Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1736 / 2898
Ja na wyjazdy dłuższe niż 2 dni po prostu kończyłam ogłoszenia, i po powrocie aktywowałam je od nowa 😊 na vinted za to jest tryb wakacyjny, który można zaznaczyć w ustawieniach 😊
Łączę się w bólu, ja całą niedzielę przepłakałam, nic nie było w stanie mi pomóc. Jeszcze wczoraj chodziłam mega spięta i się trzęsłam z nerwów, dopiero po zajęciach ruchowych mi odpuściło.
To zawsze jakiś pomysł ale szkoda mi czasu bo mam sporo ogłoszeń tam na Vinted to jest super opcja!
Jeżeli Ciebie to pocieszy to płakałam od soboty wieczór . Jeszcze tak mnie trzaslo, gdzieś jakieś wspomnienia przyszły, że nie mogłam się uspokoić aż drgawek dostałam 🥺. Już dziś na szczęście jest trochę lepiej . Jakoś funkcjonuję.
Zaraz nastopi aktualizacja systemu 😅. Oby było już tylko lepiej .
Myślałam że będę mieć odpowiedź w tym tygodniu na jedną dręczącą mnie sprawę a okazało się że nie wiadomo czy będę coś wiedzieć wgl przed świętami 😔
Lubię chodzić na nocki do pracy, ale ta pogoda demotywuje mnie do wszystkiego i najchętniej przeleżałabym cały tydzień w łóżku, a tu trzeba iść do pracy na 22
O kurczę, nawet nie wiedziałam że jest coś takiego Ale ja nie wystawiam aż tak dużo, to może dlatego nigdy się z tym nie spotkałam.
Jest chyba limit 50 rzeczy i co jakiś czas to się odnawia o ileś tam ogłoszeń - nie wgłębiałam się w szczegóły Ale mam jeszcze kilka "wiszących" rzezy, bo właśnie przekroczyłam limit.
Dobrze wiedzieć Ja jednorazowo raczej nigdy nie miałam więcej niż 30-kilka.
To ja się pod tym podpisuje.... dwa dni nie wyszłam nigdzie !!!!! jestem tak zła na ten śnieg, rano grad do masakra jakaś...dobze że juz w sobote czeka na mnie Barcelona!
Na co bym się chciała obrazić? Na klientów, którzy nie czytają ze zrozumieniem i nie słuchają tego co się do nich mówi! Odwieczny problem chyba praktycznie każdego kto pracuje z klientem 😂😂 ale nic tak nie zaskakuje jak pomysłowość klientów na załatwienie sprawy po ich myśli 😂😂
Dziewczyny pomocy…
Zamówiłam wazon w sklepie internetowym Sinsaya. Odebrałam go właśnie w żabce i jest potrzaskany… co w takiej sytuacji? Napisałam już zgłoszenie? zamówiłam go z opcją pay po i nie mam zamiaru płacić za coś co przyszło uszkodzone. Nic dziwnego w sumie, że przyszedł potłuczony jak wcale nie był zabezpieczony folią bąbelkową i latał w kartonie…
Ale to chyba limit wszystkich ogółem, bo w poszczególnych kategoriach są różne limity. Np jak wystawiam części rowerowe to mogę chyba 4, czy 5 ogłoszeń mieć i koniec. 😔
Jak napisałaś to czekaj, jak nie odpowiedzą, to albo dzwon jutro, albo po prostu zrób zwrot i daj formularz reklamacyjny czy coś. Ale chyba najlepiej czekać, aż odpowiedzą lub zadzwonić na infolinię. Nigdy nie kupowałam tam online, więc nie wiem jak to u nich działa.
No ja się właśnie zastanawiałam czy mam pisać reklamacje do DHL, ale przecież DHL powie, że on przywiózł całe, a to pani w Żabce stłukła. Także chyba poczekam na ich odpowiedź, albo pójdę stacjonarnie..
Dobrze, że od razu napisałaś do nich. U mnie w pracy wygląda to tak, że jak produkt trafi uszkodzony do nich to przychodzą do sklepu z paragonem i formularzem zwrotu i żądają kasy. Jeśli masz możliwość to udaj się do sklepu, jak nie możesz to niestety zostanie czekanie i molestowanie ich telefonami.