez 4 godziny i czekało. Dobrze, że ja i ospę i półpaśca miałam. Szkoda, że niektórzy rodzice tak męczą dzieci...

Nieznany profil • 4 lata temu
Miałam to samo ale rodzice wmawiali nam ze to komar dziecko pogryzł.. przyprowadzają dzieci z gorączką, zapchanym nosem, jelitówką.. brak słów czasami

Malinowa92 • 4 lata temu
U nas też było dziecko z ospą, ale niby faktycznie miało na tyle pojedyncze świeże zmiany, że rzeczywiście wyglądało na ukąszenia komara, ale połowa przedszkola się zaraziła. U nas był bardzo przykry przypadek, kiedy to rodzice przyprowadzali dziecko, które narzekało na ból nóg i nic nie robili sobie z uwag przedszkolanek. Któregoś dnia ojciec przoprowadzil chłopca, a w zasadzie wzniósł na rękach bo młody nie dał rady sam chodzić. Wtedy już panie ostro zareagowały i powiedziały, żeby koniecznie iść z dzieckiem do lekarza... Po tym zdarzeniu dziecko do przedszkola już nie wróciło, bo trafiło na onkologię - białaczka...

O Boże straszne, biedny dzieciak ja raczej przekazuję rodzicom wszystko na co skarżą się dzieci. Często zdarza się że dzwonię do rodzica i mówię np że dziecko wymiotuje a rodzic pyta czy musi go zabrać do domu… ręce opadają

Syll
Syll
17.77k•4 lata temu
wenkka • 4 lata temu
Rakiety uderzyły w Lwów...

pitbajKa • 4 lata temu
moje serce rozpada się na milion kawałków, zwłaszcza że zimą snułam plany na wakacyjny tydzień we Lwowie... z sentymentem i łzami w oczach przeglądam zdjęcia z ostatniego wyjazdu...

wenkka • 4 lata temu
Nigdy nie wracam do tych samych miejsc, ale Lwów skradł moje serce już za pierwszym razem, czyli jakieś 9 lat temu. Gdy oglądam zdjęcia z plaży w Odesie i wiem, że 3 lata temu piłam tam zimne piwko, a teraz plaża jest zaminowana, to mi słabo...

Nieznany profil • 4 lata temu
Nigdy nie byłam, a chciałam... Czarnobyl też był na mojej liście, teraz przez miny nie mam odwagi...

wenkka • 4 lata temu
Czarnobyl też chciałam zwiedzić, ale raczej w najbliższej przyszłości nie do wykonania...

Ja tak samo miałam Czarnobyl w planach... We Lwowie byłam chyba ok 5 razy, a i tak wszystkiego nie udało mi się zwiedzić. Chciałam tam wrócić i żałuję, że nie byłam w Odessie jak miałam okazję

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
A ja ponarzekam ponownie na przedszkole, bo szlag mnie nagły trafia... Póki były obostrzenia przy pandemii to było super. Nikt nie przyprowadzał chorych dzieci z gilami po pas, dzieci nie chorowały tak często... A teraz? Wraz ze zniknięciem obostrzeń zniknęły też mózgi niektórym rodzicom 🤦‍♀️ co drugie dziecko kaszlące i to naprawdę mocno, pociągające nosem... No kur... I co? Młody tyle czasu był zdrowy i od wczoraj wieczora gorączka, dzisiaj paskudny kaszel 🤯

izvsza • 4 lata temu
Coś wiem na ten temat, u nas podobnie tylko ze żłobkiem... Teraz sytuacja dotyka również nas, bo córka od miesiąca kaszle i ma katar, 3 razy byłyśmy u lekarza i nic! Osluchowo czysto, gardło też... Idziemy w stronę alergii. Ale jak to wytłumaczyć innym rodzicom jak jutro przyprowadzę córkę a ona zacznie przy nich kaslac? Nie da się też wiecznie siedzieć na opiece czy urlopie, tym bardziej jak według lekarza nie ma żadnej infekcji? 🤷‍♀️

Malinowa92 • 4 lata temu
U nas w czasie pandemii potrzebne było zaświadczenie o alergii dziecka. Inaczej był telefon do rodzica i trzeba było po dziecko przyjechać. Oczywiście rozumiem, że nie zawsze można znaleźć ta opiekę do dziecka, ale sorry, przyprowadzanie chorego dziecka, podawanie mu jeszcze leków w szatni ( osobiście widziałam kilkukrotnie) to już lekka przesada. Mój syn jest alergikiem i tu akurat już jestem w stanie rozróżnić u niego objawy alergii od tych chorobowych. Mimo to w tym czasie do przedszkola nie chodzi, bo zanim leki zacznął działać to męczy się strasznie, jest zapuchnięty, ciągle łzawią mu oczy no i cieknący katar...

izvsza • 4 lata temu
Rzeczywiście, to już przesada... Pamiętam, raz jak córkę rano przyprowadziłam to jeden chłopczyk tak strasznie kaszlal i miał gorączkę, tatuś dal syrop na tą gorączkę i powiedział że to od zębów 🙈 Ja nie wiem jakim cudem w ten dzień go przyjęli w żłobku. Rozumiem że prywatny ale no kurcze...

Malinowa92 • 4 lata temu
To mojej koleżanki mama jest przedszkolanką właśnie i mówiła, że to jest norma. Rodzice wmawiają, że to alergia, a po dwóch godzinach dziecko rozpalone od gorączki... Dzwonią do rodziców, ale większość nawet nie odbiera telefonów...

Nieznany profil • 4 lata temu
Ja miałam dziecko z ospa przed świętami. Całe zasypane krostami a rodzice wmawiali mi że się mylę i to uczulenie. Ospa stwierdzona przez pielęgniarkę. Dziecko siedziało samo w izolatce przez 4 godziny i czekało. Dobrze, że ja i ospę i półpaśca miałam. Szkoda, że niektórzy rodzice tak męczą dzieci...

Nieznany profil • 4 lata temu
Miałam to samo ale rodzice wmawiali nam ze to komar dziecko pogryzł.. przyprowadzają dzieci z gorączką, zapchanym nosem, jelitówką.. brak słów czasami

U nas też było dziecko z ospą, ale niby faktycznie miało na tyle pojedyncze świeże zmiany, że rzeczywiście wyglądało na ukąszenia komara, ale połowa przedszkola się zaraziła. U nas był bardzo przykry przypadek, kiedy to rodzice przyprowadzali dziecko, które narzekało na ból nóg i nic nie robili sobie z uwag przedszkolanek. Któregoś dnia ojciec przoprowadzil chłopca, a w zasadzie wzniósł na rękach bo młody nie dał rady sam chodzić. Wtedy już panie ostro zareagowały i powiedziały, żeby koniecznie iść z dzieckiem do lekarza... Po tym zdarzeniu dziecko do przedszkola już nie wróciło, bo trafiło na onkologię - białaczka...

Anja174
Nieznany profil
1.01k•4 lata temu
Malinowa92 • 4 lata temu
A ja ponarzekam ponownie na przedszkole, bo szlag mnie nagły trafia... Póki były obostrzenia przy pandemii to było super. Nikt nie przyprowadzał chorych dzieci z gilami po pas, dzieci nie chorowały tak często... A teraz? Wraz ze zniknięciem obostrzeń zniknęły też mózgi niektórym rodzicom 🤦‍♀️ co drugie dziecko kaszlące i to naprawdę mocno, pociągające nosem... No kur... I co? Młody tyle czasu był zdrowy i od wczoraj wieczora gorączka, dzisiaj paskudny kaszel 🤯

izvsza • 4 lata temu
Coś wiem na ten temat, u nas podobnie tylko ze żłobkiem... Teraz sytuacja dotyka również nas, bo córka od miesiąca kaszle i ma katar, 3 razy byłyśmy u lekarza i nic! Osluchowo czysto, gardło też... Idziemy w stronę alergii. Ale jak to wytłumaczyć innym rodzicom jak jutro przyprowadzę córkę a ona zacznie przy nich kaslac? Nie da się też wiecznie siedzieć na opiece czy urlopie, tym bardziej jak według lekarza nie ma żadnej infekcji? 🤷‍♀️

Malinowa92 • 4 lata temu
U nas w czasie pandemii potrzebne było zaświadczenie o alergii dziecka. Inaczej był telefon do rodzica i trzeba było po dziecko przyjechać. Oczywiście rozumiem, że nie zawsze można znaleźć ta opiekę do dziecka, ale sorry, przyprowadzanie chorego dziecka, podawanie mu jeszcze leków w szatni ( osobiście widziałam kilkukrotnie) to już lekka przesada. Mój syn jest alergikiem i tu akurat już jestem w stanie rozróżnić u niego objawy alergii od tych chorobowych. Mimo to w tym czasie do przedszkola nie chodzi, bo zanim leki zacznął działać to męczy się strasznie, jest zapuchnięty, ciągle łzawią mu oczy no i cieknący katar...

izvsza • 4 lata temu
Rzeczywiście, to już przesada... Pamiętam, raz jak córkę rano przyprowadziłam to jeden chłopczyk tak strasznie kaszlal i miał gorączkę, tatuś dal syrop na tą gorączkę i powiedział że to od zębów 🙈 Ja nie wiem jakim cudem w ten dzień go przyjęli w żłobku. Rozumiem że prywatny ale no kurcze...

Malinowa92 • 4 lata temu
To mojej koleżanki mama jest przedszkolanką właśnie i mówiła, że to jest norma. Rodzice wmawiają, że to alergia, a po dwóch godzinach dziecko rozpalone od gorączki... Dzwonią do rodziców, ale większość nawet nie odbiera telefonów...

Nieznany profil • 4 lata temu
Ja miałam dziecko z ospa przed świętami. Całe zasypane krostami a rodzice wmawiali mi że się mylę i to uczulenie. Ospa stwierdzona przez pielęgniarkę. Dziecko siedziało samo w izolatce przez 4 godziny i czekało. Dobrze, że ja i ospę i półpaśca miałam. Szkoda, że niektórzy rodzice tak męczą dzieci...

Miałam to samo ale rodzice wmawiali nam ze to komar dziecko pogryzł.. przyprowadzają dzieci z gorączką, zapchanym nosem, jelitówką.. brak słów czasami

wenkka
wenkka
8.73k•4 lata temu
wenkka • 4 lata temu
Rakiety uderzyły w Lwów...

pitbajKa • 4 lata temu
moje serce rozpada się na milion kawałków, zwłaszcza że zimą snułam plany na wakacyjny tydzień we Lwowie... z sentymentem i łzami w oczach przeglądam zdjęcia z ostatniego wyjazdu...

wenkka • 4 lata temu
Nigdy nie wracam do tych samych miejsc, ale Lwów skradł moje serce już za pierwszym razem, czyli jakieś 9 lat temu. Gdy oglądam zdjęcia z plaży w Odesie i wiem, że 3 lata temu piłam tam zimne piwko, a teraz plaża jest zaminowana, to mi słabo...

Nieznany profil • 4 lata temu
Nigdy nie byłam, a chciałam... Czarnobyl też był na mojej liście, teraz przez miny nie mam odwagi...

Czarnobyl też chciałam zwiedzić, ale raczej w najbliższej przyszłości nie do wykonania...

Anja174
Nieznany profil
1.01k•4 lata temu
wenkka • 4 lata temu
Rakiety uderzyły w Lwów...

pitbajKa • 4 lata temu
moje serce rozpada się na milion kawałków, zwłaszcza że zimą snułam plany na wakacyjny tydzień we Lwowie... z sentymentem i łzami w oczach przeglądam zdjęcia z ostatniego wyjazdu...

wenkka • 4 lata temu
Nigdy nie wracam do tych samych miejsc, ale Lwów skradł moje serce już za pierwszym razem, czyli jakieś 9 lat temu. Gdy oglądam zdjęcia z plaży w Odesie i wiem, że 3 lata temu piłam tam zimne piwko, a teraz plaża jest zaminowana, to mi słabo...

Nieznany profil • 4 lata temu
Nigdy nie byłam, a chciałam... Czarnobyl też był na mojej liście, teraz przez miny nie mam odwagi...

Ja tak samo planowaliśmy wyjazd do Lwowa… Czarnobyl bardzo chciałam zobaczyć

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Czuję się taka głupia po tych studiach 🙄. Grafika komputerowa jest potrzebna ale wszystko czego akurat nie umiem... Jakiś czas temu tata dzwonił, że syn jego kolegi otworzył firmę i szukają kogoś do 3D - i ja niby miałam zajęcia na studiach, ale z moim komputerem to zdałam je po najmniejszej linii oporu. Musiałabym jeszcze raz przejść jakiś kurs 🥴 a na rozmowie to nawet nie miałabym co pokazać. Dziś dzwoni kuzyn, że mają pracę przy UX - z tego co wiem jest to w programie na magistra 🙄 nawet nie wiem z czym to się je... Również by się przydał jakiś dodatkowy kurs 🥴. Umiem robić ulotki, wizytówki i logo. Ale to się robi za przysłowiową paczkę śliwek 🤧 Dodatkowo znając życie porobię te kursy to się nagle okaże, że to już też wyszło z mody i powinnam zrobić kurs jeszcze na coś innego 🙄

Potrzebujesz z czymś pomocy jeśli chodzi o grafikę?

todoporti9
todoporti9
326•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Czuję się taka głupia po tych studiach 🙄. Grafika komputerowa jest potrzebna ale wszystko czego akurat nie umiem... Jakiś czas temu tata dzwonił, że syn jego kolegi otworzył firmę i szukają kogoś do 3D - i ja niby miałam zajęcia na studiach, ale z moim komputerem to zdałam je po najmniejszej linii oporu. Musiałabym jeszcze raz przejść jakiś kurs 🥴 a na rozmowie to nawet nie miałabym co pokazać. Dziś dzwoni kuzyn, że mają pracę przy UX - z tego co wiem jest to w programie na magistra 🙄 nawet nie wiem z czym to się je... Również by się przydał jakiś dodatkowy kurs 🥴. Umiem robić ulotki, wizytówki i logo. Ale to się robi za przysłowiową paczkę śliwek 🤧 Dodatkowo znając życie porobię te kursy to się nagle okaże, że to już też wyszło z mody i powinnam zrobić kurs jeszcze na coś innego 🙄

wenkka • 4 lata temu
A są jakieś studia po których się umie wszystko w praktyce? :D Moje doświadczenie jest raczej takie, że studia studiami, ale jednak umiejętności trzeba nabyć na własną rękę. Ja najwięcej doświadczenia zdobyłam w pracy i myślę, że nie jestem jedyna. Nie ma co się czuć głupio, tak niestety w głównej mierze (oczywiście są wyjątki) wygląda szkolnictwo wyższe w Polsce.

Dokładnie, zgadzam się w 100%. Ja teraz jak poszłam do pracy to tak samo dopiero nabywam jakieś umiejętności, bo te studia to co najwyżej dały jakąś bazę gdzie czego szukać.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.74k•4 lata temu
Anuusiaczeek • 4 lata temu
Kurier jedzie i dojechać nie może. Dodatkowo boli mnie kark i ramiona. Staram się siedziec wyprostowana ze ściągniętymi ramionami. Przez to wszystko zaczęło się robić nieciekawie. Bolało jak się tworzyło, boli jak staram się to wyprostować . :(

pitbajKa • 4 lata temu
ostatnio czekałam na kuriera z Inpost coś długo go nie było więc zadzowniłam zapytać kiedy będzie, mówi że o 17. Czekam, czekam, czekam, już godzina 19 jego nadal nie ma więc myślę trudno przyjdzie jutro, zaczęło kropić więc wyszłam sprzątnąć pranie patrze a paczka na którą czekałam leży rzucona na podwórko... rok temu inny też rzucił paczkę pomimo, że widział że pies biega (a ja byłam w domu) i pies pogryzł zawartość... kurierzy DPD wcale nie lepsi, zamówiłam rower to podjechali pod dom rodziców i wywalili paczkę na podjazd przy samej drodze gdzie ogrodzenie nie jest jeszcze dokończone, innym razem zamówiłam mamie donice z pergolą i też widzę, że dostarczona pytam mamy jak ta donica czy fajna a mama w szoku, że jaka donica... okazało się, że donica też była pyrgnięta na podjazd... jedynie pan kurier pocztowy jest zawsze miły, uśmiechnięty, zawsze zadzwoni dzwonkiem, jak mnie nie ma zadzwoni zapyta czy w paczce jest coś delikatnego i czy może mi ją gdzieś zostawić itp, także rozumiem oczekiwanie na kurierów którzy jadą i dojechać nie mogą.

Kurier co ma mój rejon jest świetny ❤️. Nie martwię się ale chciałabym wyjść z domu 🤣. Zamówiłam pobraniowo, żeby nie to to bym sobie wyszła. Wiem ile ma paczek - on tu jest jeden, a zamówień pełno. Zawsze zamawiam inspostem. Nigdy nic mi się z paczką nie dzieje . Unikam jak ognia innych przewoźników, właśnie z takich przyczyn jak piszesz. Zamówienie z DM wysyłają tylko DPD. siedziałam jak na szpilkach, nie wiedziałam co mi się z paczką stanie. Paczka całe szczęście cała za to kurier młody bajerant 😆😆😆😆.
DPD jak mi przywoziło paczki to zazwyczaj wygmatwane, otwarte i sklejone ich taśma -.-' czasem nie ma wyjścia i musiałam z nich korzystać.

1 1146 1147 1148 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.