Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 817 / 2893
Obudzilam sie z bolem brzucha i teraz nie moge sie na niczym skupic a mam jeszcze kilka rzeczy do skonczenia na jutro ..
Tylko nie wiem jak a specjalnie sobie liczyłam ile będę miałam w barometrze po ocenie chmurek
może warto iść na chorobowe skoro tak dokucza ci to kolano? Ciężkie dni ale dasz rade.
Od jakiegoś czasu na naszych prowizorycznych parkingach pojawiło się o wiele więcej aut. Przez moje godziny pracy parkuję przeważnie o 18, albo o 5 rano, więc to są godziny, kiedy wszystcy już siedzą w domach i rzadko kiedy ktoś zwalnia miejsce, bo gdzieś jedzie. "Moje" umowne miejsce parkingowe zaczęło być zajmowane przez jakiegoś gagatka i od miesiąca naprawdę kombinuję z zostawieniem gdzieś auta pod blokiem. Wczoraj miałam peżka postawionego prawie pod samym lasem za budynkiem i biegnąc o 6 do pracy w moich ulubionych adidasach poślizgnęłam się tak mocno na psiej kupie, że prawie wyrżnęłam orła. Mam dość 😭
Ale mnie H&M irytuje... Zawsze, jak mają jakieś kody zniżkowe i darmową dostawę (obecnie -15% + darmowa), to akurat nie ma tego, co chcę kupić, albo jest w gigantycznych rozmiarach A rzadko tam kupuję, bo generalnie uważam, że mają raczej słabe składy i zbyt wysokie ceny.
Wiecej ludzi siedzi w domu, mniej jezdzi autami, wiec nie ma rotacji. U mnie na osiedlu zawsze byl dramat, plus obok jest basen, orlik na ktorym maja treningi dziecj i młodzież oraz żłobek. Wracam po 16 z pracy i robię rundkę wokół osiedla szukajac miejsca... Aktualnie wracam z pracy kolo 14 i na parkingu sa moze z 2 wolne miejsca
Mam dzisiaj katar i kaszel
Doszłam dzisiaj do wniosku, że ludzie którzy wracają z zagranicy mają 24h na to żeby udać się do swojego miejsca zamieszkania, więc... Skoro dana osoba pójdzie sobie w tym czasie np zrobić zakupy to może zarazić innych.. no i gdzie tu logika 🤦
Nie ma, ogólnie to małe osiedle na wiosce wśród lasu, każdy sąsiad walczył o teren i jak się wprowadziliśmy to nieraz miałam kartkę za wycieraczką, że parkuję na terenie, który należy do innego budynku. Raz wdaliśmy się w sprzeczkę z Panią z budynku obok i dzień później wywiesiła tabliczkę, że teren do parkowania tylko dla mieszkańców jej budynku.
Ja nigdy nie miałam problemu z tym, że teren jest "mój" a zaparkował na nim ktoś inny, ale często jak stanęłam na "nie swoim" miejscu miałam wyłamane wycieraczki... serio 😂 garaże są prywatne, a my mamy dwa auta. Ostatnio dybałam prawie kilomter na początek osiedla, bo tam musiałam auto zostawić, a jeszcze wcześniej stało prawie w lesie, tak, że na drugi dzień było całe udekorowane przez ptaki 😂 na szczęście jeszcze tylko 8 dni i dostajemy klucze od kupionego mieszkania. Mam nadzieję, że przeprowadzka nam pójdzie bez problemu i zapomne o tym osiedlu tutaj 😂
Wstałam o 9 i do tej pory nic nie zrobiłam, chodzę nawet w koszuli nocnej jeszcze taki oto dziś leniwy dzień.
Czy można tu stracić kryształki odzyskane z nie wygranych licytacji przez cofnięcie licytacji? :C