Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2063 / 2894
Na nasze osiedle zlatują się kawki, gawrony i inne czarne ptactwo, którego nie rozróżniam, chyba z całego miasta... No jest ich tyle, że pier*olca można dostać od tego ciągłego krakania, a okna w domu to juz chyba wszystkie mam obsr*ane... Dookoła są pola, ale nie, trzeba przecież siedzieć koło domów i wyrywać kępy traw z trawników... 🤬
O jeny.. właśnie miasto kojarzy mi się z tymi gawronami głośnymi 🙈 u mnie na wsi całe szczęście skowronki ćwierkają ❤️
No dokładnie! „zima zaskoczyła drogowców” jak przy każdych opadach 😂 No jasne, dam radę napewno! Dziękuje ❤️
A teraz zaś głośno o ptasiej grypie! 🤦 Współczuję, nienawidzę tych ptaszysków 🤣 u mnie z reguły kruki, jak one mnie denerwują...
Głośne są strasznie. A latem zlatują się już skoro świt i biegają po dachu, a to tak słychać w domu na górze 🙈
To jedynie jeszcze mi do głowy przychodzi zapytanie się na poczcie podając numer przesyłki. Wydawało mi się, że kiedyś były pokazane również dane nadawcy w śledzeniu, ale już dawno nie wysyłałam nic przez urząd pocztowy.
Sąsiedzi pala w domu .. u mnie śmierdzi fajka .. no super ..
Zastanawia mnie jeszcze czy mogą od tego wychodzić plamy na ścianach a raczej jednej tej która łączy nas
Znów ktoś sobie robi disco koncert. Nie wiem jakim cudem Ci debile jeszcze nie ogłuchli
Mój sąsiad pali na balkonie i mam wrażenie, że nic innego w życiu nie robi, tylko wiecznie tam jest. Dobrze, że jest zima i wietrzę tylko czasami, ale latem jak mam non stop otwarte okna to jest masakra.
Mieliśmy dzisiaj ciężki, męczący dzień i zaczęłam po 17 przysypiać na narożniku, K się zaczął sadzić, że "nie śpij, bo w nocy znowu nie zaśniesz, trzymaj fason jak ja". Przysnęłam na 15 minut i wstałam, wzięłam się za pranie, pomyłam naczynia po obiedzie, mój brat na chwile przyszedł. W tym czasie K zasnął, śpi od ponad godziny i nie da się go dobudzić
No latem tymbardziej tragedia ale znając życie jak by symulacja byka odwrotna był by problem😆
U nas było podobnie, ja byłam zmęczona i chciałam się na chwile położyć, u mnie drzemka trwała 15 minut, a mojego dwie godziny