Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1979 / 2896
U mnie to samo! Nigdy nie chorowałam a w tym roku to już drugi raz… dzisiaj pół nocy nie spałam
Pada tak jakby mini grad, który po południu zamieni się w twardą lodową skorupę i będę musiała całe auto drapać z lodu.
Ta pogoda jest straszna, wszystkie okoliczne miasta są nieprzejezdne.... 😒
Chciałam sobie dłużej pospać, ale moi teściowie już o 6 rano podnieśli mi ciśnienie 🤯
No ja mam wrażenie, że jak zatrudniła się u nas koleżanka co ma dwójkę dzieci to się u mnie zaczęło. Bo ona choruje jej dzieci to co 2 tygodnie i chyba mnie zaraża przy okazji .
We wtorek skończyłam brać antybiotyk, a już mnie spowrotem boli gardło. W nocy obudził mnie okropny kaszel i tak mnie dusiło, że aż ciężko było oddech złapać.. dramat
Mam nadzieję że teraflu mi pomoże,bo nos tak zatkany a jednocześnie cieknie jak z kranu
U mnie jutro w nocy ma być -19 aż się boje w niedzielę rano do pracy wychodzić 😅
U nas młody w zeszłym roku mało chorował - głównie się męczyliśmy z zębami i gorączką po szczepieniu 🤔.
A teraz wszystko pokolei 🤧 już się boję co to będzie za rok w żłobku.
U mnie do ok -15/16 ma być więc trochę lepiej ale najgorzej że od poniedziałku odwilż a liczyłam że będzie tak pięknie na święta
Dostałam pracę (wymarzone stanowisko) i zamiast się cieszyć, że od nowego roku będę mieć w końcu pieniądze to jestem panicznie przerażona. Boje się strasznie, że sobie nie poradze i strasznie mnie to męczy.
Nie lubię tego uczucia i nie wiem jak można z nim walczyć i czy w ogóle można się go pozbyć.
Opowiem Wam szczyt mojego ostatniego życiowego nieogarnięcia, bo już po prostu nie mam na siebie siły i muszę gdzieś to wyrzucić. Zamówiłam ostatnio na zalando dwie pary kozaków, bardzo do siebie podobne, w trochę innych kolorach beżu i nieco inną podeszwą, buty są tej samej firmy. Zdecydowałam, które zostawiam, a drugie oddaję. Kartony z butami stały u mnie jakieś dwa tygodnie. W czwartek wzięłam do pracy karton z tymi butami w kolejnym kartonie (w tym w którym przyszły) do odsyłki i zamówiłam na piątek kuriera. Wczoraj rano kiedy chciałam zakleić karton zobaczyłam, że pokrywka od pudełka na buty jakoś nie pasuje, jakby jest trochę za mała i nie mogę dokładnie zamknąć pudełka - wtedy okazało się, że wzięłam pokrywkę nie od tego kartonu od butów. Na szczęście udało mi się przełożyć kuriera na poniedziałek. Kiedy wróciłam do domu pomyślałam sobie, że jestem tak nieogarnięta że od razu zaniosę te właściwe wieczko do samochodu, bo zapomnę. Kiedy otworzyłam pudełko od razu zobaczyłam but, który przecież odsyłam. No ale jak to? Wyciągnęłam drugi i okazało się że pomieszałam nie tylko wieczka od pudełek ale też buty parami. Odesłałabym jeden but inny i drugi inny. I teraz tak siedzę i myślę, że to chyba był jakiś znak 😂
jestem totalnie wypruta tym tygodniem w pracy a do tego ten śnieg :o na Śląsku pada prawie non-stop od kilku dni, ja mam już serdecznie dość, poproszę lato
Ja już też mam dość... Wyjazd z miejsca parkingowego na osiedlu graniczy z cudem. Mam już absolutnie tego śniegu po dziurki w nosie.