Walka z łupieżem - Pomocy :(
Strona 2 / 2
Nizoral tutaj nic nie zdziałał. Już kiedyś go miałam i już wtedy sobie nie radził, a teraz nie dość, że skóra jest w coraz gorszej kondycji to jeszcze włosy są matowe
Moja siostra miała to samo co Ty - gęste, grube włosy i bardzo mocny łupież. Pomogło kilka myć aptecznym szamponem Nizoral
Warto się zastanowić, czy to na pewno jest zwykły łupież. Swoją drogą są też różne rodzaje łupieżu. Jest taki, który powodują np kosmetyki, a jest też łupież grzybiczy i tego gorzej się pozbyć... Z własnego doświadczenia wiem, że zanim zacznie się walkę z nim należy po prostu pozbyć się łuski. Wtedy lek, czy inny preparat łatwiej przedostaje się do skóry. Do pozbycia się łuski polecam preparaty złuszczające, np płyny keratolityczne, albo np balsam do skóry głowy Squamax. U mnie sprawdza się genialnie. Tylko trzeba go używać zgodnie z ulotką. Dopiero po pozbyciu się łuski aplikować preparaty przeciwłupieżowe itd. Mi na łupież zawsze najlepiej sprawdzał się jednak Nizoral. Ale jedno szybkie umycie tutaj też nic nie da. Ja zawsze na początku myłam nim skórę głowy codziennie przez 4-5 dni. Pianę zawsze zostawiałam na głowie na kilka minut i dopiero spłukiwałam. Ważne jest też jak najlepsze rozprowadzenie szamponu po skórze głowy, a nie tylko zrobienie piany na włosach. Po takiej kuracji używałam go potem raz w tygodniu profilaktycznie.
Teraz wróciłam do Nature Box że 100% tłoczonym na zimno olejem kokosowym, bo po nim najmniej swędzi mnie skóra głowy