Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2046 / 2894
Jakby się wcisnął w Ciebie to inaczej by gadał. Tu, pod tym centrum rekereacyjnym wieczora jest mało miejsc parkingowych albo nie ma ich wcale i niektórzy to rozumieją w ten sposób że zostawiają auta na awaryjnych na drodze i idą. Albo jak ta baba, siedzą w aucie na włączonym silniku i blokują przejazd.
A jakieś 50 m dalej jest parking Biedronki i tam zawsze jest dużo miejsca. Ale widocznie dla niektórych to jest za daleko.
Dawno nie miałam tak słabego okresu. Jestem totalnie wypluta, w pracy mamy taki młyn, ale przecież czym sie można zmęczyć w pracy w urzędzie, piciem kawy? Mamy tak duży wpływ wniosków, w styczniu zrobiłam już 19 nadgodzin... a luty nie zapowiada się wcale lepiej.
A jeszcze w piątek jedziemy zaprosić na wesele ciotkę za którą nieprzepadam...
Moja chrzestna po pracy w US przychodziła zmęczona psychicznie. Potrafiła przynosić pracę do domu, bo był tego taki ogrom, że po prostu nie wyrabiali się z tym. Musiały przyjmować interesantów, w międzyczasie ogarnąć papiery, a ludzie też potrafili zepsuć im cały dzień...
Nieeee, ja do domu nic nie biorę, nawet nie wolno. Ale jest w tym styczniu pogrom.... pracuje tam 1.5 roku i takiego miesiąca jeszcze nie było.
Ja się dzisiaj wkurzyłam na pieszych - podchodzą do pasów, to my zwalniamy a ci sie zaczynaja przytulać i calowac. Idealne miejsce wybrali 👮🏻♂️
Niektórzy chyba na złość robią. Są tacy co specjalnie zwalniają żeby trzeba było dłużej stać. Jedna dziewczyna sobie dosłownie wybieg zrobiła i jeszcze w połowie zawracała... Ja zawsze przechodząc przez przejście przyśpieszam, żeby nie tracić czasu swojego i kierowcy.
Tak bardzo mi się nie podoba ta piosenka Miley Cyrus "Flowers", a od kilku dni mam wrażenie, że jest wszędzie i zaraz otworzę lodówkę i mi zacznie to grać ze środka. Najgorsze, że weszła mi w głowę i nieświadomie zaczynam sobie ją śpiewać w myślach
Ja też zawsze dzida przez pasy ale mnie znowu denerwują kierowcy, którzy nie przepuszczają specjalnie. Nie lubię wybiegać na pasy, więc zawsze stoję przed i ostatnio bardzo często mam sytuacje, że auto jedzie, a kierowca bezczelnie się na mnie patrzy i zwalnia, ale jedzie dalej i nie puszcza. A znowu w mieście mam takie skrzyżowanie, że auto skręca i od razu ma pasy i ostatnio facet mnie nie zauważył, tak szybko wjechał w zakręt i się prawie na mnie zatrzymał. Myślałam, że mu walnę reklamówką w maskę tak się wystraszyłam.
Mnie się akurat podoba, a ja z kolei jej nigdzie nie słyszę, jeśli sama sobie jej nie włączę
Uderzyłam się wczoraj w paznokiec i mnie boli... a idę dziś na paznokcie i nie wiem co sobie zrobić.
Przez kaszel nie mogłam zasnąć i kręciłam się do 2... Myślałam już, że oszaleję...
Jak ja chodziłam na paznokcie to naokrągło przeglądałam inspiracje.
Ja zrobiłabym coś delikatnie zimowego, np. sweterek, ale na czerwieni 😍
Ja zauważyłam, że odkąd zmienili prawo, piesi zachowują się jak święte krowy. Nie patrzą, czy auto faktycznie się zatrzymało tylko włażą na pasy. Ja akurat zawsze przed pasami zwalniam, bo moje auto jest bardzo ciężkie i mam drogę hamowania dłuższą.
Ostatnio, w grudniu, kiedy były duże śnieżyce i drogi były nieodśnieżone, zrobiłam sobie taki eksperyment. Jechałam jakieś 30 km/h i mniej więcej 30 m przed pasami (nikt nie przechodził) zaczęłam hamować. Było tak ślisko, że auto zatrzymało mi się dopiero na pasach.
Więc zastanawiam się, czy te przepisy nie robią więcej złego niż dobrego.
Moim zdaniem robią właśnie więcej złego... Odkąd weszły, piesi nie patrzą tylko pchają się wprost pod koła... Ja sama również zawsze zwalniam przed pasami i jestem w stanie zatrzymać się na czas. Ale szlag mnie trafia jak widzę ludzi, którzy nawet nie rozglądają się, nie przytrzymają, tylko wchodzą na pewniaka na pasy... Ja często jak muszę coś pozałatwiać, zrobić zakupy itd to parkuje w centrum i dalej chodzę na pieszo, to zawsze, ale to zawsze przytrzymuje się przed pasami i patrzę, czy nic nie jedzie i ewentualnie grzecznie czekam aż się auto faktycznie zatrzyma... A to co zauważyłam jeszcze, to najgorsi pod tym względem są ludzie starsi i w wieku nastoletnim... Ci ostatni wpatrzeni w telefony nie zwracają uwagi na otaczający ich świat. Swoją drogą za korzystanie z telefonu na przejściu dla pieszych też można chyba mandat dostać?