Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1080 / 2920
Łączę się! K właśnie pojechał do pracy, a ja się biorę za porządki. Podziwiam ludzi, którzy pracują w tygodniu i wieczorami mają czas/siłe na zrobienie czegoś więcej w domu niż pranie i umycie naczyń
To było najgorsze jak pamiętam. Mimo iż niby nie byłam sama to i tak ta pustka była bardzo odczuwalna 😔😔
No niestety.. Wcześniej pracowalam to jakos człowiek inaczej do tego podchodzil bo sama zawsze bylam po 16 w domu. Teraz w ciąży wszystko inaczej 🤣
Przykre to jest,ale do zniesienia. Ja tak mam już kilka lat,bo mój wiecznie jest w pracy. Mimo iż pracę ma pod nosem,to niestety jest na każde zawołanie
Od jutra żniwa, mój T będzie gościem w domu bo zazwyczaj wtedy pracuje nawet po 18h dziennie przez ok 3 tygodnie.
Będę całe dnie sama w domu ;x
We wtorek wylatujemy na długo wyczekiwany urlop a od wczoraj zaczyna się u mnie kaszel, drapania w gardle. Zrobiłam test i to nie covid ale boje się, że mnie rozłoży na czas wyjazdu
Moje kolano co raz to bardziej odmawia mi posłuszeństwa. Jestem w stanie przejść maks 1 kilometr bez bólu. Ja mam dość!
Masakra…
Tutaj jest trudniej bo to nie jest polska strona , fakt faktem wyszło tak, że otworzyłam spor na PayPal (dwukrotnie, za 1 razem się nie zapisało i w ciągu kilku dni, pojawi sie zwrot pieniędzy, bo zwrot zostal uznany).
Oczywiście, ze strony LF pomocy zero, czysty absurd 🤦🏻♀️
Ja teraz robiłam zwrot Birkenow w jednym sklepie internetowym i tez czytałam, ze zwlekają.
Różnie to właśnie bywa internetowo.. Co nie powinno mieć miejsca.
Nawet nie wiem kiedy zleciał już miesiąc wakacji i miesiąc mojego urlopu… ostatnio czas tak szybko mi ucieka, że to aż smutne.. ale przynajmniej w pracy mi się nie dłuży
Ja kiedyś miałam taką sytuację że zwróciłam zamówienie w sklepie internetowym i czekałam na zwrot kasy. W regulaminie mieli 14 dni od daty otrzymania produktów. Ja czekałam 2 miesiące oczywiście średnio raz na tydzień pisałam do nich kiedy mogę się spodziewać to odwlekali że jutro, do końca tygodnia itp.. W końcu się wkurzyłam i napisałam że termin na zwrot już dawno minął i postraszyłam ich policją. W odpowiedzi dostałam maila z przeprosinami a kasę miałam jeszcze tego samego dnia.
Ja po 9. Nie odespalam jeszcze sezonu a tu nagle o 5:40 muszę wstać po 9 godzin + soboty po 6. Jestem na przyuczeniu i nie wiem ile tak pociągnę
Dopiero środa, a mi dosyć ciężko się wstało do pracy. Aż się boje kolejnych dni.
Kochana najlepiej będzie jak napiszesz do nas na prv z linkami do chmurek, które masz na myśli