Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1748 / 2898
Ja mam nie całe 23 lata i czasami czuję się podobnie jak muszę usiąść czy opierać się ręką o plecy, trzeba wybrać się do lekarza
Ja byłam . Od razu mi powiedziała, że w moim przypadku rehabilitacja ale to będzie nawracać 🤷
Zmieniłam teraz miejsce spania, kupiłam specjalną poduszkę i powiem Ci jest o wiele lepiej . Spacerki z psem zrobiłam sobie ciut dłuższe. Gdzieś tam nawet w domu staram się bardziej gimnastykować . Wiadomo, czasem przeciaze kręgosłup i lipa
To nie pozostaje Ci nic innego jak tylko uderzyć do lekarza, ja nie miałam takich objawów (nawet śladu po wkłuciu)
Zazdro 😁 zanim poznałam mojego chłopa to spędzałam każde wakacje i ferie w Trójmieście u mojego brata 😁. Później miałam tam emigrować, ale że się napatoczył taki chłop, który został moim mężem to nie pykło 🤷😁😁. Ale chciałabym tam mieszkać, gdziekolwiek byleby morze było 😁😁
Nie lubię świąt i niedziel. Ciągną się w nieskończoność, a do tego te odwiedziny u rodziny.. Tylko z kilkoma osobami mam dobry kontakt, reszta to taki kontakt na siłę. Wszystko się pozmieniało, a może to ja zrozumiałam, że wcale tak dobrze nie jest i jakoś szczególnie nie przywiązuje już wagi do tradycji i tego co wypada
Zawsze możesz męża spakować w walizkę i wyemigrować z nim 🤣. Mi się podobają góry, mam nadzieję , że kiedyś uda mi się je zobaczyć . Ale raczej znad morza się nie ruszę . O każdej porze roku jest wspaniale 😍
No a my właśnie blisko gór mieszkamy, ja nie lubię gór, a mąż lubi, a za to morza nie lubi 🤦 jak można morza nie lubić to ja nie wiem 🤷.
Coś Ty, on się stąd nie ruszy xd
Pamiętam jak miałam kolonie ze szkoły to też zawsze nad morze i też zawsze jeździłam 😁
Wszystko mnie dzisiaj boli - ząb i dziąsło po dentyście, brzuch od okresu, głowa od pogody albo niewyspania, i kręgosłup po wczorajszej wycieczce z Łodzi do Krakowa i z powrotem.
Jeszcze nie ochłonęłam po tym, że mamy kamery i jesteśmy online to dziś się okazało, że szef chce nam założyć kamerę na zapleczu nie powiedział tego wprost ale się domyśliłyśmy masakra wykończą nas ..
Ponarzekam sobie bo nie lubię za bardzo świąt, bardziej się nimi męczę niż sobie odpocznę. Jeszcze teraz jesteśmy w trakcie odświeżania mieszkania i wszystkie rzeczy mamy w kupie, albo porozwalane, jakaś jestem ostatnio przemęczona, a jeszcze mam kilka spraw do zamknięcia w kwietniu plus ważny egzamin na który nie mam kiedy się uczyć.......
Ja właśnie nie Moja głowa boli mnie tak bardzo że czuję gałki oczne od wewnętrznej strony a na zatokach taki ucisk że masakra