Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1941 / 2896

Monarea
Monarea
4.21k3 lata temu
liviixc • 3 lata temu
Ząb wyrwany i dziąsło daje o sobie znać. Sam zabieg ok, ale teraz się dopiero zacznie. :(

Jako ból czy dalsza praca nad zębami?

liviixc
liviixc
1.31k3 lata temu
liviixc • 3 lata temu
Jutro idę na usuwanie zęba (bądź zębów, nie wiem czy mi dwa od razu zrobi) i jestem wystraszona jak nie wiem. :[

Monarea • 3 lata temu
Kompletnie nie masz się czego bać :serce: Mam już usunięte 3 w wieku 28 lat. Będzie jedynie niewygodnie uczucie ciągnięcia.

Szczerze mówiąc sam zabieg był ok, nic nie czulam, teraz tylko boli pół twarzy, ale te da się znieść. Oby się ładnie zagoiło.

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu
Szeptucha • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

Mój też był taki kiedyś,ale całe szczęście minęło. Teraz co i rusz robimy coś nowego,byleby nie było 3 warzyw. Szpinak, brokuł i glony

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu

W pracy już ledwo się ruszam i nie mam siły. Ramię mnie ciągle boli i często stopy. Chyba naprawdę muszę iść do lekarza i na l4...

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu

Nie rozumiem czemu jak chmurka jest ukrywana to jak ja dodajemy to jest tak jakbyśmy dodawały ja od zera… wczoraj ukryto mi jedna chmurkę za opis. Miała mnóstwo Waszych komentarzy, a teraz wszystko poszło na marne.

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Nie rozumiem czemu jak chmurka jest ukrywana to jak ja dodajemy to jest tak jakbyśmy dodawały ja od zera… wczoraj ukryto mi jedna chmurkę za opis. Miała mnóstwo Waszych komentarzy, a teraz wszystko poszło na marne. :(

Mnie też to zawsze drażniło. 😐

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Nie rozumiem czemu jak chmurka jest ukrywana to jak ja dodajemy to jest tak jakbyśmy dodawały ja od zera… wczoraj ukryto mi jedna chmurkę za opis. Miała mnóstwo Waszych komentarzy, a teraz wszystko poszło na marne. :(

Janettt • 3 lata temu
Mnie też to zawsze drażniło. 😐

Tak... przecież ktoś napisał ten komentarz, poświęcił swój czas...

mysweet
Nieznany profil
7.47k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
Przeraża mnie taka bezmyślność innych osób. W miniona sobotę byliśmy u znajomych na roczku chrześniaka mojego m. Mały bał bardzo marudny słyszałam że go gardło boli i jak się dowiedziałam no to dzień wcześniej rodzice z nim byli u lekarza. Pomijam fakt że było tam bardzo gorąco małe pomieszczenie dużo ludzi mały był ubrany grubo widać że chciało mu się pić był spocony zaczynały mu się pojawiać jakieś krostki na łapkach ale nic mi do tego jak to wychowuje dzieci bo mam własne. Tylko kurczę no kto robi roczek jeśli twoje dziecko tym bardziej jeśli ma problemy z sercem jest podziębiony. Co ja jestem jakaś inna kiedy widzę że moje dziecko jest chore wszystkie ewentualne imprezy odwołuję bo dla mnie jest ważniejsze zdrowie i nie chcę też żeby się inne dzieci z nim zaraziły i teraz najgorsze właśnie się dowiedziałam że ten mały ma trzydniówkę. Kurczę czy ty ludzie nie myślą tym bardziej że wiedzą że ja opiekuję się małym niemowlakiem.

No jak to... ominąć prezenty

asobelga
asobelga
1.49k3 lata temu

Drugi dzień przeprowadzki i jestem wykończona 🙈

kpoperka
kpoperka
3.96k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
Przeraża mnie taka bezmyślność innych osób. W miniona sobotę byliśmy u znajomych na roczku chrześniaka mojego m. Mały bał bardzo marudny słyszałam że go gardło boli i jak się dowiedziałam no to dzień wcześniej rodzice z nim byli u lekarza. Pomijam fakt że było tam bardzo gorąco małe pomieszczenie dużo ludzi mały był ubrany grubo widać że chciało mu się pić był spocony zaczynały mu się pojawiać jakieś krostki na łapkach ale nic mi do tego jak to wychowuje dzieci bo mam własne. Tylko kurczę no kto robi roczek jeśli twoje dziecko tym bardziej jeśli ma problemy z sercem jest podziębiony. Co ja jestem jakaś inna kiedy widzę że moje dziecko jest chore wszystkie ewentualne imprezy odwołuję bo dla mnie jest ważniejsze zdrowie i nie chcę też żeby się inne dzieci z nim zaraziły i teraz najgorsze właśnie się dowiedziałam że ten mały ma trzydniówkę. Kurczę czy ty ludzie nie myślą tym bardziej że wiedzą że ja opiekuję się małym niemowlakiem.

Nieznany profil • 3 lata temu
No jak to... ominąć prezenty xD

O tym samym pomyślałam

domkapodomka
domkapodomka
6.78k3 lata temu

K. bardzo hobbistycznie interesuje się akwarystyką, ja nie. W domu u rodziców przez całe życie miał akwarium, na wynajmie stękał i kwękał, że chciałby akwarium, ale że mieliśmy świnki morskie i szynszyle i w ogóle cały zwierzyniec, bo jesteśmy gryzoniolubni to się wykręcałam tym, że mało miejsca i że zwierzęta już mamy. Od dwóch lat (kiedy to zleciało?!) jesteśmy na swoim, a ja zgodziłam się na akwarium w domu, bo w końcu oboje jesteśmy dorośli, mieszkanie jest wspólne i każde z nas ma prawo do swoich zainteresowań nawet, jeśli drugiemu jest to nie po nosie. Z moim K. jest tak, że albo grubo albo wcale, więc od dwóch miesięcy w salonie stoi ogromne narożne akwarium, żadna tam popierdółka. Miało być jedno, ale w mieszkaniu oprócz tego kolosa stoi małe akwarium, gdzie zaczął hodować rośliny i kolejne, gdzie aktualnie przebywają ryby z domu rodziców (cała kolonia mu się tam namnożyła, nie wie co z nimi zrobić, nie ma serca brzydko mówiąc spuścić ich w toalecie, nie ma komu oddać, a do nowego akwarium nie wpuści, bo mu się z 1000 gupików zrobi 10000 tysięcy). Dzisiaj się okazało, że wyselekcjonowane ryby z wymarzonego akwarium mają ospę rybią. Poleciał do sklepu, nakupował jakiś fiolek z chemią, fascynująco mi wszystko tłumaczył, ale to tak jakbym ja mu tłumaczyła techniki makijażu - zainteresowanie tematem na poziomie zero. Uf, dobijając do brzegu. Poszłam na kompromis i zgodziłam się na JEDNO akwarium, w rezultacie mam 3, a za chwile przywiezie od rodziców czwarte, ponieważ jak twierdzi część gatunków, które nie są chore musi oddzielić od chorych, bo je zeżre ta chemia, co ją dzisiaj kupił.
Zastanawiam się czy wpierw oszaleję, czy mu strzelę.

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
K. bardzo hobbistycznie interesuje się akwarystyką, ja nie. W domu u rodziców przez całe życie miał akwarium, na wynajmie stękał i kwękał, że chciałby akwarium, ale że mieliśmy świnki morskie i szynszyle i w ogóle cały zwierzyniec, bo jesteśmy gryzoniolubni to się wykręcałam tym, że mało miejsca i że zwierzęta już mamy. Od dwóch lat (kiedy to zleciało?!) jesteśmy na swoim, a ja zgodziłam się na akwarium w domu, bo w końcu oboje jesteśmy dorośli, mieszkanie jest wspólne i każde z nas ma prawo do swoich zainteresowań nawet, jeśli drugiemu jest to nie po nosie. Z moim K. jest tak, że albo grubo albo wcale, więc od dwóch miesięcy w salonie stoi ogromne narożne akwarium, żadna tam popierdółka. Miało być jedno, ale w mieszkaniu oprócz tego kolosa stoi małe akwarium, gdzie zaczął hodować rośliny i kolejne, gdzie aktualnie przebywają ryby z domu rodziców (cała kolonia mu się tam namnożyła, nie wie co z nimi zrobić, nie ma serca brzydko mówiąc spuścić ich w toalecie, nie ma komu oddać, a do nowego akwarium nie wpuści, bo mu się z 1000 gupików zrobi 10000 tysięcy). Dzisiaj się okazało, że wyselekcjonowane ryby z wymarzonego akwarium mają ospę rybią. Poleciał do sklepu, nakupował jakiś fiolek z chemią, fascynująco mi wszystko tłumaczył, ale to tak jakbym ja mu tłumaczyła techniki makijażu - zainteresowanie tematem na poziomie zero. Uf, dobijając do brzegu. Poszłam na kompromis i zgodziłam się na JEDNO akwarium, w rezultacie mam 3, a za chwile przywiezie od rodziców czwarte, ponieważ jak twierdzi część gatunków, które nie są chore musi oddzielić od chorych, bo je zeżre ta chemia, co ją dzisiaj kupił. Zastanawiam się czy wpierw oszaleję, czy mu strzelę.

Te co mógłby oddać może niech wystawi na jakiejś grupie z Waszej miejscowości?
Ja się pogodziłam z manią mojego do sprzętu audio w zasadzie od początku. A on z moją do makijażu i roślinek, wiec trzeba to jakoś zaakceptować.

rena442
rena442
4.14k3 lata temu
Szeptucha • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kpoperka • 3 lata temu
Mój też był taki kiedyś,ale całe szczęście minęło. Teraz co i rusz robimy coś nowego,byleby nie było 3 warzyw. Szpinak, brokuł i glony

Szeptucha • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

bardzo przykro się tego słucha na szczęście nie spotkałam się z czymś takim ani wśród rodziny, ani wśród znajomych. Co więcej, mięsożerni znajomi bardzo chętnie próbują u nas wegańskich/wegetariańskich rzeczy, a nawet przynoszą swoje . Jedyna rada to chyba się nie przejmować i w ogóle unikać tematu

domkapodomka
domkapodomka
6.78k3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
K. bardzo hobbistycznie interesuje się akwarystyką, ja nie. W domu u rodziców przez całe życie miał akwarium, na wynajmie stękał i kwękał, że chciałby akwarium, ale że mieliśmy świnki morskie i szynszyle i w ogóle cały zwierzyniec, bo jesteśmy gryzoniolubni to się wykręcałam tym, że mało miejsca i że zwierzęta już mamy. Od dwóch lat (kiedy to zleciało?!) jesteśmy na swoim, a ja zgodziłam się na akwarium w domu, bo w końcu oboje jesteśmy dorośli, mieszkanie jest wspólne i każde z nas ma prawo do swoich zainteresowań nawet, jeśli drugiemu jest to nie po nosie. Z moim K. jest tak, że albo grubo albo wcale, więc od dwóch miesięcy w salonie stoi ogromne narożne akwarium, żadna tam popierdółka. Miało być jedno, ale w mieszkaniu oprócz tego kolosa stoi małe akwarium, gdzie zaczął hodować rośliny i kolejne, gdzie aktualnie przebywają ryby z domu rodziców (cała kolonia mu się tam namnożyła, nie wie co z nimi zrobić, nie ma serca brzydko mówiąc spuścić ich w toalecie, nie ma komu oddać, a do nowego akwarium nie wpuści, bo mu się z 1000 gupików zrobi 10000 tysięcy). Dzisiaj się okazało, że wyselekcjonowane ryby z wymarzonego akwarium mają ospę rybią. Poleciał do sklepu, nakupował jakiś fiolek z chemią, fascynująco mi wszystko tłumaczył, ale to tak jakbym ja mu tłumaczyła techniki makijażu - zainteresowanie tematem na poziomie zero. Uf, dobijając do brzegu. Poszłam na kompromis i zgodziłam się na JEDNO akwarium, w rezultacie mam 3, a za chwile przywiezie od rodziców czwarte, ponieważ jak twierdzi część gatunków, które nie są chore musi oddzielić od chorych, bo je zeżre ta chemia, co ją dzisiaj kupił. Zastanawiam się czy wpierw oszaleję, czy mu strzelę.

Janettt • 3 lata temu
Te co mógłby oddać może niech wystawi na jakiejś grupie z Waszej miejscowości? Ja się pogodziłam z manią mojego do sprzętu audio w zasadzie od początku. A on z moją do makijażu i roślinek, wiec trzeba to jakoś zaakceptować. ;)

Wystawiał na fejsie i na olx, to jest jeden rodzaj - gupiki. Bardzo dużo samic. Jak się wyprowadzaliśmy to zostawił ryby, jego rodzice czyścili akwarium i karmili, ale nikt się nie zajął stricte "hodowlą" i się namnożyły jak cholera...
Twój zbiera wszelaki sprzęt? mój jest informatykiem, jeśli mamy w domu czegoś dużo to zdecydowanie kabli od dwóch lat prowadzimy sprzeczkę o stolik kawowy, ponieważ ja chcę prosty, a ten głupek wymyśla zrywanie paneli, prowadzenie kabla pod podłogą i doprowadzenie prądu do stolika kawowego, najlepiej takiego z ruchomym blatem i szufladami 🤡

Szeptucha
Szeptucha
8.91k3 lata temu
Szeptucha • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

kpoperka • 3 lata temu
Mój też był taki kiedyś,ale całe szczęście minęło. Teraz co i rusz robimy coś nowego,byleby nie było 3 warzyw. Szpinak, brokuł i glony

Szeptucha • 3 lata temu
*** Odpowiedż została usunięta. ***

rena442 • 3 lata temu
bardzo przykro się tego słucha :( na szczęście nie spotkałam się z czymś takim ani wśród rodziny, ani wśród znajomych. Co więcej, mięsożerni znajomi bardzo chętnie próbują u nas wegańskich/wegetariańskich rzeczy, a nawet przynoszą swoje :kocham:. Jedyna rada to chyba się nie przejmować i w ogóle unikać tematu :(

Zazdroszczę znajomych 🥺❤️

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
K. bardzo hobbistycznie interesuje się akwarystyką, ja nie. W domu u rodziców przez całe życie miał akwarium, na wynajmie stękał i kwękał, że chciałby akwarium, ale że mieliśmy świnki morskie i szynszyle i w ogóle cały zwierzyniec, bo jesteśmy gryzoniolubni to się wykręcałam tym, że mało miejsca i że zwierzęta już mamy. Od dwóch lat (kiedy to zleciało?!) jesteśmy na swoim, a ja zgodziłam się na akwarium w domu, bo w końcu oboje jesteśmy dorośli, mieszkanie jest wspólne i każde z nas ma prawo do swoich zainteresowań nawet, jeśli drugiemu jest to nie po nosie. Z moim K. jest tak, że albo grubo albo wcale, więc od dwóch miesięcy w salonie stoi ogromne narożne akwarium, żadna tam popierdółka. Miało być jedno, ale w mieszkaniu oprócz tego kolosa stoi małe akwarium, gdzie zaczął hodować rośliny i kolejne, gdzie aktualnie przebywają ryby z domu rodziców (cała kolonia mu się tam namnożyła, nie wie co z nimi zrobić, nie ma serca brzydko mówiąc spuścić ich w toalecie, nie ma komu oddać, a do nowego akwarium nie wpuści, bo mu się z 1000 gupików zrobi 10000 tysięcy). Dzisiaj się okazało, że wyselekcjonowane ryby z wymarzonego akwarium mają ospę rybią. Poleciał do sklepu, nakupował jakiś fiolek z chemią, fascynująco mi wszystko tłumaczył, ale to tak jakbym ja mu tłumaczyła techniki makijażu - zainteresowanie tematem na poziomie zero. Uf, dobijając do brzegu. Poszłam na kompromis i zgodziłam się na JEDNO akwarium, w rezultacie mam 3, a za chwile przywiezie od rodziców czwarte, ponieważ jak twierdzi część gatunków, które nie są chore musi oddzielić od chorych, bo je zeżre ta chemia, co ją dzisiaj kupił. Zastanawiam się czy wpierw oszaleję, czy mu strzelę.

Janettt • 3 lata temu
Te co mógłby oddać może niech wystawi na jakiejś grupie z Waszej miejscowości? Ja się pogodziłam z manią mojego do sprzętu audio w zasadzie od początku. A on z moją do makijażu i roślinek, wiec trzeba to jakoś zaakceptować. ;)

domkapodomka • 3 lata temu
Wystawiał na fejsie i na olx, to jest jeden rodzaj - gupiki. Bardzo dużo samic. Jak się wyprowadzaliśmy to zostawił ryby, jego rodzice czyścili akwarium i karmili, ale nikt się nie zajął stricte "hodowlą" i się namnożyły jak cholera... Twój zbiera wszelaki sprzęt? :D mój jest informatykiem, jeśli mamy w domu czegoś dużo to zdecydowanie kabli xD od dwóch lat prowadzimy sprzeczkę o stolik kawowy, ponieważ ja chcę prosty, a ten głupek wymyśla zrywanie paneli, prowadzenie kabla pod podłogą i doprowadzenie prądu do stolika kawowego, najlepiej takiego z ruchomym blatem i szufladami 🤡

Kupić glonojady to zeżrą nadmiar. 😅
Akurat mój nie wpada na takie pomysły, ale my np robiliśmy gniazdka w blacie, więc jak często korzystacie ze stolika to może dlatego tak kombinuje.
Wszelaki nie, ale ma sporo nie tanich marek, dużo miał na handel i odkąd główny przedwzmacniacz mu padł tak wszystko stoi i zajął się rowerami. 😅

Bambo
Bambo
11.92k3 lata temu

No dziś to mam już troszeczkę dosyć. Niby wszystko ładnie pięknie załatwiłam kupę spraw ale jest to mega zmęczona.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k3 lata temu

@Janettt "nasz" największy glonek ma 36 cm, narybkiem gardzi on był właśnie cały czas z tymi rybkami i ich nie zjadał

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
@Janettt "nasz" największy glonek ma 36 cm, narybkiem gardzi xD on był właśnie cały czas z tymi rybkami i ich nie zjadał :O

O matko. To chyba za bardzo się zżyli, albo trzeba nowego na głodzie. 😅

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
domkapodomka • 3 lata temu
K. bardzo hobbistycznie interesuje się akwarystyką, ja nie. W domu u rodziców przez całe życie miał akwarium, na wynajmie stękał i kwękał, że chciałby akwarium, ale że mieliśmy świnki morskie i szynszyle i w ogóle cały zwierzyniec, bo jesteśmy gryzoniolubni to się wykręcałam tym, że mało miejsca i że zwierzęta już mamy. Od dwóch lat (kiedy to zleciało?!) jesteśmy na swoim, a ja zgodziłam się na akwarium w domu, bo w końcu oboje jesteśmy dorośli, mieszkanie jest wspólne i każde z nas ma prawo do swoich zainteresowań nawet, jeśli drugiemu jest to nie po nosie. Z moim K. jest tak, że albo grubo albo wcale, więc od dwóch miesięcy w salonie stoi ogromne narożne akwarium, żadna tam popierdółka. Miało być jedno, ale w mieszkaniu oprócz tego kolosa stoi małe akwarium, gdzie zaczął hodować rośliny i kolejne, gdzie aktualnie przebywają ryby z domu rodziców (cała kolonia mu się tam namnożyła, nie wie co z nimi zrobić, nie ma serca brzydko mówiąc spuścić ich w toalecie, nie ma komu oddać, a do nowego akwarium nie wpuści, bo mu się z 1000 gupików zrobi 10000 tysięcy). Dzisiaj się okazało, że wyselekcjonowane ryby z wymarzonego akwarium mają ospę rybią. Poleciał do sklepu, nakupował jakiś fiolek z chemią, fascynująco mi wszystko tłumaczył, ale to tak jakbym ja mu tłumaczyła techniki makijażu - zainteresowanie tematem na poziomie zero. Uf, dobijając do brzegu. Poszłam na kompromis i zgodziłam się na JEDNO akwarium, w rezultacie mam 3, a za chwile przywiezie od rodziców czwarte, ponieważ jak twierdzi część gatunków, które nie są chore musi oddzielić od chorych, bo je zeżre ta chemia, co ją dzisiaj kupił. Zastanawiam się czy wpierw oszaleję, czy mu strzelę.

Janettt • 3 lata temu
Te co mógłby oddać może niech wystawi na jakiejś grupie z Waszej miejscowości? Ja się pogodziłam z manią mojego do sprzętu audio w zasadzie od początku. A on z moją do makijażu i roślinek, wiec trzeba to jakoś zaakceptować. ;)

domkapodomka • 3 lata temu
Wystawiał na fejsie i na olx, to jest jeden rodzaj - gupiki. Bardzo dużo samic. Jak się wyprowadzaliśmy to zostawił ryby, jego rodzice czyścili akwarium i karmili, ale nikt się nie zajął stricte "hodowlą" i się namnożyły jak cholera... Twój zbiera wszelaki sprzęt? :D mój jest informatykiem, jeśli mamy w domu czegoś dużo to zdecydowanie kabli xD od dwóch lat prowadzimy sprzeczkę o stolik kawowy, ponieważ ja chcę prosty, a ten głupek wymyśla zrywanie paneli, prowadzenie kabla pod podłogą i doprowadzenie prądu do stolika kawowego, najlepiej takiego z ruchomym blatem i szufladami 🤡

Hahaahh padłam! Albo grubo, albo wcale! Czyścić nie musisz ?

1 1940 1941 1942 2896
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.