Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1909 / 2896

Szeptucha
Szeptucha
8.91k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 3 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 3 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 3 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 3 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu.
Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców.

W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję.

Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić.
Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować.

Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 3 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 3 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 3 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 3 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

liviixc
liviixc
1.31k3 lata temu

Biorę te leki i nic, jak się dusiłam tak dalej się duszę, stany podgorączkowe się trzymają, wszystko od tego kaszlu boli.

Szeptucha
Szeptucha
8.91k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 3 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 3 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 3 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 3 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 3 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku).
Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 3 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 3 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 3 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 3 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 3 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Szeptucha • 3 lata temu
Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku). Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

Tak tak ja tak samo, ale chodziło mi o mniejsze dzieciaki, taka podstawówke. Ja też od gimnazjum miałam

todoporti9
todoporti9
3263 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 3 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 3 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 3 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 3 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 3 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Szeptucha • 3 lata temu
Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku). Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

Ja też w liceum nie miałam Internetu w telefonie, właściwie to nawet smartfona nie miałam

sailor
sailor
10.72k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne :(

Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒

frambuesa
frambuesa
11.66k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne :(

sailor • 3 lata temu
Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒

Szkoda że podwyzki nie poszły 2x w góre...

Janettt
Janettt
12.03k3 lata temu

Nie dość, że byliśmy zmuszeni iść po pomóc do rodziców to wyszło tak że jeszcze musimy u nich zostać, robimy im w pokoju remont (co jest tragiczne o tej porze roku, ściany są w fatalnym stanie w środku jeszcze trzcina to się wszystko sypie), do tego jest podłoga do zrobienia i nikt nie wie co tam ma być ostatecznie - do paneli trzeba by zdjąć deski i zalac na rowno betonem, żeby ogarnąć deski trzeba by część wymienić, wycyklinować i zalakierować. Niby mówią że mamy robić pod siebie, a codziennie co innego wymyślają i myślą że my tu chcemy zostać na nie wiem jak długo, a tu jest taki syf i smród z papierosów, że długo to my tu nie wytrzymamy. 😭 Dzień w dzień przeglądamy oferty najmu, ale to jak szukanie igła w stogu siana. 🥺

gulonica
gulonica
4.55k3 lata temu
frambuesa • 3 lata temu
Podnieśli mi oprocentowanie pożyczki 😭😭😭 i to nagle o 3… ech , oczywiście wiedziałam ze mogę się z tym liczyć ale wiecie jak jest jak nagle staje sie to realne :(

sailor • 3 lata temu
Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒

frambuesa • 3 lata temu
Szkoda że podwyzki nie poszły 2x w góre...

Ja się cieszę, że nam się nie udało wziąć kredytu rok temu... wtedy byłam wściekła, ale teraz się cieszę, bo nie wiem czy byśmy sobie poradzili płacąc kredyt i remontując dom jednocześnie.

maya15
maya15
1.11k3 lata temu

Przyjechali do nas teściowie

Nuanda
Nuanda
9423 lata temu
maya15 • 3 lata temu
Przyjechali do nas teściowie x_x

Ale chociaż się zapowiedzieli?

smiley16
smiley16
6153 lata temu

Dziewczyny, któraś z Was jest w trakcie lub szykuje się do wykończenia mieszkania w stanie deweloperskim?
Za 6/7 miesięcy odbieram mieszkanie i brakuje mi grup/profili na IG na których żywo można o tym rozmawiać! A zastanawiam się np. czy w związku z obecną sytuacją warto brać się za zakupy np. drzwi czy płytek.. czy lepiej czekać..

maktao
maktao
7.4k3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
nie rozumiem podejscia szkoły. przyszedł młody ze szkoły i tłumaczy mi że pani mu zabrała telefon. pytam się,używałeś na lekcji?nie. miałem na świetlicy i oglądał film po cichu. babka mu zarekwirowała telefon i mówi mu że mama ma go odebrać. ok pojechałąm ,pytam się i co ? okazało się ze dzieci nie mogą korzystac z telefonu podczas bycia w szkole. nawet na przerwie,świetlicy. maja wprowadzic absolutny zakaz przynoszenia telefonów do szkoły. ja tez jestem za tym by dzieciaki nie używały podczas lekcji,ale przecież młody sam wraca do domu i musi miec telefon do kontaktu. staneło na tym,ze będzie go miał,ale musi być wyłączony na czas trwania lekcji,a może go dopiero włączyc jak wychodzi ze szkoły. dla mnie dziwne,choc z jednej strony ich rozumiem

Nieznany profil • 3 lata temu
A ja popieram całkowicie. Zamiast interakcji z rówieśnikami na przerwach dzieciaki siedzą w telefonach...

kpoperka • 3 lata temu
Ja też popieram żeby były całkowicie wyłączone podczas pobytu w szkole,ale nie że wcale nie mogą

Nieznany profil • 3 lata temu
To też racja, jednak fajnie jak dzieci mogą mieć kontakt z rodzicami po szkole :) Wiadomo - kiedyś nie było telefonów, ale uważam, że czasy "trochę" się zmieniły :)

monikove • 3 lata temu
Używanie telefonu w trakcie lekcji ok,ale nie wyobrażam sobie go nie mieć wcale.Telefon zawsze mi się przydał jak wcześniej skończyłam lekcję i musiałam po rodziców dzwonić, żeby po mnie przyjechali.

Szeptucha • 3 lata temu
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu. Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców. W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję. Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić. Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować. Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣

frambuesa • 3 lata temu
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…

Szeptucha • 3 lata temu
Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku). Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)

frambuesa • 3 lata temu
Tak tak ja tak samo, ale chodziło mi o mniejsze dzieciaki, taka podstawówke. :) Ja też od gimnazjum miałam :)

Telefon jest potrzebny teraz na każdym etapie edukacyjnym, po prostu, taki jest świat - coraz bardziej cyfrowy i nie możemy wykluczyć z tego świata dzieci...
U mnie w szkole średniej dzieci używać na lekcji nie mogą. Wg prawa nauczyciel NIE MA PRAWA zabrac dziecku telefonu! Można dziecku uwagę wstawić za korzystanie i poprosić, by nie korzystał. Ale nigdy zabrać tak jak zrobiła to u Ciebie nauczycielka @kpoperka Jeśli w statucie jest zapis, że nauczyciel może zabrać dziecku telefon, to statut szkoły jest niezgodny z prawem i należy zgłosić ten statut do kuratorium.

maya15
maya15
1.11k3 lata temu
maya15 • 3 lata temu
Przyjechali do nas teściowie x_x

Nuanda • 3 lata temu
Ale chociaż się zapowiedzieli?

Nie mają tego w zwyczaju, ewentualnie jak już są w drodze najgorsze jest to ze każde zwrócenie uwagi kończy się obrażeniem, ale dzisiaj po pół godziny wyszli ponieważ jesteśmy w trakcie rozpakowywania kartonów i nikt nie miał czasu ich zabawiać

maktao
maktao
7.4k3 lata temu
maya15 • 3 lata temu
Przyjechali do nas teściowie x_x

Nuanda • 3 lata temu
Ale chociaż się zapowiedzieli?

maya15 • 3 lata temu
Nie mają tego w zwyczaju, ewentualnie jak już są w drodze :-# najgorsze jest to ze każde zwrócenie uwagi kończy się obrażeniem, ale dzisiaj po pół godziny wyszli ponieważ jesteśmy w trakcie rozpakowywania kartonów i nikt nie miał czasu ich zabawiać :P

I tak trzeba robić - dawać znać swoimi czynnościami, że nie ma się dla nich czasu. Znam to od strony mojej teściowej. Wpadła mi kiedyś do mieszkania, miałam zajęcia zdalne, wchodzi i gada do mnie i ma gdzies, że mam zajęcia...

Kamilabea
Kamilabea
8.44k3 lata temu

Źle spałam i boli mnie kark, ahh a spało mi się tak dobrze

Sarmaliska
Sarmaliska
2.97k3 lata temu

Prosiłam wczoraj Chłopa, żeby nikogo nie wpuszczał w odwiedziny dzisiaj, bo źle się czuję... I przyszła jego siostra ze swoim facetem...

Adaaa84
Adaaa84
3.01k3 lata temu

Przestawienie się z nocnej zmiany na tryb dzienny to jest nie lada wyzwanie 😣

Nuanda
Nuanda
9423 lata temu

Kupiłam kolejne premium na dresscloud i zawsze wiązało się to z premium na presetto. Ale najwyraźniej coś się zmieniło i już nie ma tej opcji. Jestem zawiedziona, bo przy premium lubię podkręcać swoje zdjęcia a teraz to usunęli. Mam wrażenie, że opcja premium wcale nie wiąże się z wieloma przywilejami .

1 1908 1909 1910 2896
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.