Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1396 / 2893
Nie wzięłam zwolnienia lekarskiego, wezmę urlop. Mam nadzieję, że tydzień mi wystarczy na regenerację. A po powrocie poproszę najwyżej o dodatkową osobę na maszynie.
Ech, wychodząc ze szpitala popłakałam się. 😭
Czemu nie wzięłaś L4? Tylko zabierasz sobie urlop... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i nie będziesz miałam jakiś skutków ubocznych tego wypadku za jakiś czas
Wyszłam wczoraj w nowych vansach, wszystko było w porządku, spędziłam w nich kilka godzin, a zaczęły mnie obcierać jak byłam w drodze do domu - i to tak, że przez najbliższe kilka dni będę musiała kleić plaster, żeby ubrać jakiekolwiek buty
Dzień po ścięciu siekierą grubą tuję pojechałam do lasu, wszystko by było super gdybym nie wjechała w polną drogę a tam pełno piachu. Mój łokieć i przedramię umierają Po prostu wszystko paaali
Zabieram, ale potrzebuje pieniędzy, a teraz kończy się kwartał i premia wpada.
Jak będzie źle w przyszłym tygodniu to pójdę po zwolnienie, bo mam taką możliwość z tego co chirurg mi wytłumaczył.
Tak, Adam zadzwonił na pogotowie i na policję. Najpierw jacyś znajomi tego faceta byli więc było kiepsko, ale później jak drugi radiowóz przyjechał to zadzwoniły po wyższych rangą i zaczęli coś ogarniać, bo pierwsi stwierdzili że to wina po obu stronach leży, a ja jechałam swoim pasem ścieżki, a on zapier****dał bardzo szybko elektrycznym rowerem z naprzeciwka.
Normalnie jaja jak berety. A później jak już zabrali mnie na szpital karetką to mój mówi, że chyba nazwisko skojarzyli z 3-go auta po cywilu, bo mój wuj był komendantem w tej miejscowości, choć nie żyje już.
Już pisałam wcześniej, rowerzysta jechał pod prąd i na czołówkę ze mną z impetem przywalił.
No ale jak był pijany to i tak była jego wina. Bo w przypadku rowerzystów jest chyba tak jak z kierowcami. Mam nadzieję że dostanie mandat a Wy odszkodowanie.
Mandat możliwe, ale czy odszkodowanie?
Myślałam o tym ale skąd i jak się dowiedzieć to nawet nie wiem.
Bo w końcu rowerzysta nie ma ubezpieczenia jak kierowca samochodu, więc nie wiem. Nawet nie wiem czy będą mnie jeszcze przesłuchiwać, zapraszać na przesłuchania. Może jakaś sprawa będzie.
Ja tylko się cieszę, że te policjantki zadzwoniły po innych bo inaczej i mi by wpisali że jestem winna. Każdy notatkę pisał, więc chyba z 3-4 razy powtarzałam co się stało. Oby nie więcej.
Mogłabyś założyć temu gościowi sprawę w sądzie, ale skoro nie wzięłaś L4, to ciężko będzie udowodnić, że nie byłaś zdolna do pracy Bo na podstawie zwolnienia właśnie w sądzie mówi się o jakimś uszczerbku, trwałym itd.
Mozesz się domagacnod OC osoby prywatnej odszkodowania jeżeli takie ma. Bo jest to ubezpieczenie od spowodowania szkody jakimś osobom trzecim
A gdzie jeśli tak powinnam się zgłosić?
Tylko pytanie czy ten rowerzysta ma OC...