Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1909 / 2896
U mnie w czasach podstawówki zakazali w ogóle przynoszenia telefonu.
Sama nie nosiłam bo miałam dość blisko dom. Ale pamiętam, że koleżanka źle się poczuła w szkole, rodzice zapisali swoje numery w dzienniku ale akurat nie odbierali i w końcu koleżanka wyciągnęła telefon z plecaka i mogła zadzwonić do babci która mogła ją odebrać i powiadomić rodziców.
W gimnazjum mogliśmy wyciągać telefony tylko na przerwie i w sumie... Miałam znajomych 🤔 wręcz nas to trochę bardziej socjalizowało bo lubiliśmy sobie nagrywać śmieszne filmy, robić fotki z wygłupów - (oczywiście wszystko za swoim przyzwoleniem i w granicach normy, nie było zdjęć z szatni czy toalety) czy wysyłać muzykę przez Bluetooth. Nie zawsze też się kończyło, że na przerwie je wyciągaliśmy bo zdarzało się, że ktoś akurat miał ochotę poczytać książkę czy pouczyć się na kolejną lekcję.
Mimo wszystko to pokolenie mniej więcej od 2007 urodzone jest jakieś takie wgapione w te telefony, uzależnione od Tiktoka czy YT i nie raz słychać że rodzice zabiorą telefon i w te dzieciaki szatan wstępuje... Nauczyciele może zaczęli to zauważać i chcą trochę te dzieciaki właśnie odkleić.
Zazwyczaj jak się jakiś problem pojawia czy pogłębia to nauczyciele zaczynają tak reagować.
Myślę jednak, że jeżeli dopiero myślą nad wprowadzeniem tego prawa to wszyscy włącznie z rodzicami powinni o tym zostać poinformowani i wtedy to egzekwować, a nie, że nikt o tym nie wie, jeszcze to nie weszło ale telefon już zabiorę 🤣
Tak kiedyś to tez była zajawka na komórki ale nieśmiały one internetu wiec nie było za bardzo co na nich robisz A teraz te dzieci maja tam wszystko…
Biorę te leki i nic, jak się dusiłam tak dalej się duszę, stany podgorączkowe się trzymają, wszystko od tego kaszlu boli.
Tzn. ja już jestem to pokolenie gdzie część osób w pierwszej gimnazjum miała internet w telefonie (chodziłam wtedy do szkoły w Irlandii i osoby chodziły po klasie i się zapraszały do znajomych na Facebooku).
Jak wróciłam do Polski to powoli raczkowało, ale w trzeciej gimnazjum to 3/4 klasy miało już normalnie internet. W liceum to właściwie wszyscy mieli internet w telefonie (Tylko nie ja 🙃)
Tak tak ja tak samo, ale chodziło mi o mniejsze dzieciaki, taka podstawówke. Ja też od gimnazjum miałam
Ja też w liceum nie miałam Internetu w telefonie, właściwie to nawet smartfona nie miałam
Ja dzisiaj płacę ratę hipoteki 2 razy większa niż 3 lata temu kiedy brałam kredyt... Oczywiście też się liczyłam z podwyżka wiboru ale nie aż taką... 😒
Nie dość, że byliśmy zmuszeni iść po pomóc do rodziców to wyszło tak że jeszcze musimy u nich zostać, robimy im w pokoju remont (co jest tragiczne o tej porze roku, ściany są w fatalnym stanie w środku jeszcze trzcina to się wszystko sypie), do tego jest podłoga do zrobienia i nikt nie wie co tam ma być ostatecznie - do paneli trzeba by zdjąć deski i zalac na rowno betonem, żeby ogarnąć deski trzeba by część wymienić, wycyklinować i zalakierować. Niby mówią że mamy robić pod siebie, a codziennie co innego wymyślają i myślą że my tu chcemy zostać na nie wiem jak długo, a tu jest taki syf i smród z papierosów, że długo to my tu nie wytrzymamy. 😭 Dzień w dzień przeglądamy oferty najmu, ale to jak szukanie igła w stogu siana. 🥺
Ja się cieszę, że nam się nie udało wziąć kredytu rok temu... wtedy byłam wściekła, ale teraz się cieszę, bo nie wiem czy byśmy sobie poradzili płacąc kredyt i remontując dom jednocześnie.
Dziewczyny, któraś z Was jest w trakcie lub szykuje się do wykończenia mieszkania w stanie deweloperskim?
Za 6/7 miesięcy odbieram mieszkanie i brakuje mi grup/profili na IG na których żywo można o tym rozmawiać! A zastanawiam się np. czy w związku z obecną sytuacją warto brać się za zakupy np. drzwi czy płytek.. czy lepiej czekać..
Telefon jest potrzebny teraz na każdym etapie edukacyjnym, po prostu, taki jest świat - coraz bardziej cyfrowy i nie możemy wykluczyć z tego świata dzieci...
U mnie w szkole średniej dzieci używać na lekcji nie mogą. Wg prawa nauczyciel NIE MA PRAWA zabrac dziecku telefonu! Można dziecku uwagę wstawić za korzystanie i poprosić, by nie korzystał. Ale nigdy zabrać tak jak zrobiła to u Ciebie nauczycielka @kpoperka Jeśli w statucie jest zapis, że nauczyciel może zabrać dziecku telefon, to statut szkoły jest niezgodny z prawem i należy zgłosić ten statut do kuratorium.
Nie mają tego w zwyczaju, ewentualnie jak już są w drodze najgorsze jest to ze każde zwrócenie uwagi kończy się obrażeniem, ale dzisiaj po pół godziny wyszli ponieważ jesteśmy w trakcie rozpakowywania kartonów i nikt nie miał czasu ich zabawiać
I tak trzeba robić - dawać znać swoimi czynnościami, że nie ma się dla nich czasu. Znam to od strony mojej teściowej. Wpadła mi kiedyś do mieszkania, miałam zajęcia zdalne, wchodzi i gada do mnie i ma gdzies, że mam zajęcia...
Prosiłam wczoraj Chłopa, żeby nikogo nie wpuszczał w odwiedziny dzisiaj, bo źle się czuję... I przyszła jego siostra ze swoim facetem...
Przestawienie się z nocnej zmiany na tryb dzienny to jest nie lada wyzwanie 😣
Kupiłam kolejne premium na dresscloud i zawsze wiązało się to z premium na presetto. Ale najwyraźniej coś się zmieniło i już nie ma tej opcji. Jestem zawiedziona, bo przy premium lubię podkręcać swoje zdjęcia a teraz to usunęli. Mam wrażenie, że opcja premium wcale nie wiąże się z wieloma przywilejami .