Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1657 / 2898
Nie wiem jak faceci wstają do pracy. Mój zaraz wychodzi a jeszcze sobie smacznie śpi no nie rozumiem
No nie rozumiem tego 🤔
👱♀️zrobić ci kawę
👦Tak
👱♀️Kawa jest już zimna
🧑Aha ok to się nie oparze xd
We wtorek wyrwałam 8, opuchlizna utrzymuje mi się do tej pory, bardzo mnie boli, w dodatku mam zapalenie dziąseł i bardzo bolą mnie miejsca po wkłuciu igieł, mam je mocno zaczerwienione. Ledwo mogę cokolwiek zjeść i praktycznie cały czas na przeciwbólowych 😭
Mam dziś ogromnego lenia, niby jest fajnie bo świeci słońce, ale jest raptem 3 stopnie i strasznie zimno 😭🤷 chcę lato już 🙄
Od samego rana boli mnie gardło i głowa, na dodatek jedna babcia podrzuciła teraz dwie bratanice (7 i 4lata) i psa mojego D. Rodzice dziewczynek są na wyjeździe i spoko, rodzice też potrzebują weekendu bez dzieci ale w ich wyjazd musi być zaangażowane pół rodziny. Już jedna babcia z nimi siedziała, teraz są u nas i jeszcze druga babcia będzie musiała je odebrać od nas i zawieźć do domu bo rodzice nie wiadomo o której wrócą a jutro do szkoły. Sytuacja z obiadu, wszyscy siadamy do stołu, ta mała chce dać psu obiad i biega za nim, pies biega, szczeka i sika po kątach. Ta starsza siedzi pod stołem i krzyczy czy już mnie głowa nie boli. Jest umowa, że jeśli nie zjedzą obiadu to nie dostaną słodyczy. Oczywiście żadna nie zjadła a 5 minut później oczywiście z krzykiem domagają się cukierków. Kurcze przeraża mnie to jak dzieci są niewychowane, już po samym obiedzie mam dość. Nie wyobrażam sobie żeby moje dzieci w przyszłości się tak zachowywały. Nie bronię zabawy ale trzeba rozgraniczyć zabawę z jedzeniem.
Zrobiłam specjalnie słoik,gdzie co tydzień wrzucamy 3 euro na chemię. Oczywiście okazało się, że tylko ja z facetem pamiętam o tym, żeby kasę wrzucać.No i teraz każdy kupuje chemię sam dla siebie.Nie mam zamiaru wszystkiego kupować,a inni używają i nie pomyślą, żeby kupić.Szczególnie jedna moja walnięta współlokatorka, która biedna nie ma kasy wiecznie,bo płaci zawsze kartą.
2 tygodnie urlopu minęły mi zdecydowanie za szybko… w dodatku dowiedziałam ze się od jutra jestem sama w pracy, nie wiem na jak długo. Mam już dosyć tej niestabilności w pracy… myślałam ze już wszystko będzie ok a znowu nerwy
Wczoraj były u nas znajomi myślałam, że zbiorą się jakoś koło północy, a impreza trwała do 3 nad ranem. Chociaż ja już dość milam ok 23. Przez to spałam praktycznie do 11, mam taki zaburzony dzień dziś. Pewnie nie będę mogła usnąć wieczorem, a jutro do pracy...
Po za tym ktoś mi wykorzystał promke na maszynki Gillette w Biedronce i nie udało mi się kupić. A było 1+1.
U mnie w domu panuje jakiś wirus i teraz wszyscy po kolei chorzy. Jak mnie dopadło to dwa dni wyciągnięte z życia 😒😪
Górna czy dolna ? Przy dolnej chodziłam tydzień opuchnięta . Po dwóch dniach od zabiegu przeszło mi na szyję i dostałam fioletowo- żółtych plam 😳. Przy górnej trzy dni z opuchlizną 😥.
Trzymaj się , jeszcze troszkę i zapomnisz ❤️
Matko ... Ty biedna dalej się męczysz 😖 współczuję. Oby Wam to szybko minęło ❤️
Chyba zaczynam się powoli przyzwyczajać do tego, że nigdy nie będę szczęśliwa