Stop uzależnieniu od farbowania :D
Strona 2 / 3
ja również walczę z farbowaniem juz 5 miesięcy za mną.. na początku nie było łatwo ale teraz co raz bardziej się przyzwyczajam trzymam za Ciebie kciuki
mam to samo! Chociaż detoks nie potrwa długo bo w wieku 20 lat już mam siwe włosy, coraz więcej siwych włosów
Trzymam kciuki. Widać efekty tego farbowania po włosach więc to się przyda.
Mnie w tym roku wzięło żeby się farbnąć na blond i z jednej strony czułam się bardzo dobrze w tym kolorze. Mam wrażenie ,ze wyglądam w nim dużo lepiej i bardziej wyraźnie. Ale z drugiej strony męczące jest dla mnie farbowanie, mój chłopak marudził przy tym okropnie, po za tym szkoda mi kasy by praktycznie co dwa miechy kupować farbę...
Także też teraz walczę by jednak nie pójść i kupić farby XD Trzymam kciuki za ciebie i liczę na rewanż XD
Powodzenia w zapuszczaniu.
Ja osobiście wydłużyłam czas farbowania z dwóch na trzy miesiące. Farbuję je, ponieważ mam już kępki siwych włosów, a poza tym lubię siebie w głębokiej czerni, lub brązie Moje są odcieniu złotego brązu.
Częste farbowanie mimo coraz lepszych farb nadal niszczy włosy więc warto zrobić jakieś dłuższe przerwy lub farbować same odrosty. Wiadomo, każda z nas potrzebuje czasem jakiejś metamorfozy, ale z tym nie wygrasz.
Mimo to trzymam kciuki
Trzymam za Ciebie kciuki. Ja kiedyś wpadłam na genialny pomysł, że chcę być blondynką, jak nie trudno się domyśleć - wyszedł mi kaczor na głowie, ratowałam się fryzjerką, ale trafiłam na praktykantkę, która zrobiła mi masakrę
Walczyłam 5 lat o moje naturalne i zdrowe włosy, tydzień temu zakończyłam swoją mękę. Z włosów do pasa, mam włosy do ramion, ale za to mam swoje, zdrowe, nie farbowane naturalne włosy.
Warto walczyć
Ja przez 6 lat miałam chyba wszystkie kolory tęczy na głowie (czerwony, niebieski, fioletowy, biały itp.) i nie wyobrażałam sobie, że mogę wrócić do naturalnego koloru, ale jednak się udało
ja się farbuję średnio co 3 tyg., max miesiąc....i nie wyobrażam już sobie powrotu do naturalnego koloru ;P ...uwielbiam czerwień/rudość na mojej głowie
...nie zaczynałam tak wcześniej jak Ty... pierwsze farbkowanko to było chyba w 4 klasie, ale szkoły średniej ;D
Ja ostatni raz farbowałam się 3 lata temu, teraz mam resztkę odrostu na końcówkach Tak marzyłam o naturalnym kolorze, a gdy już go mam w pełni, to chodzi za mną farbowanie już od dłuższego czasu. Wszyscy mówią że będę żałować jak zafarbuję, więc już sama nie wiem co zrobić
Ja farbuje od 6 klasy podstawówki, ale od 6 lat jestem cały czas wierna czerwonemu a 3 lata temu doszedł jeszcze niebieski i nie wyobrażam sobie wrócić do naturalnego, zresztą nawet moi najbliżsi sobie tego nie wyobrażają.
Życzę wytrwałości
Też się chciałam farbowac w podstawówce, na szczęście mama mi nie pozwoliła, dzisiaj mam piękny jasny blond powodzenia , trzymam kciuki
Ja nie farbuję od kilku miesięcy. Niedawno miałam kryzys i chciałam już położyć farbę, ale na szczęście tego nie zrobiłam. Choć mój naturalny kolor nie jest najpiękniejszy na świecie to postanowiłam, że do niego wrócę i póki co w ogóle nie ciągnie mnie do farbowania Mam już kilka cm odrostu, ale u mnie przejście jest dość delikatne. Tak więc myślę, że dasz radę Powodzenia
Ja mam dość farbowania i nie robię już tego od lipca. Włosy farbowalam na bardzo ciemny brąz teraz mam ponad 10 cm blond odrostu powodzenia
Powodzenia ja nie farbuję już od roku i szczerze? zaraz znów zacznę
niestety moje włosy są do du*y bez tego zabiegu, a nawet różne mazidła nie pomagają
tak się farbuję od 3 msc tylko do tej pory nie wiem na jaki kolor