Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1792 / 2898
No właśnie… 🙄🙄 A została sama pierwszy raz od kilku dni, bo tak to ją na ogół wszędzie biorę
Ja znam skiełczy 😀 marudzi, piszczy, coś takiego autor miał na myśli 🤦🏻♀️ Ona trochę ,,wyje” i momentami szczeka, jak mnie nie ma w domu.
Mam swoje podejrzenia kto to.
Jutro chłopak wraca i ma w planach zawiesić karteczkę z dopiskiem na tablicy ogłoszeń 🤣
Tak skielczy tez znam ale to tutaj to nie wiadomo nawet co 😅 ech olać tych ludzi!!! Mój kot tez miauczy na cała klatke jak wchodzę do bloku 🤣🤣
A to młody pies? Widocznie tak bardzo tęskni za Wami. Jak sytuacja będzie się powtarzać to może warto pójść do psiego behawiorysty. I nie ma się co dziwić ani psu ani sąsiadom. Ja jak słyszałam że sąsiadki pies 15 min szczekal to od razu do niej pisałam czy wszystko ok. Takie słuchanie szczekania przez 2 godziny jest naprawdę uciążliwe. Więc to dobrze że sąsiad zostawił kartkę a nie zadzwonił po SM.
Ta pogoda jest okropna.Rano zapowiadał się fajny dzień i co chwilę się zachmurzyło i padało.Teraz to samo.Mam nadzieję, że jutro będzie ładnie,bo chcę zrobić generalne porządki i jeszcze zakupy zrobić.
Pierwszy dzień matki, który spędziłam na cmentarzu, jeszcze wypadło tak, że dzisiaj mija dokładny miesiąc od jej śmierci, generalnie jest ciężko ale dzisiejszy dzień dobija podwójnie.
Przytulam mocno, też dzisiaj byłam zaświecić znicz na cmentarzu u mojej mamy, tylko u mnie to już 18 lat.
Sklepy przeważnie przeciągają takie czynności, mają 14 dni (chyba że w regulaminie jest inaczej) i jeśli się nie odezwą to muszą uznać Twoją reklamację ☺️
Niestety psy to nie jest tylko radość ale też duża odpowiedzialność. Zwłaszcza w bloku.
Oczywiście. Znam bardzo dużo nieodpowiedzialnych właścicieli i nieodpowiedniego traktowania przez nich psów. Od nadmiernej "miłości" objawiającej się tuczeniem psa przez co pies waży 2 razy więcej niż powinien, po brak jakiejkolwiek wiedzy w wychowywaniu psa, gdzie pies gryzie własnych właścicieli.
Ta pogoda jest cudowna.. nawet mój pies nie chce wyjść na spacer..
Mam sporo ciuchów do oddania sprzedania nie wiem czy mi się chce robić zdjęcia i to wystawiać a leży na samym sierodku salonu
A czy ktoś mówi, że nie? To mały pies, odpowiadając przy okazji na poprzednie odpowiedzi i musi się pewnych rzeczy nauczyć. Więc komentarz o odpowiedzialności nie za bardzo mi tu współgra. Pies musi czasem zostać sam.
Oczywiście w razie większych problemów. będziemy myśleli co dalej, ale póki co, są to początki. Nieraz zostawała sama i wracając do domu, nie słyszałam żadnego hałasu 🤷🏻♀️
I niestety pies czasem szczeka. Teraz o tyle ma ten komfort, że jest ze mną większość czasu w domu, ale nie potrwa to długo.
Ech i nie działa mi to przenoszenie na strone - klikam tak jak mówiłyście i nie przenosi mnie. Mam też teraz problem z szukaniem kto mnie gdzie oznaczył. Mam wrażenie że z autoamtu przenosi do ostatniej storny, a nie do tej wypowiedzi...
Nie wiem jaka była u Was sytuacja. Ile ten pies był sam?
Czy na prawdę tak głośno wył, że aż sąsiad musiał zostawiać kartkę? Czy on jest czepliwy i jest jak w tym kawale https://m.youtube.com/watch?v=61ys6t2ZJT0&t=2s
Mimo wszystko nie możecie zmuszać sąsiadów do słuchania szczekania i się dumą obnosić, że to Wasz kochany, nie rozumny piesek będzie szczekać i tyle... Może właśnie pomyśleć o behawioryście itp. A jak właśnie nie ma Was długo w domu to niestety decyzja o wzięciu psa była nieodpowiedzialna...
Musicie zrozumieć innych mieszkańców bloku. Niektórzy cały dzień pracują przy wiertarce. Inni jako nauczyciele słuchają dosłownie darcia dzieciaków. Chcą wrócić do domu i odpocząć. A nie mogą bo pies im szczeka za ścianą.
Piszesz, że piesek jest mały no to faktycznie sąsiedzi raczej są czepliwi bo wiadomo, że musi się wszystkiego nauczyć. Mogli to kulturalniej napisać, że nie wiem... 'Proszę zwrócić uwagę' itp. Było by na pewno milej. Czy nawet osobiście się do Was zgłosić.
Sama mam trzy psy w klatce i to dla sąsiadów nie jest nic przyjemnego. W zimę jeszcze był względnie spokój ale teraz na pierwszym piętrze wypuszczają psa na balkon. Na parterze do ogródka. Ten na balkonie jest terytorialny i szczeka na tego w ogródku pół dnia. Blok obok jest kilka psów i jak jeden zaczyna to wszystkie za nim... 🙄. W łeb se idzie strzelić...
Trzeci pies niby mieszka po drugiej stronie. W mieszkaniu go nie słyszę. Ale co wraca ze spaceru to drze ten pysk 🙃 z dwa razy miałam taką sytuację, że dwie godziny usypiałam dziecko, już na prawdę miałam dość. Ten pies wszedł na klatkę zaczął szczekać i dzieciak mi się obudził 🤦♀️. I piać od nowa...
Bije się w pierś, że pewnie ja nie raz też wkurzałam sąsiadów. Osobiście póki bym nie słyszała, że komuś dzieje się krzywda raczej nie reaguje. Niestety jest jak jest. Złośliwi powiedzą, że jak chcesz mieć spokój to się wyprowadź na bezludną wyspę - żeby to było takie proste 🤣