Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1118 / 2920
Denerwuje mnie ta cała sytuacja z wyjazdem.Mieliśmy jechać w sobotę i zacząć pracę 13 w firmie,w której już pracowaliśmy.Tak przynajmniej powiedziała babka z rekrutacji,a teraz mój dzwonił wczoraj pytać o te mieszkania dla par, bo do tej pory cisza,a minął ponad tydzień jak z gadał z tą babką i oni mu podali nazwę innej firmy.Wczoraj też dzwoniłam,bo chciałam wyjaśnić,to oczywiście oni oddzwonią.Nie dzwonili.Mój miał dzisiaj dzwonić i powiedzieć, że albo się określa teraz,albo w tym tygodniu nie będziemy.No ludzie mamy środę.Ja chcę znać termin rozpoczęcia sezonu.No skoro oni wiedzą, że Slot zaczyna się 13 ,a wiedzieli to już tydzień temu,to niech mi teraz powiedzą, że nie znają innych terminów 😑
Jeżeli zepsuły by się Wam kaloryfery to spółdzielnia powinna to naprawić czy to już leży we własnym zakresie? 🤔 W sensie nie jest to jakaś część wspólna jak domofon itp.
Moja siostra ma to samo. Mówi że jak odzyskała węch po covidzie to czuje cały czas ten pot z cebulą .. ale masakra ja miałam długo czas przytłumiony węch a te dziwne zapachy szybko przeszły całe szczęście
Właśnie zwątpiłam. Od jakiegoś czasu, dłuższego już, mówię mężowi, że czuję, że poci się cebulą (w sensie że on się poci, a ja to czuję). On tego w ogóle nie czuje. Może to jednak że mną jest coś nie tak, a łażę i smęce za nim? Oo
Teraz dalyscie mi do myślenia. Nie miałam stwierdzonego covidu, w sumie objawów też nie.
Ten pot z cebulą... od pewnego czasu mam wrażenie, że mój pot właśnie tak jedzie. Taką cebulą z czosnkiem. Ale takimi jakby nadgnitymi. Nikt inny tego tak nie odczuwa, mi się wydaje, że tak śmierdzę, a nikt tego nie czuje. Narzeczony mówi, że w moim zapachu nic się nie zmieniło. Nie miałam potwierdzonego covida, ale kto wie co to były za przeziębienia... z tego wszystkiego zaczęłam używać blokera bo nie umiałam tego znieść, pewność siebie spadała do zera.
moja szwagierka też do dziś nie odzyskała do końca smaku i węchu a covida miała jakieś 1.5 roku temu ;c
Boli mnie mega gardło ;c przed 8 rano już leciałam do apteki po tabletki ..
Mojego brata znajomi też już bardzo długo walczą o odzwyskanie dawnego smaku i węchu, ale właśnie nic nie pomaga... Niektórzy czują smak niby normalnie, ale nie tak intensywnie jak wcześniej, a inny właśnie czują w jedzeniu chemię itd...
Ja straciłam węch i smak dzień przed Wigilią w 2020 i tak się to ciągnie do dziś. Najgorsze jest to, że jeśli samo nie wróci to nie ma nadziei. Ja miałam różne spraye do nosa, miałam tabletki na receptę na odbudowanie nerwów, robiłam jakieś dziwne węchowe metody znalezione w internecie i nic nie idzie w dobrą stronę. Lekarze też nie wiedzą jak to leczyć, więc się czeka aż samo wróci, a czas po prostu leci.
Covid miałam na początku stycznia. Całkowicie straciłam smak i węch i właśnie jedynie czułam że jem coś słonego bądź słodkiego. Obecnie właśnie we wszytskim czuję dziwny chemiczny posmak, tak samo jeżeli chodzi o zapach. Płynów do płukania w ogóle już nie używam bo nie mogę znieść ich zapachu...
Miałam dziś sesję ale to totalnie nie był mój dzień, wiał wiatr, ciągle psuł mi włosy i przez to nie mogłam się skoncentrować i miałam złą minę ehhh..
Nie wiem jak Ty długo nie masz, ale u mnie się już to trochę ciągnie. Na początku w ogóle nie miałam przez kilka miesięcy węchu a ze smaku czułam jedynie słony smak, słodki itp, zero takiego prawdziwego smaku. Potem węch częściowo wrócił... Od ponad roku nienawidzę zapachu cebuli, czosnku, pora, szczypiorku i potu, gdzie te wszystkie rzeczy śmierdzą dla mnie identycznie, i jest to coś typu mieszanka potu z cebulą i to bardzo intensywna (jest to tak nieprzyjemny zapach, że w domu jest zakaz ich używania). Sporo kosmetyków i chemii śmierdzi dla mnie chemicznym zapachem wymieszanym ze zgniłymi kwiatami - muszę kupować płyny do płukania dla dzieci i mam jeden akceptowalny płyn do prania. Z niektórymi zapachami mam tak, że czuje je przez 5s, a potem nieważne ile coś powącham to i tak nie poczuje (oczywiście nie tyczy się to tych nieprzyjemnych zapachów). Nie mogę nic smażyć, bo od razu robi mi się nie dobrze. Plus tak co dwa tygodnie przez 1-2 dni czuje w buzi i w nosie taki kwaśny dymny zapach, którego nie idzie sie pozbyć. Szczerze to już wątpię, że cokolwiek się naprawi po tak długim czasie i siostra, która straciła węch i smak 3 dni po mnie, też nadal ma takie problemy.
Niestety nie jesteś z tym sama, ale trzymam kciuki, żeby wróciło Ci wszystko do normy
PS. Teraz jest czas ścinania traw i co ciekawe, ścięta trawa też jedzie cebulopotem
Ja jadę codziennie 17 minut do pracy i miesięcznie płacę 140 zł za bilet A teraz pójdą ceny do góry, bo pracownicy PKP dostali podwyżkę
Córka chciała przejechać się pociągiem. Myślę spoko, pojedziemy do Lęborka, wskoczymy do Maka i Action. Bilet w jedną stronę prawie 35 zł - taniej wyszło autem, a na pewno już wygodniej 🤷. Do miasta i po mieście - dobra, taniej wychodzi bilet gdzie teraz mogę się przejść spacerkiem ale ceny wszystkiego już zwalają z nóg
Aż tak podrosły ceny biletów 😱. Jestem w szoku😑. W Niemczech ns okres letni wprowadzono bolet za 9€ miesięcznie i można podróżować nim po całych Niemczech.
Moja mama ma to samo. Ciągle czuje papierosy i zapach cebuli..
Współczuję
My kiedyś jeździliśmy do Krakowa pociągiem, bo było tanio. Ale teraz te bilety są tak drogie że naprawdę się nie opłaca. A już 15 zł za psa, czyli 3 razy więcej niż za człowieka to już naprawdę odlot.
Nie wiem, jak dalej wszystko tak szybko będzie drożeć to nawet wypad do restauracji stanie się luksusem...