Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2101 / 2894
ja wręcz przeciwnie, spałam jak dziecko już dawno tak dobrze mi się nie spało, niestety budzik do pracy był bezlitosny
Rezerwujemy z moim wyjazd i booking robi nam jakieś jaja z rezerwacjami. Za nocleg w jednym miejscu pobrał dwa razy (ale tylko jedna transakcja jest zaksięgowana), a przy drugim był komunikat, że transakcja odrzucona, a mimo to pobrało pieniądze i nie ma informacji o rezerwacji w hotelu. Mam nadzieję, że to kwestia jakaś techniczna i dziś wieczorem musimy dobrze przy tym przysiąść i najwyżej się kontaktować z nimi
Co za pogoda, pół godziny pięknie świeci, potem pół godziny napieprza śniegiem. I tak na zmianę.
Nie mam ostatnio sił na nic... Jeszcze ta pogoda beznadziejna, ehh 🤦
Osoba, która czytała moją magisterkę, napisała na jej bazie artykuł naukowy, został opublikowany kilka dni temu. Nic o tym nie wiedziałam, a podobieństwa są straszne. Wygląda tak, jakby ktoś sobie wkleił część mojej pracy mgr i przerabiał po kolei zdania. "Autorka" podpisała się swoim imieniem i nazwiskiem, a moja praca nie została podana w przypisie ani razu. Powiedzieć, że jestem wściekła, to nic nie powiedzieć...
Najgorzej, że narobię sobie samej tym biedy, a nie tej osobie. Jest wysoko postawiona na uczelni.
A zamiast w uczelni spróbować to wyjaśnić przez tych którzy ten artykuł opublikowali?
Ciekawe ile osobom wcześniej też tak zrobiła... A ilu jeszcze zrobi w przyszłości jak tego nie zgłosisz? 😬
czuje jak osrtatni dni przelceciały mi przez palce,w ciagu weekendu normalnie nic produktywnego nie zrobiłam
Ludzie na vinted znów mnie załamują. Mam coś wystawione za prawie 3000 a tam już kolejny raz propozycja poniżej 2000. Tylko tracę czas wchodząc i odrzucając te ceny. Nie wiem co oni myślą, że przypadkiem to zaakceptuję czy co? Przecież nie sprzedam im rzeczy za połowę wartości...
Mi tak cały rok przez palce przelatuje. Nie wierzę, że za dwa dni mamy marzec.
Ludzie na Vinted to osobna cywilizacja jak zauważyłam. Już się nauczylam by lepiej dać lepsza cenę bo 3/4 kupujących lubi się targować.
Też mnie to martwi. Historia jest złożona, jestem z tą osobą, a przynajmniej mi się tak wydawało, blisko... Na tyle, że powinna zapytać się mnie o zdanie. Tu nie ma co wyjaśniać, ja mam dowody na to, ze to, o czym ta osoba pisze, jest moim pomysłem i treści artykułu pokrywają się z moją pracą. Mam screeny maili. Musiała się ta osoba jakoś zabezpieczyć, skoro to już wyszło, a publikacja artykułu trochę trwa. Czekam na wyjaśnienia, bo na razie ta osoba nie wie, że ja wiem. Nawet napisałam tej osobie dosłownie wczoraj, że chcę napisać taki artykuł, bo to są moje odkrycia... Wysłalam maila i późnym wieczorem przez przypadek znalazłam artykuł. Dziś dostalam odpowiedź na maila, ale mój pomysl został zignorowany i nieskomentowany, jakby ten ktoś chciał ukryć na razie fakt, że artykuł już wydany.
Mam wrażenie, że rachunki z miesiąca na miesiąc są coraz wyższe… niedługo nie będę miała z czego się utrzymać