Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1030 / 2920
Oj tak,w blokach to jest nawet za gorąco. Dopóki nam nie założyli tych termostatów to dochodziło nawet do 30C
W blokach ogólnie jest ciepło, przynajmniej w większości, mam wrażenie, że samo z siebie. Mieszkałam w 3 blokach na studiach, to tylko w jednym było chłodno. Tak samo jak odwiedzałam znajomych, to zawsze w bloku u każdego było ciepło.
To ja całe życie mieszkałam w domu i zawsze się dziwiłam ze ktoś w zimę chodzi w krótkim rękawku w domu 😅 Czytałam artykuł że to w Pl ludzie maja tak ciepło w bloku podczas zimy. W Portugalii, Hiszpanii, Włoszech, Grecji itp nie ma czegoś takiego jak ogrzewanie w mieszkaniach. W zimę tez spada temperaturę i maja w mieszkaniach po 17-18 stopni a czasami i zimniej. Tam ludzie się szykują do zimy, kupują wełniane rzeczy itp a u nas się grzeje na 23 stopnie…
Ja się zawsze dziwiłam jak ludzie mowili czy pisali, że mają bluzy do chodzenia po domu, bo u mnie zawsze było ciepło. A teraz w tym roku to ja nie wiem, co się dzieje, w maju był dramat i teraz to samo. Nie było tak nigdy takiej sytuacji, żeby było tak zimno.
No nie wiem czy faktycznie nikt, skoro ktoś je hoduje Ja nie hoduję i też mi nie przeszkadzają
Wychodzę mimo pogody. Musi na prawdę mocno wiać czy być burza żebym nie wyszła... Ale równocześnie czasami ta pogoda jest paskudna, i na prawdę ciężko mi wykrzesać ten entuzjazm do wyjścia, ale sobie myślę, że te wszystkie matki piszą, że "wychodzą". Więc się zbieram, chodzę w niesprzyjających warunkach żeby młody faktycznie tą odporność sobie wyrabiał, i nie widzę żadnej innej matki i sobie myślę "Czy ja kogoś zabiłam?" że się tak męczę 🤪
Kiedyś mieszkałam w takim miejscu, że przez ten jesienno-zimowy okres musiałam palić świeczki żeby mi było ciepło 🙃. I zanim ktoś się zacznie śmiać miałam kaloryfery a chałupa była zimna 🥶
Albo jeden z moich nauczycieli opowiadał, że odpalał odkurzacz i odkurzał mieszkanie żeby mu ciepło było... 🙄
Chyba się przeziębiłam. Boli mnie gardło,zimno mi,ledwo chodzę. Mam katar. A najgorsze jest to że jutro jadę z dzieciakami i naszą grupą folk taneczną na międzynarodowe zawody do Łodzi. Jak się potem totalnie nie rozłożę to będzie super.