Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1976 / 2896
Ja mam pobudkę o 2:30 wiec 20 to już mój czas spania zazwyczaj, chociaż wczoraj to wgl pół dnia przespałam jak z pracy wróciłam
Zaczynam o 4, wiec dojazd plus spokojne wyrobienie się tyle mi zajmuje największy plus ze potem większość dnia wolna
Człowiek idzie jak na szczudłach, jest totalne lodowisko na chodnikach, dajcie mi już wiosnę.
Mi totalnie nie przypadły do gustu, jutro wystawiam na handel, bo nie daję rady 🙈
Wywaliło nam rano jedna fazę, z czego tylko na jednym piętrze był prąd. Zamiast 230 woltów było 50-70, a co za tym idzie wyłączył się piec i ogrzewanie nie działa.. spadło dopiero do 19 ale to i tak jest chłodno.. teraz to już całkiem wyłączyli prąd i mam nadzieję, że w końcu to naprawią..
Znów wali śniegiem. Dziś ma napadać kolejne 10 cm. Nie ma pojęcia jak dojadę do pracy... ma dość tej zimy.
Umowa była na ciotkę, która nie mieszka w naszym mieszkaniu (a nawet w Polsce) od 20 lat.
Trwa administracyjne wymeldowanie jej. Ciotka na złość nam wypowiedziała umowę w ENEA bez informowania nas. Trzy tygodnie temu w środę jak obudziłam się po nocce i zobaczyłam, że nie mamy prądu. Zeszłam na klatkę schodową - brak licznika, plomba na skrzynce. Mieszkanie jest TBS, bez tytułu prawnego, więc może być tylko licznik przedpłatowy. Złożyliśmy wniosek (na złożenie go czekaliśmy prawie dwa tygodnie, bo trzeba się umawiać) - czas odpowiedzi do 30 dni. Jeśli się zgodzą - kolejne kilka lub kilkanaście dni będzie trwał montaż i rozruch licznika. Krótko mówiąc - może w lutym będziemy mieć prąd.
Chyba 3 raz byliśmy oglądać choinki i wciąż żadnej nie znaleźliśmy.
Jutro jeszcze jeden Pan miał dowieźć, a ma ładne i tanie, ale chude. Liczę, że tym razem wrócimy z choinką. 🙈