Farbowanie włosów. Fryzjer-Dom? :)

Strona 2 / 2

alex
alex
3.46k•8 lat temu

Ja się "bałam" farb, wybierałam szamponetki. Do ponad 20 umyć nigdy nie zmywały się całe Dwa razy rozjaśniałam końcówki - raz mi zrobiła je kuzynka, raz fryzjerka. Oba podejścia wyszły okropnie. Aktualnie mam swój naturalny kolor od kilku lat i nie planuję żadnych zmian. Radziłabym iść do profesjonalnego salonu pofarbować, gdzie fryzjerzy odbywają co jakiś czas szkolenia. Jakbym kiedyś chciała zrobić sombre, będę szukać odpowiedniego salonu. Nie ma co na tym oszczędzać, jeśli włosy mają wyglądać dobrze. Nawet przy koloryzacji całych włosów jedną barwą, pamiętaj, że może nie do końca wyjść jak na opakowaniu.

Brooklyn
Brooklyn
392•8 lat temu

Ja przez 4 lata farbowałam włosy w domu. Zazwyczaj, aby wszystko było równo i nie było żadnych niedociągnięć zajmowała się tym moja mama. Nigdy nie farbowałam włosów u fryzjera. Z efektów byłam zadowolona i wielu osobom podobał się mój kolor włosów. Nawet sama fryzjerka, kiedy czesała mnie na jakąś imprezę pytała jakiej farby używam i w ogóle, bo tak ładnie to wygląda. Farby używałam z Loreal i była to farba w piance, którą potem wycofali i używałam innej, ale również z tej firmy. Jednak od ponad roku nie farbuję już włosów i czekam na powrót moich naturalnych włosów. Ogólnie dziwię się, że dawniej tak bardzo nie podobał mi się mój naturalny kolor włosów, bo teraz jestem w nim zakochana.

Martina94
Martina94
356•8 lat temu

U fryzjera drożej ale wygodniej, w domu taniej ale trzeba umieć to robić
Jeśli nie czujesz się pewna, lepiej odpuścić i znaleźć fryzjera (ale dobrego i nie mam tu na myśli drogiego).
Osobiście kiedyś byłam u fryzjerki na farbie, zapłaciłam 230 zł za kolor który miał być inny. Później zaufałam tej fryzjerce po raz drugi i spaliła mi włosy dając kupę lakieru na pasma a później na jeszcze mokre dawała prostownicę
Farby kupuję różne bo raz drogeryjne a raz profesjonalne ale nakłada mi kuzynka, która uczy się za fryzjerkę. Widzę, że ma dryg do tego i bynajmniej praktykę a ja wiem, że będę miała zrobione porządnie

martulla
martulla
2.08k•8 lat temu

Nigdy nie byłam u fryzjera z koloryzacją :o zawsze pomagała mi koleżanka lub siostra. Z czasem farbując włosy na jeden kolorek, nauczyłam się to robić sama. Żadnych pominiętych miejsc, a włosy gładkie i z nowym obliczem. To wszystko kwestia wprawy. Zawsze bylam wierna farbom z Joanny. Cena sięgająca nie więcej niż 6 zł, piękne kolory, długotrwały efekt. Nic dodać nic ująć! ☺️

jojoan
jojoan
4.73k•8 lat temu

Raz w życiu farbowałam u fryzjera i nigdy więcej. Farba wypłukała się po 2 dniach, a że młoda i głupia to nie poszłam z reklamacją. Tak to zawsze farbowałam sama w domu. Nigdy nie zdarzyło mi się, że farba źle pokryła włosy i musiałam powtarzać. Farbowałam już na różne kolory - blond, brąz, rudy, miedziany, czerwony, wiśniowy, turkusowy i dałam radę Nawet ombre miałam robione w domu i też bardzo fajnie wyszło - Loreal Colorista Ombre Co prawda zwykle farbę nakładała mi mama, ale od jakiegoś czasu robię to sama i też wychodzi. Co do farby zależy w jaką półkę cenową celujesz. Z tych droższych polecam L'oreal Recital Preference dobrze kryje i trzyma, ale niestety brak trochę tych chłodnych refleksów, a z tych o niższej cenie Syoss. Jeśli chcesz farbę, która porządnie weżre się we włosy to Joanna Multi Cream. Nie polecam Garnier Color Naturals oraz Palette Intensive Color Creme - są to jedyne farby, które nie chciały pokryć moich włosów, mimo że inne jakoś nie mają z tym problemu Sekret ładnych włosów po farbowaniu to użycie odpowiedniej odżywki. Dobrą odżywkę w sobie ma Joanna Multi Cream oraz Loreal Recital, przy innych polecam wymieszać tą odżywkę z opakowania z jakąś inną keratynową (np. Dr Sante)
Dodatkowo polecam mycie włosów metodą OMO. Mi to bardzo pomaga wzmocnić włosy

nazwa001
nazwa001
5.6k•8 lat temu

Byłam kilka razy u fryzjera na farbowaniu, w tym raz u bardzo dobrego i o ile z tego dobrego byłam naprawdę zadowolona, to z tych zwykłych już średnio.

Jednak zazwyczaj włosy farbuję w domu, testowałam najróżniejsze farby i zawsze wracam do Joanny. Włosy po tej farbie wyglądają ładnie, kolor jest intensywny, ale nie sztuczny (zazwyczaj farbuję na brązy), pomaga mi w tym mama i zawsze jestem zadowolona. Kilka razy kolor wyszedł mi zbyt ciemny, zazwyczaj z farby Syoss lub Palette (która w ogóle dla moich włosów była okropna, były po niej bardziej suche). Teraz zdecydowałam się na ombre i również pomagała mi w tym mama.

Oprócz farbowania używam olejków, masek i odzywek, oprócz samego szamponu, więc włosy są w całkiem fajnej kondycji.

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•8 lat temu

Nigdy nie farbowałam włosów u fryzjera a robiłam do bardzo często jakieś 10 lat temu. Miałam na głowie różne kolory i zazwyczaj nie widziałam różnicy w farbowaniu sama sobie i tych jak miały koleżanki po fryzjerze. Różnica może być jedyna w tym co dodaje profesionaklny fryzjer , chodzi o odżywki itp.

Dresscloud
Dresscloud
2.12k•8 lat temu

Przez wiele lat farbowałam włosy w domu, a raczej za fryzjerkę robila @ann Był to zawsze jeden kolor na całą głowę.
Poszłam do fryzjera, gdy zapragnęłam ombre Mając naturalny odrost i ombre odwiedzam fryzjera max 2 razy w roku. Na moje włosy i tak musiałam kupować 2 paczki farb, więc wcale nie był to tani domowy zabieg.

W domu używałam farby z Loreal Preference. Co do pielęgnacji włosów w salonie, stawiam tylko na zwykłą odżywkę, która jest w cenie zabiegu. Nie potrzebuję intensywnej pielęgnacji, może dlatego, że bardzo dobam w domu o włosy.

Z tego co słyszałam, fryzjerzy do osłabionych włosów podczas koloryzacji dodają olaplex.
Jeśli masz taką możliwość, polecam wybranie się do dobrego fryzjera, bo po nieudanej koloryzacji w domu włosy mogą na tym bardzo ucierpieć, szczególnie te osłabione

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•8 lat temu

Zawsze farbuje się w domu od momentu jak u fryzjera zapłaciłam ponad 250 zł... Używam farb zazwyczaj Loreal Preferene (często jest promo na nią ) . Jak masz koleżankę jakąś poproś ją o nałożenie farby jest to chwila moment Ja farbę nakładam akurat sama i nigdy nie wyszła mi nie równo lub jakoś źle

mysia302
mysia302
12.88k•8 lat temu

Ja jednak chodzę do fryzjera bo zazwyczaj podcinam włosy lub robię sombre

kamilja
kamilja
4.88k•8 lat temu

Ja od ponad pół roku farbuję się sama w domu. W lustrze ani na zdjęciach nierówności w farbowaniu nie widzę, nikt nie zwrócił mi uwagi, że jest nierówno. Wcześniej chodziłam do fryzjerki ze swoją farbą (niezmiennie ta sama: https://dresscloud.pl/p/528843/u03.0617.kamilja.5940c404ed020.jpg?v=1497416709 ). I teraz tą samą farbą farbuję się sama. Trzymam się instrukcji zawartej w opakowaniu, nieraz zdarzyło mi się trzymać farbę trochę za długo i włosy nie wypadły po farbowaniu, nie miałam żadnych efektów ubocznych. Nie wypadają tez mocniej niż zwykle. Nic gorszego się z nimi nie dzieje niż przy farbowaniu u fryzjera. Jedynie końcówek nie mam w najlepszym stanie, ale to nie wina farbowania w domu, tylko farbowania w ogóle.

aneta6bk
Nieznany profil
984•8 lat temu

Ja jestem zdecydowanie za fryzjerem. Ja robię końce, ale pofarbowanie całych włosów na jeden, równomierny kolor to prawdziwa sztuka. Jeszcze zależy jaki masz naturalny kolor. I nie przejmuj się komentarzami że farba niszczy włosy bo to nie prawda. Ona w przeciwieństwie do rozjaśniacza (nie polecam zrobił mi sianko z końców) oblepia włos i daje efekt gładkości, błysku. Moje koleżanki farbując się w domu robią to nierówno miejscami wychodzą im plamy, przez co zraziłam się i nie chciałam nawet próbować

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•8 lat temu

Ostatnio po raz pierwszy w życiu używałam trwałej koloryzacji i następnym razem wybiorę się do fryzjera. Nieźle się nagimnastykowałam, zrobiłam masę bałaganu i jeszcze pofarbowałam nierówno.

1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.