Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1835 / 2897
Zaczęliśmy sobie planować wesele na wrzesień 2024, miałam wyliczoby budżet z uwzględnieniem zmiany cen usługodawców, ale właśnie wzrosła nam rata kredytu hipotecznego o kolejne 500 złotych. Pisałam wstępnie z koleżanką, która ma firmę zajmującą się dekoracjami i chyba muszę do niej napisać, że nasz wrzesień 2024 zamienimy na wrzesień 2025 dla bezpieczeństwa, żeby mieć pewność, że odłożymy tyle pieniędzy ile będziemy potrzebować. Przez to mam w sobie tyle złości i bezsilności i nie umiem sobie z tym poradzić.
Od dawna rozważałam wzięcie ślubu kościelnego w plenerze przy lokalu, ze względu na moich dziadków, którzy mają już po ponad 90 lat i zdrowie nie pozwala im jeździć tam i z powrotem... dziś zadzwoniłam do kurii i zostałam zrugana za ten pomsył... mówię, że mój dziadek przez 60 lat ręcznie szył sutanny wszystkim księżom i biskupom i zawsze był blisko kościoła... ale że teraz ma tyle lat, że nie jest w stanie jeździć kościół-lokal a czasem jego stan pogarsza się tak, że potrzebuje się położyć (dlatego chciałam przy hotelu żeby dziadzio w razie słabszej chwili mógł połozyć się w pokoju hotelowym). Pomimo, że prawo kanoniczne dopuszcza ślub po za świątynią w wyjątkowych sytuacjach babka z kancelarii zrugała mnie dosłownie za ten pomysł, nawciskała mi że naoglądałam się amerykańskich ślubów... rozłączyłam się z płaczem... powiedziałam jej, że chcę chociaż spróbować złożyć podanie o zgodę do biskupa (pomyślałam, że mam dobre uzasadnienie do tego podania), powiedziała że kategorycznie nie... jestem na skraju rezygnacji ze ślubu kościelnego...
Szukam pracy po przeprowadzce i już w jednym sklepie uslyszlaam, że jestem za mloda, a w drugim że za chuda 🙄 jednak co male miasto to małe miasto 😆
Ja do magazynu w sklepie internetowym mam za dużo doświadczenia według nich i pewnie myślą, że nie będzie chciało mi się pracować
Tragedia z ta praca 😆 ja jestem po studiach, ale szukam pracy w odziezowym bo lubię taka pracę, a Pani do mnie ze po studiach... to ona nie wie czy w takim sklepie to praca dla mnie, mimo że sto razy jej powtorzylam że praca z klientem sprawia mi satysfakcje, ale chyba mi nie uwierzyła 🙈
No właśnie mam wrażenie, że w tych ofertach gdzie jest napisane wykształcenie inne niż wyższe, nie będą nas brali pod uwagę
Nie wiem po co wdawać się w dyskusje z ludźmi, którzy nie mają nic do powiedzenia Jasno jest napisane np. w Internecie, że trzeba mieć zgodę biskupa - nie babki z kancelarii Jeśli jesteś przekonana do swojej racji, to próbuj pisać. Najwyżej dostaniesz odmowę, ale przynajmniej spróbowałaś
Tu np. piszą też o rozważeniu kaplicy, może byłaby gdzieś bliżej? - https://www.msze.info/informator/czy-slub-koscielny-mozna-wziac-poza-kosciolem
pozostawię to bez komentarza - całą instytucję kościoła, jej działanie również... szkoda, ze tak słabo reprezentują boskie interesy na ziemi.
Kobieta z kancelarii raczej nie jest wyznacznikiem i naprawdę szkoda na nią nerwów.
Wniosek i tak bym napisała, skoro Ci zależy. Możesz też ew. spróbować nawiązać kontakt z http://slubywplenerze.com/oferta/ - mają w ofercie śluby kościelne w plenerze. Sama nie korzystałam z ich usług, ale kilka razy już mi mignęli.
Jej ja pamiętam jak zmieniłam miasto i szukałam pracy... Złożyłam z desperacji CV do banku na doradcę i nie chcieli mnie przyjąć bo mam zbyt wysokie kwalifikacje... Też problem tkwił w małym mieście więc rozumiem Twój ból, trzymam kciuki, ktoś wreszcie da Ci szansę ❣️
A nie lepiej zrobić to w mniejszym budżecie? 🤔 Bo to się nie zapowiada, że w tym kraju to lepiej będzie 🙃
Ozdoby można kupić z drugiej ręki - owszem czasami nie będą jakoś super dopasowane do Twojej wizji, ale goście też za rok nie będą pamiętać jakie mieliście etykietki na butelkach 🤪
Jest kilka grup na Facebooku typu - sprzedam, kupię itp.
Nawet na DC w poście oddam - ktoś pisał, że ma naklejki do księgi gości 😁
Można poszukać wypożyczalni sukien ślubnych lub również kupić z drugiej ręki. Na jedną imprezę nie opłaca się mieć mega drogiej sukienki 🤷♀️
Zrezygnowałabym też z tych wszystkich prezencików dla gości - ja kupiłam lawendowe mydełka bo przecież wszyscy myją ręce, każdemu się przyda... Aha... Później się tymi mydełkami rzucali, a ja im wręcz je wciskałam przy wyjściu 🙄
Bez ślubu kościelnego można żyć 👍 wręcz powiem, że to duża oszczędność pieniędzy, czasu i nerwów 🤪
Tylko przemyśl później - czy później nie będzie problemu z chrztem. Babcie i prababcie będą Ci o to truły gitarę bo tak "trzeba" 🙃 a księża potrafią się nie zgodzić.
Rozmawiałam z koleżanką, która interesowała się tematem i dopytaj ich, czy to jest na pewno ksiądz rzymskokatolicki. Bo ponoć nie do końca to jest takie oczywiste.