Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1913 / 2896
1. Idę dzisiaj na oglądanie mieszkania na wynajem i jest stresik, oby udało mi się je zgarnąć.
2. Mam tak suche włosy, mimo używania odżywek, masek itp to wciąż siano pozostaje sianem.
🤗 będzie dobrze ❤️ też mam dość pracy... Najchętniej znalazłbym coś na jedną zmianę, najlepiej po 8h i wolne weekendy...
Nie mam chęci wstawać do pracy. Najchętniej bym spędziła czas w łóżku. Tęsknota za domem mnie taka dopadła i za pewną osobą, która czeka na mnie😔😔
Robię gruntowne porządki w toaletce i widzę ile mam kosmetyków nawet nie otworzonych albo ze chomikuje sporo opakowań np od paletek, a to wszystko z myślą o robieniu chmurek. Najgorsze jest to ze moje obowiązki już od dawna mi nie pozwalają tutaj spędzać tyle czasu, jak wtedy kiedy zakładałam konto i byłam nastolatka
Boli mnie głowa.... Zapomniałam, że mam dzisiaj odebrać zdjęcia ślubne...
Mam wrażenie, że wszystko jest ostatnio na NIE. Nie mam na nic totalnie ochoty, praktycznie jak wrócę pracy to zjem coś i idę spać. Nie mam siły nawet chodzić na siłownię, a tak to lubiłam.
Do pracy przyjęli nam nowa osobę, a że tylko na przeciwko mnie było wolne biurko to musiał usiąść tam. Sama pracuje dopiero rok, więc ja nie będę go uczyć, bo też nie wszystko potrafię zrobić w systemach. A on ciągle o coś pyta, może to dobrze, ale czemu mnie. Już mi głupio powiedzieć mu kolejny raz, że jest osobą, która jest za niego odpowiedzialna i to ona powinna mu udzielać odpowiedzi, a nie ja. Przez to, że ciągle o coś pyta, nie wyrabiam się że swoją pracą. Mam nadzieję, że w poniedziałek już będzie informatyk i przeniesie mnie do innego pokoju i trochę nadgonię.
Pan, który miał teraz przyjść do zrobienia podłogówki zamknął firmę i ma nas w tyłku... a na szybko nie mogę nikogo znaleźć i znów będziemy czekać 3 miesiące, żeby coś ruszyć do przodu.
J bym powiedziała do tej osoby by się odczepiła.. nie bawiła się w różne ceregiele. Wiesz to nie musi być wredna czy chamska odpowiedź. Ty tam też jesteś w pracy a nie w klubie by poznawać nowych przyjaciół.
Co do spania mam to samo, sama nie mogę wstać.
Co do pana jeżeli była przedpłata itp to ja bym poszła do prawnika..
U nas tak samo Kupujemy w miarę na zmianę, ale tez nikt sie nie rozlicza i tak w sumie ze wszystkim
Ale ta osoba nie szuka przyjaciół tylko pomocy, bo jest nowa...
Ciekawe jak Ty byś się poczuła będąc nowa i jakby Ci ktoś tak powiedział. Bycie nowym w pracy wcale nie jest łatwe. Ja sama jak zaczynałam pracę miałam 1000 pytań na minutę. Nikt na studiach mnie nie nauczył jak obsługuje się programy, jak sprawdza się dane w systemie. Wszystkiego nauczyli mnie starsi ode mnie stażem, a ja teraz kiedy tylko mogę pomagam "nowym" wdrożyć się Nie wiem jak mogłabym powiedzieć komuś odczep się jak o coś pyta.
Popieram, ja też byłam niedawno nowa i nie wyobrażam sobie nie udzielić odpowiedzi, jakby ktoś nowy przyszedł i o coś pytał. Na studiach nikt mnie nie uczył praktyki. A z teorii nie wszystko wynika bezpośrednio.
Tak, ale właśnie dlatego ta osoba ma swojego opiekuna, który na ten czas ma przydzielone mniej zadań. I te pytania powinny być kierowane do tamtej osoby. Każda nowa osoba przez pierwsze 3 miesiace ma osobę odpowiedzialną i to ta osoba powinna pomagać z systemami i odpowiadać na wszelki pytania, bo normalnie nie jesteśmy w stanie sobie poradzić z bieżącą pracą i nauka kogoś. A w sumie to, ja też nie wiem wszystkiego, bo pracuje tylko rok, a opiekunami są osoby z minimalnie 10 letnim stażem.
A gdzie jest w takim razie ten opiekun? Wytłumacz może ze przepraszasz ale jesteś tez od niedawna i czy może pytać osób bardziej doświadczonych. Ja tez zaczynam nowa prace od listopada i nie wyobrażam sobie żeby ktoś mi nie pomógł… sam proces zmiany pracy i wejścia w nowe środowisko jest stresujący a co dopiero jak się nic nie wie.
Opiekun jest w innym pokoju... nie możemy się sami przesiadać, bo mamy przypisane komputery i może to zrobić tylko informatyk.
To może daj tej nowej osobie delikatnie do zrozumienia, że to bardzo dobrze że pyta jak nie wie, ale jej opiekunem jest ktoś inny, i wskazać tę osobę. I dodać to co mówiła moja poprzedniczka, że też pracujesz od niedawna i nie wszystko jeszcze wiesz 😉
Wczoraj zadzwoniła właścicielka mieszkania, które wynajmujemy i poinformowała o podwyżce 400 zł, albo się zgadzamy albo wypowiadają umowę... przed nami stresujący czas szukania innego lokum, ze względu na to, że właśnie rozpoczął się rok studencki dostępność mieszkań jest bardzo ograniczona. Bardzo się stresuję, trzymajcie kciuki, żeby udało nam się coś znaleźć.
Trzymam kciuki, ✊✊,ale będzie ciężko. Nam właściciel też podniósł o 300zl,ale dlatego że i jemu czynsz wzrosło o te 300
dziękuję nam 300 chcą podnieść od listopada a od stycznia jeszcze 100 zł ze względu na podwyżki w spółdzielni, nie wspominając o tym, że w maju podnieśli nam o 250... trochę za dużo jak na jeden rok...