Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2003 / 2895
Dokładnie to samo sobie pomyślałam. 6 lat to mnóstwo czasu. Poza tym dziecko się lepiej rozwija w przedszkolu
Niestety nie odzywam się z ojcami już pare lat,zresztą już wcześniej mi zapowiedzieli że nie będą nianczyc,siostra też pracuje,druga mieszka ponad 30km,a teście jeszcze dalej.
Powrót do rzeczywistości coś mi nie wychodzi. Jutro do pracy, nie mam nic naszykowane i nic mi się nie chce
Pierwszy dzień pracy w tym roku, a ja już jestem wykończona i boli mnie gardło
Cudownie zacząć nowy rok kłótnią pokroju zmiany.. z mamy mam nagle matkę która wciąż jest zła na psa który uszczypał ją. Tosia nawet będąc na tabletkach bała się fajerwerków. Wystarczył większy huk i pies się trząsł. To ona postanowiła jej obciąć pazurki Więc co pies zrobił zaczął uciekać chować się po kątach.
i ta kobieta jest zła na mnie że wzięłam stronę psa, zwierzaka, który nie rozumie co się dzieje.
Osobiście miałam duży problem ze żłobkiem 🙈 do państwowego gdzie płaci się mniej młody się nie dostał - był 348 w najlepszym przypadku w kolejce. Zapisałam go jak miał miesiąc.
Te warunki żeby się dostać do publicznego żłobka są na prawdę ciężkie do spełnienia - samotna matka ma pierwszeństwo, to co mam się z mężem rozwieść 🤣
A prywatny żłobek to ponad pół mojej wypłaty 🙄. A jeszcze pierwszy rok jak dziecko łapie odporność to matka tak na prawdę więcej siedzi na zwolnieniu lekarskim, niż pracuje - czego pracodawcy i reszta współpracowników nie rozumie 🥲
A tu jeszcze co chwila szczepienia 🤪
Kiedyś te babcie też dużo szybciej szły na emeryturę mogły się zajmować dziećmi...
Moja mama pracuje jeszcze za granicą, a teściowa miała raka i jeszcze do siebie do końca nie doszła - jak pojadę do lekarza zajmie się wnukiem, ale jak przyjadę po dwóch godzinach to już taka ledwo żyjąca jest 🤪
Mi np. dużo bardziej opłacało się wziąć wychowawcze i męża wysłać za granicę...
Nie wiem jak z przedszkolem 🤔 wydaje mi się, że jest ich więcej.
Ale mi się tam dobrze siedzi w domu 🙈 jakbym miała możliwość to chętnie bym zdalnie pracowała przynajmniej póki małe nie pójdą do szkoły
Oooo nie szkoda ale najwidoczniej szykują dla na coś równie fajnego oraz ciekawego ❤️
Wydaje mi się, że to nie kwestia rozumienia, a raczej fakt, że trzeba takiego pracownika non stop zastępować I nie piszę tego złośliwie, naprawdę. U mnie są osoby, które idą na zwolnienie, zaraz na opiekę, czasami nie ma ich pół miesiąca lub miesiąc i wszystko potem spada na współpracowników.
Przez pierwszy rok dziecka masz macierzyński. A dopiero po skończeniu 1 roku dziecka można przejść na wychowawczy.
Nie wiem co mnie w życiu czeka, ale uważam tak jak @sailor dziecko będące z rówieśnikami jest inne, niż takie które jest ciągle tylko z mamą. Sama chodziłam do przedszkola od 3 roku życia i byłam dużo lepiej przygotowa do pójścia do szkoły niż dzieci które nie chodziły do przedszkola.
Wolałabym dać pół wypłaty na żłobek i żeby drugie pół mi zostało niż nie mieć jej wcale. Jest teraz 500+, jakieś 300 zł dodatku do żłobka. Ale to jest tylko moje zdanie i rozumiem to, że ktoś może mieć inne podejście do życia.
Po 17 zjadłam obiad i się położyłam na odcinek serialu. Wstałam teraz rozwalona i o 3 godziny do tyłu, w dodatku złapała mnie okropna zgaga