
Szczepienie dzieci
Co myślicie na temat szczepień dzieci? Ja trochę czytałam na ten temat i powiem Wam, no dobra, może podczas czytania byłam nieco nieobiektywna, ale tak naprawdę, osoby przeciwne szczepieniu nie miły żadnych racjonalnych argumentów, prócz tego, że nie, bo nie, a szczepionki są złe, dziecko będzie chore, a ty jesteś głupia. Rozumiem, że mogą wystąpić skutki uboczne, ale moim zdaniem to tak, jakby nie podawać choremu dziecku leków, bo przecież każdy lek może wywołać działanie niepożądane. Dlatego jestem ciekawa jakie macie zdanie na ten temat Zostawiam Wam link do artykułu na blogu, który mnie osobiście zaciekawił http://aeger.pl/szczepienia-dzieci-odpowiedzialnosc-karna-nieprzewidziane-skutki/
Tak samo jak kilka koleżanek z góry - popieram! Jak to powiedział Paracelsus: "wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną". Nikogo nie obrażając, osoby, które nie szczepią dzieci według mnie są po prostu za mało wyedukowane biologicznie i chemicznie, a za bardzo... internetowo 😉. Nie znam lekarza, biologa, czy choćby laboranta, który swoich dzieci nie szczepi 😉
W polskich już też zaczyna to powoli obowiązywać i choć nie mam dzieci, to uważam, ze to słuszny pomysł.
W niektórych niemieckich przedszkolach, jest wymóg pokazania potwierdzeń, że dziecko przeszło szczepienia.
@fabuleux mam takie samo zdanie. Szczególnie odnośnie przedszkola i szkół.
Mam znajomą, która nie była szczepiona na odre i zachorowała. Jej chłopak był szczepiony, przebywali cały czas razem i on nie zachorował. Koleżanka odre przeszła okropnie, gorączka 40 stopni, swedzaca wysypka. A mogła tego uniknąć.
Będę zlinczowana ale Osoby, które nie szczepią dzieci bo boją się powikłań ( nie mówię o innych przypadkach) niech zrezygnują z antybiotyków gdy dziecko jest chore a zastąpią je mlekiem i czosnkiem bo antybiotyki też mogą dać powikłania. Gdy dziecko zachoruje na raka nie podają chemii bo też może dać powikłania, niech nie dają przeciwbólowych leków bo też mogą dać powikłania.
Wszystko na tym świecie może dać powikłania ale nie musi, odsetek osób z powikłaniami jest naprawdę mały i patrząc na ilość osób zaszczepionych jednego dnia i ilość z nich co dostaną powikłań, wytrząsają jedną osobe na x i robią burze.
Zapraszam też do obejrzenia youtuba Kasi Gandor gdzie obala mity na temat szczepień na podstawie publikacji
Byłam szczepiona na wszystko, swoje dzieci będę szczepić i jestem za tym aby nie szczepione nie były przyjmowane do przedszkola
We Wrocławiu wydział Biotechnologiczny robił serie spotkań uświadamiające ludzi dlaczego warto szczepić i moim zdaniem więcej uczelni wyższych takie spotkania powinno robić
Temat rzeka.. Choć sama nie rozumiem rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci, chodzi mi oczywiście o dzieci, kóre mogą być szczepione. Moje obie dziewczynki były szczepione i nic im nie ma. Jedyne co mnie nie przekonuje w szczepionkach to te 5 czy 6 w 1, dlatego szczepiłam na nfz.
Ja szczepię obie tylko na podstawowe i na szczęście nic się nie dzieje. Też miałam dylemat ale jest tyle różnych szczepień. Zaszczepiłabym ją na jedno a na drugie nie i potem by mi na coś innego zachorowała i bym miała wyrzuty sumienia. Trudna decyzja. Ale jak się czyta skutki uboczne, które mogą bardziej zaszkodzić to aż strach. A ludzie szczepią dzieci np na rotawirusa a czasami dziecko i tak choruje.
Osobiście jestem za szczepieniami podstawowymi i cieszę się, że od 1996r. wprowadzili obowiązkowe szczepionki na wzw typu b.
Niech anty mądre i pseduowyedukowane mamusie nie szczepia, a za kilka, kilkanascie lat będziemy mieć epidemie chorób o których dzisiaj słyszymy tylko z pojedynczych przypadków.
Szczerze i ja się naczytalam, dodatkowo mama mojego chrzesniaka i jednocześnie moja bratowa jest tzw "książkowa mamusia" i dała mi wykład anty szczepieniom i mimo to młody był zaszczepiony na wszystkie podstawowe/obowiązkowe jak do tej pory szczepienia. Ja byłam szczepiona to czemu dziecka nie zaszczepić wiadomo jak ze wszystkim ilu zwolenników tyłu przeciwników, na szczęście u nas obeszło się bez NOP, mały mial po 3 wklucia i też przeszedł to bez większych fanaberii i krzykow
@blackline rozmawiam z kilkunastoma osobami nieszczepiacymi dzieci. 65% to rodzice walczący z NOP, 45% to ludzie którzy pogłębili wiedzę poprzez książki czy filmy dokumentalne. Mnie przeraża fakt, że często taki rodzic wie więcej od służby zdrowia
@NatGor96 nie chodzi oto,że zauważam iż coś jest nie tak ale o to,że jak już się chcemy wypowiadać na jakiś temat to dobrze jest najpierw się z nim zapoznać aby mieć jakąś wiedzę wkurza mnie gdy rozmawiam z ludźmi, którzy nie szczepią dzieci bo się boją ale sami nie robią nic w kierunku pogłębienia swojej wiedzy na ten temat lub szczepią dzieci bo inni tak robią
Jestem zdania,że jak coś robić to świadomie i z wiedzą
Studiując Oligofrenopedagogikę, pracując z dziećmi z Autyzmem oraz doświadczonymi terapeutami sama zaczęłam się zastanawiać jak to z nimi jest, czy w przyszłości szczepić swoje dzieci czy nie. Sporo czytałam na ten temat książek nie artykułów wyssanych z palca, przeglądałam i porównywałam wyniki badań na przełomie kilkudziesięciu lat i faktycznie coś w tym jest. Badania dowodzą,że szczepionki z dużą ilością rtęci zatruwają organizm dziecka tym samym powodując Autyzm.
Dlaczego nie wszystkie dzieci po szczepionkach mają Autyzm? Wszystko zależy od odporności dziecka. Przez wielu lekarzy, terapeutów Autyzm jest uważany za chorobę, którą się da wyleczyć. Wystarczy odtruć zatruty organizm dziecka. Sama w rodzinie mam dwójkę autystów, którzy stali się nimi w ciągu niespełna dwóch tygodni po szczepionce...
Na chwilę obecną chłopcy mają specjalną dietę odtruwającą organizm z toksyn i wracają do stanu sprzed szczepionki
Tych przypadków ujawnionych w Polsce jest 30 tys, rodzice są zebrani w jednej grupie. Ile tych NOP jest wpisanych w karty szczepień i karty zdrowia? Około 100. Myślę,że osób anty by nie było, gdyby każde z tych poszkodowanych dzieci miało wpisane w książeczce powikłania, a ktoś wziąłby odpowiedzialność za to, a nie zostawiał rodziców samych sobie.
Warto również porównać szczepienia dawniej i dziś. Kiedyś obowiązkowo 4-5 szczepień, dziś jest ich 3 razy tyle obowiazkowych
Pozdrawiam. Matka dziecka z NOP